IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Ogrody anielskie

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyCzw 01 Sie 2019, 13:03

- Może była już zbędna? - spytałem właściwie teoretycznie, nie oczekując od wampirzycy odpowiedzi. W końcu bywało i tak, że niechciany członek rodziny był usuwany. Wszak każde drzewo zrzuca zbędne mu gałęzie.
- Trochę błędne założenie, mimo wszystko. Nie jesteś poza tym wszystkim, Octavio. Jesteś wampirzycą, teraz TO część twojego życia - rzuciłem te słowa niby lekko, ale pod koniec spoważniałem - Wampiry muszą przestrzegać wielu, wielu zasad. Taka jest cena za nasze nowe życie. Jeśli zaś się z nimi nie zgadasz...cóż, niedawno do miasta zawitał wielce ciekawy Łowca. Wierzę, że on z chęcią by się z tobą rozmówił.
Nie chciałem straszyć dziewczyny, ale tym bardziej nie chciałem, by przez przypadek naraziła się na czyjś gniew. Albo wampira, albo Łowcy. Po prawdzie, nie wiedziałem, co byłoby gorsze. Gdyby Vi została zmuszona ją zdyscyplinować, przypuszczalnie nie byłoby to takie złe. Gorzej z innymi wampirami. A jeszcze gorzej z Haretonem...
- Wszystkiego da się nauczyć - podrapałem lekko kruka po głowie, ten zaś w odpowiedzi zaskrzeczał głośno - Może nie tak z dnia na dzień, ale ogólnie... Pytanie pozostaje, czy ty zechcesz się uczyć?


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyCzw 01 Sie 2019, 16:36

Najwidoczniej dwa lata w skórze wampira to nadal za mało, by pojąć w większej mierze jak funkcjonuje jej nowe środowisko. Było w nim wiele niesamowitych rzeczy, jednak nadal brakowało jej pewnych elementów, które były typowe dla ludzi, a obce dla krwiopijców. Zastanawiało Octavię czy przyjdzie czas, że i ona zapomni o paru rzeczach, które niegdyś były dla niej ważne. Słowa Roderyka o matce Virgo brzmiały dla niej co najmniej dziwnie, bo nie wyobrażała sobie żeby była w stanie kogoś ze swojej rodziny uznać za zbędnego. Nawet siostry, której nie widziała od lat.
- Czy zabójcze instynkty nie są wystarczającą ceną?- zapytała dość zniesmaczona.- A co z tymi, którzy wcale nie prosili się o takie życie?- dodała. Nie zamierzała okazywać żadnego buntu wobec rodzinie Tenebris, która obecnie miała miasto w garści, jednak nie była pewna czy byłaby w stanie godzić się na wszystko w każdej okoliczności.
- Myślę, że tak. Jednak najpierw muszę sprawić, by noc przestała być moją jedyną możliwą porą, by korzystać z "nowego życia".- odparła nieco bezradnie nawiązując do ich pierwszego tematu rozmowy.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyCzw 01 Sie 2019, 21:13

Sam kiedyś borykałem się z rozterkami moralnymi i w gruncie rzeczy, wciąż je miałem. Cóż, im ktoś starszy, tym ponoć więcej przeżywa ze swojej młodości. Postanowiłem jednak przedstawić wampirzycy teorię, którą niegdyś usłyszałem i w gruncie rzeczy, trudno było jej odmówić racji. Przynajmniej częściowo.
- To nie do końca tak, Octavio. Pomyśl, ilu ludzi zabija bez powodu? Ba, zastanów się nad tym, ilu ludzi zabija, by się najeść. Tłumaczą to sobie tym, że przecież człowiek jest wyżej w łańcuchu pokarmowym i może sobie pozwolić na zabijanie zwierząt. Ale one też przecież czują. Też żyją. - uśmiechnąłem się delikatnie do dziewczyny, wspominając, gdy sam wysłuchiwałem podobnych słów - My jesteśmy jeszcze wyżej w łańcuchu pokarmowym, a jednak się hamujemy. Jednak staramy się nie zabijać. Większość czasu nam to wychodzi. Nawet jeśli jednak któreś z nas zawiedzie, w wybitnej większości ktoś również z naszego gatunku go powstrzyma. My pijemy z ludzi, bo musimy, inaczej umrzemy. Oni jeść zwierząt nie muszą. Któż więc jest tu żądny krwi?
Machnąłem lekko dłonią, odwołując kruka. Ten rozpadł się na setki piór, które zaraz połączyły się z cieniami. Zatańczyły lekko w różnokształtnych wzorcach i zniknęły tak, jakby nigdy ich nie było.
- W rytuale niestety nie pomogę. Nie ta krew, nie ta ranga. Ale czegoś innego mógłbym cię z całą pewnością kiedyś nauczyć.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyPon 05 Sie 2019, 17:19

Wsłuchała się uważnie w słowa Roderyka. Nie dało się ukryć, że było w nich sporo racji. Octavia pokiwała głową i zaśmiała się gorzko pod nosem. Uniosła swoje miodowe oczy z powrotem na twarz wampira.
- Trudno się z tobą nie zgodzić.- przyznała. Nigdy nie patrzyła na tą kwestię w taki sposób jak przedstawił jej Roderyk. Właściwie była dość zdumiona tym co usłyszała i musiała chyba sobie jeszcze poukładać tą naukę w głowie. Niestety to nadal nie było w stanie jej usatysfakcjonować i sprawić, by poczuła się lepiej w związku ze swoim łaknieniem krwi.
- W przeciwieństwie do ludzi pozostajemy bez wyboru, więc nadal wydaje mi się, że ten przymus jest dość wysoką ceną.- stwierdziła niechętnie po chwili. Zapewne jako człowiek prawie by dała się namówić na zmianę diety na wegańską, zwłaszcza po przemówieniu mężczyzny. Jednak to, że stała się wampirem jest czymś nieodwracalnym, więc nie może wpłynąć na swój "jadłospis".
- Tak, wiem. Virgo zaoferowała mi swoją pomoc, jednak nauczyć się opanowania podczas karmienia się muszę sama.- odpowiedziała natychmiast jakby chciała w jakimś stopniu odrobinę sprostować swoje poprzednie słowa. Rodzeństwo Tenebris zdążyło jej powiedzieć wystarczająco na temat rytuału. Jej problemem nadal pozostawało łaknienie.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyPon 05 Sie 2019, 22:46

- To ta wrodzona siła perswazji. Albo ta wbita przez ojca pasem. Trudno orzec momentami - stwierdziłem śmiertelnie poważnym głosem z szerokim uśmiechem. Zwykły człowiek mógłby się przestraszyć, bowiem w tym momencie cienie zatańczyły lekko na mojej twarzy, jakby śmiejąc się do mojej przeszłości, ale Octavia powinna być już przyzwyczajona.
- Może zaczniesz od zwierząt? - spytałem z lekkim zdziwieniem. To właściwie była moja pierwsza lekcja, jaką sam dostałem jako wampir. OCzywiście, krew ludzka była dużo, DUŻO bardziej kusząca niźli zwierzęca, ale polityka małych kroczków w tym przypadku powinna się sprawdzić - W moim przypadku zadziałało. Nie widzę powodu, dla którego nie miałoby zadziałać w twoim.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptySob 10 Sie 2019, 20:13

Na twarzy Octavii pojawił się nikły uśmiech, ale w jej oczach kryło się coś w rodzaju politowania. Normalnie uznałaby jego słowa za żart mimo poważnego tonu, jednak przez domysły o tym, w jakich czasach wychowywał się Roderyk była w stanie uwierzyć, że to prawda. Rzeczywiście cienie tańczące na jego twarzy już mniej przyciągały jej wzrok, ponieważ powoli przyzwyczajała się do ich widoku. Za życia w skórze wampira już coraz mniej rzeczy ją dziwiło, więc tego typu nowości jakoś łatwiej przyswajała. Nawet widok tygrysa w domu Tenebris wydawał jej się mniej zaskakujący niż gdyby zobaczyła go 3 lata temu.
- Wiesz, że nawet nigdy ich nie próbowałam?- rzuciła retorycznie, a następnie zaśmiała się krótko pod nosem. Dziwiła się samej sobie, że do tej pory nie postanowiła nawet spróbować zwierzęcej krwi. Brak opanowania sprawiał, że niemal wysuszała ludzi z krwi, a gdy była w lepszej formie, okradała banki krwi.
- Na pewno spróbuję.- oznajmiła, tym razem nieco bardziej zdeterminowana. Być może potrzebowała rady kogoś, kto również musiał to przejść. Miała szczęście, że natknęła się na Roderyka. Los w tej chwili musiał być dla niej łaskawy. Octavia zaczęła zdawać sobie sprawę z tego, że Virgo mogła mieć na myśli właśnie Roderyka, gdy mówiła o pewnym znajomym przemienionym.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyPon 12 Sie 2019, 22:02

Po prawdzie, nie zauważyłem ów uśmiechu u Octavii, a raczej skrytej za nim intencji. Sam byłem zwolennikiem surowego, acz jednocześnie pełnego troski wychowania. Być może gdyby ojciec rzeczywiście przykładał większa wagę do mojej nauki, nie zostałbym mordercą. Sądziłem, że kilka ciosów ojcowskiego pasa to mała cena w zamian za czyste sumienie.
- Zdecydowanie powinnaś. Najlepiej chyba sprawdzą się jelenie, aczkolwiek czasami trudno się przemóc, by je zabić. To doprawdy piękne zwierzęta - rzekłem z nutką melancholii w głosie. Oczywiście, że lepiej zabić jelenia, niż człowieka, co zresztą teraz chętnie czyniłem, ale za każdym razem czułem ukłucie w sercu.
Poczułem wibracje telefonu, po czym dźwięk przychodzącego sms-a. Uśmiechnąłem się przepraszająco do Octavii, po czym sięgnąłem do kieszeni spodni.
- Wybaczysz? Ostatnio mam dosyć dużo zawirowań, więc powinienem być cały czas pod telefonem... - powiedziałem pół-żartem, pół-serio. Nie spodziewałem się jednak całkowicie tego, co zobaczyłem. Wiadomość od Mirabelle...cóż, nie miałem pojęcia, co właściwie znaczy, ale podejrzewałem. Wyjazd Nathaniela jednak nie był bezpieczny. Czyżby ta Tepes próbowała zdetronizować Virgo?
W pierwszym odruchu naturalnie chciałem ruszyć od razu do posiadłości Tenebris. Tak zresztą podpowiadały mi cienie, które nagle wesoło zatańczyły i wydały z siebie coś na kształt śmiechu. Śmiechu, który mnie otrzeźwił, bowiem tak do złudzenia przypominał śmiech mej księżniczki...
- Powiedz, Octavio, zechcesz się ze mną udać w pewne miejsce? Gwarantuję moc przeżyć - spytałem wampirzycy poważnym tonem. Wyciągnąłem ku niej rękę, całą pokrytą cieniami. Nie byłem pewien, czy to, co chcę zrobić, się uda. Dawno nie rozpływałem się w cieniach wraz z kimś, dopiero od paru dni byłem w stanie częściowo się rozpływać i materializować jednocześnie. Ale cóż, nie myślałem zbyt trzeźwo w ów chwili. Chciałem się jak najszybciej znaleźć w szpitalu, o którym mówiła Mirabelle.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyPon 19 Sie 2019, 18:00

Octavia zmarszczyła lekko czoło, gdy wampir opowiadał jej o krwi jeleni. Jego melancholijny ton wcale nie pomagał jej oswoić się z myślą o polowaniu na dzikie zwierzęta.
- Jeżeli jest szansa, że to mi pomoże, chyba nie mam innego wyjścia tylko spróbować.- odpowiedziała i wbrew słowom, które wypowiedziała, w jej głosie można było dosłyszeć nutkę zwątpienia. To był ten moment, w którym wiedziała, że musi coś zrobić, ale obawia się najzwyczajniej, że jej nie wyjdzie.
Dziewczyna machnęła ręką, nie przejmując się tym, że Roderyk musiał odebrać telefon. W erze internetu i smartfonów odbieranie wiadomości w każdej możliwej chwili było już chyba czymś naturalnym.
- W porządku, jeśli to coś ważnego...- odpowiedziała z uśmiechem na twarzy. Dostrzegła reakcję cieni, które otulały ciało Roderyka. Octavia odniosła wrażenie, że w pewnych momentach wyrażały one więcej niż ich właściciel, który zdawał się być dość powściągliwy i opanowany, dzięki czemu zapewne sprytnie mógł tuszować niechciane emocje.
- Nie śmiem odmówić.- odparła i zaśmiała się krótko. Następnie podała swą dłoń Roderykowi i wstała z ławki. Nie wiedziała wprawdzie, co wampir miał na myśli, ale jednocześnie potrzebowała towarzystwa kogoś innego niż do tej pory, więc chciała skorzystać z okazji i być może lepiej poznać innego przemienionego wampira.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptyWto 20 Sie 2019, 22:01

Przymknąłem na chwilę oczy i odetchnąłem głęboko parę razy. Sama przemiana w cienie nie była problematyczna. Ostatnio także i podróże w tej formie nie były wyzwaniem. Inna sprawa, że nie pamiętam kiedy ostatnio robiłem to z kimś. Musiałem sięgnąć odrobinę dalej, niż zazwyczaj.
Tyle dobrze, że Octavia współpracowała. A i moja odrobinę dzika moc chętnie ją ogarnęła. Cienie z radością wskoczyły na jej dłoń, gdy tylko zetknęliśmy się rękoma. Kąciki ust poszły mi ku górze. To było ciekawe. Czyżby miała jakąś predylekcję do ów mocy?
- Za pierwszym razem jest trochę dziwnie. Ale przyzwyczaisz się. Musisz tylko mi zaufać i nie szarpać się. A przynajmniej nie szarpać się za dużo.
Ostatnie słowa dodałem pół-żartem, pół-serio, mając nadzieję, że dzięki temu dziewczyna zbytnio nie spanikuje. Aczkolwiek były całkowicie szczere. Jeśli Octavia mi pozwoli, to nie będę miał raczej wielkich problemów, nawet jeśli spanikuje, ale w innym przypadku...Cóż, jej by się nic nie stało, gorzej ze mną.
Zacząłem powoli rozpływać się w cieniach tańczącymi u naszych stóp. To było dziwne, specyficzne uczucie. A przynajmniej ja je tak odczuwałem, jak się na nim skupiłem, bowiem teraz po tylu latach nauczyłem się to po prostu ignorować. Można było je porównać ze spadaniem w dół połączonym z stopniowo rozchodzącym się po całym ciele chłodem. Ale nie zimnem. Przypominało raczej delikatny wiatr, który chociaż może wzbudzić w ciele dreszczyk, nie przenika ciała na wskroś. Powoli rozpływałem się coraz dalej, sięgając swoją magią do Octavii i obserwując jej reakcję.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptySro 21 Sie 2019, 16:48

Miodowe tęczówki Octavii natychmiast powędrowały w stronę dłoni, którą zaczęły pokrywać cienie. Rzeczywiście uczucie było dość niespotykane i nawet trudne do zdefiniowania. Było to jednak dość przyjemne i nie dało się ukryć, że wzbudzało w wampirzycy spore zainteresowanie i pewnego rodzaju ekscytację. Cienie delikatnie łaskotały jej skórę, dając uczucie przypominające lekki chłód. Octavia uniosła wzrok na twarz Roderyka i gdy tylko dostrzegła jego uśmiech, jej kąciki ust uniosły się znacznie wyżej.
- Niesamowite...- westchnęła cicho po tym, jak dostała radę od Roderyka. Nie planowała się szarpać, ale gdy o tym wspomniał zaczęła się zastanawiać, co jeśli niekontrolowanie wykona zbyt gwałtowny ruch. Oczywiście to się jej nie zdarza, ale ostrzeżenie sprawiło, że zaczęło jej się to wydawać wysoce prawdopodobne. Z lekkim niedowierzaniem patrzyła jak Roderyk rozpływa się wśród cieni.
- Mam nadzieję, że nie wyjdzie to spod twojej kontroli.- rzuciła półżartem i zaśmiała się krótko. Nie chciała na stałe rozpłynąć się w ciemności i miała wrażenie, że podejmuje właśnie jakieś ryzyko, co było chyba dość naturalnym odczuciem zważywszy na to, że sytuacja ta była dla dziewczyny zdecydowanie czymś nowym.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 318
Punkty aktywności : 1746
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 23

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptySro 21 Sie 2019, 22:00

Ucieszył mnie fakt, że Octavia widocznie lekko znosiła przemianę. Byłem ciekaw, czy to dzięki temu, że widocznie Vi wcześniej "poleciła" mnie jako godnego zaufania przemienionego. Cóż, teraz nie miało to większego znaczenia, gdy oboje oddawaliśmy się w chłodne objęcia cieni.
Chociaż pierwsze uderzenie zimna jakie odczuwało się przy odchodzeniu w cienie mogło być nieprzyjemne, ale z czasem łatwe do zignorowania, tak za każdym razem rozkoszowałem się przez chwilę chłodem jaki towarzyszył całkowitemu rozpłynięciu się. Gdybym miał to do czegoś przyrównać, to byłaby to delikatna, morska bryza, która chłodzi ciało po całym dniu wylegiwania się na gorącym słońcu. Było to tym dziwniejsze uczucie, że przecież żadne z nas poparzone nie było.
Trzeba było jednak pamiętać o tym, by nigdy nie zagłębić się za daleko. Cienie kusiły i dobrze wiedziałem, gdzie by mnie zaprowadziły, gdybym się im oddał w całości. Nie miałem jednak pojęcia, jak długo by im to zajęło. Poczucie czasu było dosyć zagmatwane, gdy roztapiało się w nicości, dlatego zawsze trzeba było pamiętać, by nie oddawać się swoim uczuciom i zachować trzeźwość umysłu.
Wychwyciłem półświadomością prąd, który prowadził dokładnie tam, gdzie tego pragnąłem. Do słynnego szpitala, według plotek miejscowych nawiedzonego, a według mojej wiedzy - po prostu zbankrutowanego. Dawno nie podróżowałem z kimś w tym dziwnym, niematerialnym stanie. Z braku lepszego słowa, można było określić, że niejako "objąłem" Octavię, aczkolwiek nie było w tym nic cielesnego. Było to bardziej jak pokazanie jej drogi, którą winna podążać. Oczywiście, nie puściłem jej samej. Chciałem tylko jej pokazać, jak złapać się "prądów" przepływających cieni. Jako że w tym stanie nie mogłem jej nic powiedzieć, po prostu jej pokazałem. Sięgnąłem ręką, której obecnie nie posiadałem i pozwoliłem swojemu ciału, które nie istniało, by wplotło się w wir. Skupiłem całe swoje i Octavii jestestwo na świadomości tego, że istniejemy.
Cogito ergo sum... - przemknęło mi jak zawsze przez myśl, gdy używałem cieni do dalszej wędrówki, niż parę metrów. Pociągnąłem za sobą Octavię i przeniosłem daleko, daleko poza granice parafii.

(z/t)


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 218
Punkty aktywności : 1729
Data dołączenia : 28/03/2019

Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 EmptySob 24 Sie 2019, 20:16

Czuła jak rozpływa się w ciemności razem z Roderykiem. Wprawiało ją to w bardzo dziwne uczucie, które przez chwilę sprawiało, że Octavia czuła się dość nieswojo. Postanowiła jednak przetrzymać to i spróbować się przyzwyczaić. Z każdą chwilą coraz łatwiej przychodziło jej ignorowanie chłodu, który łaskotał jej ciało.
Nie mogła teraz nawet się odezwać, podobnie jak Roderyk. Jednak w jakiś obcy dla dziewczyny sposób, udało im się nawiązać coś w rodzaju kontaktu, dzięki czemu Octavia była w stanie wędrować wśród cieni tą samą drogą co jej towarzysz. Starała się być bardzo ostrożna i skupiała swoją uwagę wyłącznie na wampirze wskazującym jej odpowiedni prąd. Udała się za Roderykiem, nadal nie wiedząc dokąd i po co zmierzają.

[c.d.]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Ogrody anielskie - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody anielskie   Ogrody anielskie - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 
Ogrody anielskie
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Przedmieścia Venandi :: Kościół im. Marcina Lutra-
Skocz do: