IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Ruiny

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Nathaniel
Szef wszystkich szefów
Nathaniel

Liczba postów : 231
Punkty aktywności : 690
Data dołączenia : 11/03/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 12 Mar 2019, 16:40

Ruiny        22385610Znajdują się dosyć głęboko na mokradłach. To jakby zniszczone dawno temu gospodarstwo. Drewniany płot wokół niego teraz przypomina spróchniałe kupki desek a to tylko gdzieniegdzie bo większość z nich już dawno się rozłożyła i pochłonął ja mech. Domek też jest bardzo zniszczony, nie ma już dachu, zostały tylko resztki ścian a w środku gdy wejdzie się przez framugi bez drzwi porozrzucane są metalowe sprzęty zardzewiałe i poprzerastane roślinnością.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 09:39

Miała dość brata i jego durnego zachowania. Gdy tylko opuściła mieszkanie udała się najpierw do baru popić nieco a potem po prostu pospacerować. Musiała odreagować jakoś a po drodze chociaż uzbierać odrobinę roślin do jej ulubionych trucizn, które powoli i stopniowo działały. Obserwowała swoich klientów i musiała przyznać, że to było całkiem...fajne. Widząc jak kupując truciznę podają ją wrogowi, a ten powoli w męczarniach wydaje swe ostatnie tchnienia. Przeciągnęła się lekko krocząc w gęstwinie roślin, gdy w końcu nogi doprowadziły ją w stronę ruin. Stara budowla, która zapewne miała być kiedyś domem mieszkalnym dzisiaj była w totalnej ruinie. Wszystko obrośnięte trawą i mchem. Do tego większej części domostwa nie było. Mimo to postanowiła wejść przez dawne drzwi. Uśmiechnęła się pod nosem, lubiła takie widoki. Mogłaby rzec, że w jej żyłach płynie mroczna krew...pałał ją widok zgliszczy, zniszczenia i po prostu nieszczęść. Wówczas czuła się o niebo lepiej.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 21:14

Indygo ostatnio potrzebował się przewietrzyć. Piękna pogoda skłaniała go do wychodzenia poza swoje tereny ku podziwianiu przyrody. Zauważył jednak w okolicach ruin postać, a także wyczuł jej zapach. Jakaś świeża krew? Był pod ludzką postacią - męską, odziany w szaty rytualne jak to miał w zwyczaju. Powoli, bez pośpiechu, zbliżał się do ruin, by móc ujrzeć dość młode dziewczę.
- Zgubiłaś się? - spytał się ją spokojnie, jedną rękę swobodnie opierając o jedną z zarośniętych ścian. Był ciekawy cóż ktoś tak młody i z pozoru bezbronny, tutaj robi. Nie widział po niej, by miała jakąś broń, wydawała się jednak odwiedzać to miejsce bez większego celu. Indygo znał dobrze ludzi i ich zachowania. Można by rzec, że te tysiące lat doświadczenia sprawiły, że potrafi "czytać w myślach".
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 21:31

Czy spodziewała się zastać tutaj kogoś? No raczej nie. Przecież to pustkowie, bagna gdzie ludzka noga nie staje z wiadomych przyczyn. W końcu nikt nie zapuszcza się w bagna prawda? Na szczęście tutaj moczar nie było i mogła swobodnie się poruszać co też doprowadziło ją w to miejsce. Gdy przyglądała się roślinności w ruinach do jej uszu doszedł głos. Męski spokojny, pewny. Uniosła się powoli i odwróciła w stronę nieznajomego.
- A czy wyglądam jakbym się zgubiła?
Uśmiechnęła się lekko pytając zarazem nieznajomego. Wskazała na trujący bluszcz nieopodal obrastający jeden ze słupów podtrzymujących resztę pozostałości z budowli.
- Zbieram rośliny. Nic wielkiego.
Przyznała uśmiechając się delikatnie.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 21:49

Szaman przyglądał się jej uważnie, ale nieco zdziwiony tym, że ta nie wyglądała na zatrwożoną. Indygo wyglądał bardziej niż podejrzanie, a ta wydawała się żartować. Widać była pewna, ze potrafi się obronić, ale czy naprawdę? Indygo nie przepadał za zbytnią ilością pewności siebie. Mogła zgubić nawet największego wojownika.
- Rośliny?... Wyglądasz na zwykłą kobietę, a to co pokazałaś jest trujące. Kontakt z tym jest nieprzyjemny. - mruknął spokojnie do niej, ale doskonale znał każdą roślinę w tym lesie, a może i na świecie. Nie widział przy kobiecie rękawiczek czy innych akcesoriów. Sam raczej się nie obawiał. Jego metabolizm był silny, aczkolwiek wolał unikać kontaktu.
- I tylko po to zapuściłaś się tak głęboko w las?
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 21:55

Czy była pewna siebie? Nie do końca, mając bezpieczną odległość czuła się lepiej i pewniej, jednak gdy ona zostawała łamana bez jej zgody wówczas stawała się nieufna i niepewna. Słysząc jego słowa skinęła głową.
- To trujący bluszcz. Składnik do trucizn i odtrutek.
Przyznała z uśmiechem na ustach. Coś w nim było przyciągającego, ciekawego.
- Nie, nie tylko po to. Lubię świeże powietrze, roślinność i ciszę.
Przyznała wzruszając nieco ramionami. Kosmyk jasnych włosów opadł jej niepozornie na policzek.
- A ty...kim jesteś? I co tutaj robisz, zdajesz się czuć jak u siebie.
Przyznała zaciekawiona.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 22:11

Indygo zmrużył oczy tylko i uśmiechnął się nieco z rozbawienia.
- Doskonale wiem co to jest dziewczyno. - mruknął do niej cicho, bo jeszcze tego brakowało, by ktoś tak młody go pouczał. Ach ta dzisiejsza młodzież.
Indygo przeszedł się nieco i poprawił swoje szaty, by zaraz wzrokiem wrócić do nieznajomej.
- Wszędzie w lesie jestem u siebie, moja droga. - odpowiedział do niej spokojnie, ale jakoś nie był przekonany do tego czy dziewczyna zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw w tym lesie.
- Wiele istot mroku czai się w tych kniejach...
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 29 Kwi 2019, 22:20

Zacmokała, nie znosiła gdy ktoś beznamiętnie ją traktował. Jak to tak w ogóle. Miała przecież imię, wystarczyło o nie zapytać a nie od głupich zaraz wyzywać!
- Phoebe...mam na imię Phoebe.
Dodała z uśmiechem na ustach i przysiadła nieco na jednym z zarośniętych mchem pieni.
- Ludzie mówią, że grasuje tutaj wariat w szmatach pogańskich.
Uśmiechnęła się lekko i niewinnie.
- Jednak sądzę, że to mężczyzna, który wie więcej niż Ci idioci...nie jest zwykłym człowiekiem wręcz przeciwnie. A skoro jesteś u siebie...podejrzewam, że chodzi im o ciebie.
Zagadnęła rozbawiona. Bo serio, nie widziała w nim nic przerażającego. No nie mówiąc o samym zachowaniu, ale pozory mylą prawda?
- Możliwe, jednak nie tylko tutaj czai się mrok.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 13:56

Wysłuchał ją, ale sam się nie przedstawił. Nie lubił tego robić, ani nie widział póki co ku temu powodu. W jego kulturze imię było czymś cennym. Im mniej je znano tym lepiej. Tym bardziej było się bezpiecznym.
Na jej kolejne słowa wpatrywał się w nią obojętnie. Była bardzo odważna mówiąc tak o nim, a potem próbując się przypodobać. Indygo jednak pozostawał jednak niewzruszony. Nie był łasy na żadne komplementy.
- Możliwe, ale też mówią, ze w tej części lasu grasuje potwór i radzą się tutaj nie zapuszczać. - odparł do niej spokojnie, ale nie zamierzał raczej być dla niej pobłażliwy. Co do mroku miała rację, ale to już zależało od tego ile mroku ludzie do siebie wpuszczą. Łowcy ostatnio mniej polowali na wampiry i inne istoty. Nie było to jednak w jego interesie, by żadnej ze stron pomagać.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 14:35

- Bardziej obawiałabym się potwora niż wariata...każdy z nas ma w sobie część, która powoduje że jesteśmy jacy jesteśmy.
Przyznała z powagą na twarzy i uśmiechnęła się lekko do nieznajomego.
- Poza tym, nie słucham tego co ktoś mówi. Ludzie gadają i gadać będą.
Wzruszyła ramionami z obojętnością.
- Tak samo niegdyś czarownice uznawali za kochanice szatana. A w szczególności te, które pałały się w ważeniu trucizn i odtrutek.
Przyznała rozbawiona. Podeszła bliżej mężczyzny i nieco nieopodal dostrzegła potrzebną jej roślinę. Nie przejmując się zbytnio bliskością nieznajomego pochyliła się i zerwała kilka kwiatów.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 19:22

- Mogę cię zapewnić, ze żadnego wariata tutaj nie ma. - odparł do niej poważnie i tylko uchwycił kosmyk swoich włosów, by się nimi pobawić. Miał bardzo długie włosy.
- Ludzie zawsze plotkują, ale skądś się te plotki biorę. Nie bez powodu. - mruknął zdziwiony jej obojętnością na wszystko i otwartością względem potencjalnie niebezpiecznej osoby. Nie wyglądała na nadzwyczaj zdolną czarodziejkę mogącą zdziałać cuda.To jednak, że podeszła bliżej i jak gdyby nigdy nic podniosła jeden z kwiatów go jeszcze bardziej zdziwiło. Ponoć szukała trujących roślin.
- Czarownice były kochanicami Szatana. Wtedy ich moc była silniejsza. Teraz jednak Szatan jest bardziej rozważny i na jego miłość trzeba sobie zasłużyć. - odparł do niej spokojnie, ale nie przemieścił się nigdzie. On się jej nie obawiał, ale ona powinna.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 19:33

- Więc pozostaje bestia.
Odparła ze spokojem przenosząc wzrok na mężczyznę. Uśmiechnęła się pod nosem i w końcu przystanęła po drugiej stronie ruiny domu.
- Plotkują bo nie mają co robić. Osoby, które faktycznie coś mogą wiedzieć w tej sprawie pewnie są martwe.
Odparła ze spokojem i wsadziła resztę roślin do specjalnego worka, który miała ukryty w gęstwinie krzewów.
- Powiem Ci uczciwie, że żadna czarownica nie była godna jego miłości i żadna godna nie będzie. Nikt nie jest w stanie podarować tego, czego on pragnie.
Dodała w końcu opierając swoje smukłe ciało o zarośnięty murek.
- Widzę wiele wiesz na temat czarownic.
Przyznała zaciekawiona. Na pierwszy rzut oka nie posądziłaby go o to by był kimś więcej niż zwyczajnym człowiekiem. A jednak, podejście i to co mówił miało swój sens. W końcu Phoebe była mistrzynią grania idiotki. Takiej, którą wszyscy uważają za nikogo godnego uwagi. A on...bacznie obserwował ją, nie spuszczając jej ruchów i gestów z oczu.
- Więc...jak to z Tobą jest? Kim jesteś? Człowiek odpada...tacy to padają na durne teksty jak skuszone czymś dzieciaki. A Ty...jesteś inny.
Zamyśliła się na chwilę.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 20:31

- Raczej nie są martwe. Są świadkami i przestrogą. - odparł do niej spokojnie, ale nigdy nie zabijał wszystkich. Zawsze kogoś zostawiał, by opowiedział reszcie. Oczywiście nie zabijał bez powodu, ale z braku poszanowania jego domu. Nienawidził tej amerykańskiej młodzieży. Paskudna i egoistyczna. Nie dbająca o jego dom w ogóle.
- Była jedna, którą kochał i która spełniała wszystko czego zapragnął. Jednakże teraz jest już z nim. Reszta była tylko nędznymi ladacznicami, pragnącymi mocy. - mruknął do niej spokojnie, ale sam osobiście znał kiedyś tą czarownicę. Teraz magią posługiwali się głównie łowcy,a reszta była spychana na bok. Wiedział wiele na temat wszystkiego. Te wszystkie lata, wszystkie wcielenia co pamięta... Nikt nigdy tyle nie przeżył. Był tego pewien.
- Nie wiem czy jesteś godna tych informacji. Nie mam w zwyczaju przedstawiać się każdemu.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 20:41

- Mówisz, jakbyś znał ich losy. A może to Ty jesteś tą bestią? Skoro wiesz o nich...skoro w ogóle tyle wiesz.
Odezwała się niemal pewna. W końcu czemu nie? Coś w nim było takiego, co kazało uważać, ale też coś co kusiło do siebie, przyciągało.
- Pycha i chciwość zawsze była z nimi w parze...jednak tylko prawdziwa czarownica potrafiła się dzielić dobrami jakie posiadała. Zdradzona i porzuca przez sabat. Pozostawiona sama sobie, tylko miłość do niego ją trzymała. A inne czarownice pozostały ukarane za grzechy ich matek. To takie niesprawiedliwe.
Mruknęła pod nosem. Żałowała, że nie miała innych mocy. Jednak co począć? Gdyby tak potrafiła więcej, gdyby umiała robić rzeczy, których nie potrafiła...Westchnęła pod nosem rozmarzona i wróciła do rzeczywistości.
- Nie proszę o Twe imię.Godna? Uwierz...nie jestem. Nie jestem Godna by wiedzieć czegoś więcej na Twój temat. Imię? Nie musisz go zdradzać jeśli tego nie chcesz. Wystarczy mi informacja czy jesteś czarownikiem czy czymś więcej? Wampirem na pewno nie, więc kim?
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyWto 30 Kwi 2019, 22:48

- Możliwe, ale nie nazwałbym się bestią. Bestie zazwyczaj nie myślą i kierują się instynktami. Ja jestem czymś... Bardziej pierwotnym. - odparł spokojnie do niej swoim dość nienaturalnym głosem.
- Przed chwilą mówiłaś, że nie znasz podobnej historii... Czyżbyś kłamała? - mruknął do niej cicho, bo jednak, przed chwilą mówiła, ze żadna nie istniała taka, a teraz rzekomo zna jej historię. Było to bardzo dawno temu, większość z tego to plotki i pomówienia. Indygo znał naoczną prawdę, ale nie zamierzał wyprowadzać z błędu tej dziewczynki.
- Nie jestem ani czarownikiem, ani wampirem. Czarownicy istnieją tylko dzięki łowcom, a mnie z nimi nic nie łączy. Nie jestem też wampirem lecz żyję już wiele stuleci i będę żył nadal. - odparł do niej zagadkowo, ale nie zamierzał dokładnie mówić kim jest. Skoro zbierała ziele była kimś w rodzaju wiedźmy, a magię póki co praktykują łowcy. Nie zamierzał się im wystawiać na tacy.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptySro 01 Maj 2019, 18:22

Coraz bardziej ją intrygował. Coraz bardziej była ciekawa tego czym bądź też kim jest. Musiała przyznać, że to naprawdę zaskakujące.
- Historia ta uważana jest za plotki, bzdury które opowiadane są z pokolenia na pokolenie. Po części może i jest prawdą, jednak na ile? Mówię to co słyszałam kilka razy, nie uważam by była to prawda. I mówię o czarownicach, o tym jakie są. Przynajmniej większość z nich.
Odparła spokojnie nie spuszczając wzroku z nieznajomego.
- Nie jest Ci...hm...smutno będąc tyle stuleci samemu? Skoro żyłeś i żyć będziesz nadal...bycie samotnikiem nie jest przyjemne, ale spędzać wieczność samemu. Musi być jeszcze gorsze.
Przyznała bardziej sama do siebie niż do niego, współczuła mu i to bardzo. Bycie samemu jest ciężkim orzechem, zawsze jak to mawiają, we dwoje raźniej. Ale cóż...nie jej sprawa. Ona starała się tylko podtrzymać rozmowę, poznać tego tajemniczego człowieka.
- Bóstwo...ciekawe. A może wręcz przeciwnie? Może jesteś prosto z piekieł? Posłaniec...
Zagadnęła z błyskiem w oczach. Sama by wiele dała by mogła żyć dłużej niż inni. By stać się kimś więcej niż pospolitą "zielarką", która za dobrą opłatę zrobi napar, który zabije na miejscu czy też wykona kilka swoich "czarów marów" i od obroni każdego kogo tylko zechce. Ona miała swoje zdanie na ten temat.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptySro 01 Maj 2019, 18:51

- Teraz czarownic jest mało, albo służą łowcom. Haniebne. - odparł Indygo do niej, ale nie pochwalał konszachtów z łowcami. Ograniczało to moce i możliwości. Było się kontrolowany i nie można było się rozwijać, a niestety niekiedy rozwój polegał na skorzystaniu z mrocznych mocy, które nie były stanowczo po stronie dobra.
- Przyzwyczaiłem się. Liczę się z tym, ze nie ma nikogo kto mógłby przy mnie na tyle długo zostać. - mruknął szaman spokojnie, ale wolał się nie przyzwyczajać, a co za tym idzie zaprzyjaźniać. Uważał to za zbędne w życiu.
- Nie jestem bóstwem, ale nie ukrywam, że byłem łącznikiem. Z piekła raczej też nie choć znam demony. - powiedział do niej tajemniczo, bo nie opowiadał się po żadnej ze stron. Był neutralny i dzięki temu jeszcze nikt nie postanowił na niego zapolować. Nawet gdyby pozyskał moc pozwalającą mu zapanować nad światem, nie ośmieliłby się. Za dużo z tym roboty i zachodu, a on kochał spokój.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptySro 01 Maj 2019, 19:09

- Czarownice służące Łowcom to jedna wielka hańba. Łowcy wykorzystują potencjał nie jednej czarownicy czy czarownika. A oni...jak muchy lgną do nich. Łowcy coraz częściej rozprzestrzeniają się jak zaraza. Każda rasa powinna mieć swoją głowę rodu czy coś w ten deseń i to oni powinni między swoimi rozstrzygać wszystkie problemy. Czekać tylko aż Łowcy się zbuntują i obiorą sobie za cel czarownice, które nie współdziałają z nimi...biedny nasz los...
Mruknęła pod nosem, jednocześnie dając mu jasność, że nie jest w żaden sposób związana z łowcami.
- Magia posiada w sobie wiele możliwości. Gdyby znalazł się ktoś taki, warto wykorzystać ten potencjał i sprawić by samotność przestała być taka dojmująca nie sądzisz?
Zerknęła kątem oka z zadumą.
- Po co ukrywać swoje moce skoro można z nich korzystać na różne możliwe sposoby? Owszem, uważać trzeba bo jest wiele kretynów, którzy tylko czekają na okazję, ale również po coś otrzymaliśmy te moce prawda?
Słuchała go uważanie, słowo po słowie. Zamyślona próbowała połączyć ze sobą odpowiednio to co powiedział. Każdą wskazówkę, każde wypowiedziane słowo.
- Zatem nie jesteś bóstwem, nie pochodzisz z piekła...ale byłeś łącznikiem i znasz demony...
Mruknęła zaduma i nagle podniosła głowę. Pacnęła się w czoło z własnej głupoty.
- Przecież Twoja szata...rytualna...jaka ja głupia. Jesteś szamanem prawda?
Tak, tego była już niemal pewna, jednak mimo to chciała usłyszeć to z jego ust. Pamiętała z opowieści i z tego co przeczytała, że to właśnie szamani mają możliwości łączenia się z duchami, demonami. Są łącznikami z innymi światami.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPią 03 Maj 2019, 17:24

- Cóż... Wszyscy na to pozwolili. Kiedyś łowcy byli nikim, stopniowo jednak udało im się zyskać siłę podczas gdy reszta kompletnie nie zwracała na nich uwagi. A teraz płacz i zgrzytanie zębów. Już nie raz byłem świadkiem wymordowania pewnej rasy istot. Gdyby wszyscy razem się zebrali łowcy nie mieliby szans. - mruknął spokojnie i przyglądał się jej uważnie. Była specyficzna. Czyżby była czarodziejką chcącą buntu? Toż jak łowcy się o tym dowiedzą to zaraz się z nią rozliczą.
- Samotność zawsze mi towarzyszyła. Jak i wielu innym użytkownikom magii. Dzięki niej udało się nam dłużej przetrwać. - odparł zastanawiając się czego ona w sumie oczekiwała. Indygo nie był skory by zawierać z nikim głębsze znajomości, było to możliwe, ale nadzwyczaj trudne. Wolał być obojętny.
- Magia ma swoje zasady. Każda dziedzina magii wymaga innych ofiar czy poświęceń. Nie każdy potrafi to znieść. - powiedział krótko, ale uważał, ze magia powinna być zaszczytem i tak też powinno się ją traktować. doskonalić, ale nie wbrew własnym regułom. Indygo przyglądał się jej jednak gdy tak dumała nad tym kim on jest. Nie było to trudne do odgadnięcia. Nie krył się z tym nawet na chwilę.
- Brawo... Długo ci to zajęło... - odparł z lekką kpiną, ale cóż poradzić? Miała odpowiedź od pierwszej chwili ich spotkania, jak na tacy.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 18:40

- Łowcy to pomiot, który powinien być zlikwidowany od podstaw. Wykorzystują wiedźmy dla własnych korzyści. Może i dzięki nim istniejemy, ale czy na pewno? A co jeśli prawda jest inna?
Zapytała z powagą unosząc wzrok na mężczyznę. Na jego słowa pokręciła głową.
- Może i samotność jest pozytywna, ale nie zawsze. Bycie samotnikiem niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw.
Przyznała obojętna i cicho westchnęła pod nosem.
- A czy życie nie wymaga poświęceń i ofiary? Co z tego, że mamy wiele, jednak by to posiadać musimy również wiele poświęcić nie oczekując niczego w zamian.
Wzruszyła ramionami. Na jego słowa tylko parsknęła pod nosem.
- Wybacz, nie często widuję szamana. A nie wróć...nigdy takowego nei widziałam, jesteś pierwszym Szamanem, którego miałam okazję poznać.
Dodała z powagą na twarzy.
- Więc skoro jesteś tym stworem z bagien...znasz tutejsze rośliny. Gdzie znajdę wilczą jagodę oraz...psiankę czarną?
Zapytała zastanawiając się co jeszcze potrzebuje do swoich ziół.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 19:01

- Dość agresywnie wypowiadasz się prawdopodobnie o swoich stwórcach, ptaszyno... - odparł do niej z ironicznym uśmiechem, bo dziwiło go co tak młoda osoba może wiedzieć o magii, o jej historii, o odnalezieniu celu własnego życia. Czuł tutaj przejawiający się egoizm i pragnienie mocy. Czyli to co każda młoda i mało roztropna czarownica robi.
- Bycie samotnikiem niesie za sobą wiele plusów. Jest się niezależnym. Póki co nie znalazłem żadnych minusów... - mruknął do niej poważnie, bo jednak samotność nie była minusem. Była może ciężka, ale w tak mrocznym świcie, była stanowczo na plus. Ona nie była sama, a wszystko ją ograniczało. Na temat ofiar się nie wypowiedział, bo ofiary były różne. Sam znał ich cenę i wartość.
- Dokładniej jestem kapłanem. - poprawił ją tylko i zaraz zmrużył oczy  na jej kolejne pytanie.
- A czemu miałbym ci to powiedzieć? Potrzebujesz ich? To znajdź je sama.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 19:14

- Prawdopodobnie...właśnie, PRAWDOPODOBNIE. A co jeśli to nie oni nas stworzyli tak jak ciągle to wmawiają? A co jeśli jesteśmy ich marionetkami? Gdybyśmy żyli tylko dzięki nim, nasze losy byłyby w ich rękach prawda? A póty co, to jakoś jest zupełnie inaczej.
Odezwała się z powagą na twarzy.
- Kapłan...Coraz więcej o Tobie się dowiaduję to miłe.
Uśmiechnęła się pod nosem i przerzuciła nieco ciężar ciała na przeciwną nogę.
- Mogłabym, jednak po co mam niepokoić tutejsze stworzenia? Podanie konkretnego miejsca jest o wiele bardziej odpowiednie niż szukanie po całym lesie prawda? Poza tym, nie spadnie Ci korona z głowy, jeśli udzielisz wskazówek gdzie ów rośliny znaleźć.
Mruknęła pod nosem, no serio...chciwa menda z niego czy co?
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 19:37

- Nie mnie to oceniać. Nie przynależę do łowców i nigdy żadnym nie byłem. - oznajmił szczerze do niej, bo jednak nie zamierzał się z nimi zaprzyjaźniać. Pozostawał póki co neutralny. Na jej kolejne słowa już pokręcił głową. Widać było, ze młoda jeszcze i głupia. Indygo dziwił się, że z takim nastawieniem jeszcze żyje. Szczególnie głosząc swoją nienawiść do łowców do pierwszej lepszej osoby napotkanej w lesie... Dziewczyna zaczęła go irytować swoją butnością.
- Nie jesteś kimś, by żądać takich informacji, a i też nie uważam, że jesteś godna je poznać. Tutaj się rozstaniemy, bo nasza rozmowa mnie nudzi... - odparł do niej poważnie i zaraz jego oczy lekko zabłyszczały, a przed Phoebe pojawiły się prawdziwe wizje jej najgorszych lęków i koszmarów.

Użycie mocy Indygo: Halucynacje
1/2
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 73
Punkty aktywności : 1352
Data dołączenia : 09/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 19:53

Mężczyzna zaczynał ją naprawdę drażnić. Nie znosiła ludzi, którzy traktowali innych z góry. Co tam, że ona sama niektórych tak traktowała. W końcu by dostać nieco kasy, musiała jakoś je zdobyć prawda. No ale wracając do naszego jegomościa. Mężczyzna nagle stwierdził, że się nudzi a ona...ona dostrzegła to, czego bała się najbardziej. Śmierć jej brata. Krzyknęła przerażona widząc przed sobą jedyną osobę, na której jej zależało. Dopadła do jak myślała, trupa brata próbując go dotknąć.
- Jacob! Jacob! Nie...nie możesz! Nie możesz!
Krzyczała spanikowana a po jej policzkach ciekły łzy. Dłonie widziała całe we krwi. Trzęsąc się próbowała wytrzeć je w odzież, którą miała na sobie, ale za diabła nie chciała zejść z jej dłoni ani kropla krwi. Nadal miała umorusane i lepkie.
- Wskrzeszę...przysięgam, sprawdzę Cię...nie możesz mnie zostawić!
Krzyknęła drżącym z przerażenia głosem.
Powrót do góry Go down
Indygo
Forgotten Deity
Indygo

Liczba postów : 40
Punkty aktywności : 310
Data dołączenia : 23/04/2019

Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        EmptyPon 06 Maj 2019, 20:09

Indygo obserwował co się dzieje, ale domyślił się z jej słów co widziała. Śmierć bliskiej osoby. On nigdy tego nie doświadczył, bo na nikim mu nigdy nie zależało.
Oddalił się od niej jednak, a iluzja trwała w najlepsze. Rzekomy trup brata nie ruszał się i leżał zimny, tak bardzo prawdziwy w tym momencie. Po chwili jednak gdy Indygo zniknął jej z pola widzenia, ciało brata zaczynało się rozmywać aż w końcu została sama. Nie było z nią nikogo. Wizja? Tamten dziwny człowiek? Kto wie...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Ruiny        Empty
PisanieTemat: Re: Ruiny    Ruiny        Empty

Powrót do góry Go down
 
Ruiny
Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Ziemia niczyja :: Bagna-
Skocz do: