Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Promenada

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Promenada    Promenada     EmptyWto 23 Kwi 2019, 14:43

Promenada     Daugav10Jedna z bardziej malowniczych uliczek w Venandi. Jest stosunkowo szeroka i żadne auto, poza pojazdami dostawczymi nie ma prawa tu wjechać. Po obu stronach deptaka pokrytego starą kamienną kostką znajdują się różnej maści sklepy. Z jednej strony można wstąpić do księgarni, z innej znajduje się piekarnia i zaraz obok pizzeria. Przy drzwiach każdego lokalu znajdują się donice obsadzone petuniami lub pelargoniami. Co kilka metrów rozstawione są rytmicznie ławki, a niektóre z nich osłaniają posadzone obok drzewka, dając cień tym, którzy chcą się schronić przed słońcem. Niekiedy przesiadują tam różni uliczni grajkowie, którzy wypełniają przestrzeń promenady klimatyczną muzyką.


Ostatnio zmieniony przez Octavia dnia Wto 23 Kwi 2019, 14:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyWto 23 Kwi 2019, 14:53

Już dawno słońce schowało się za horyzontem, co pozwalało dziewczynie poruszać się po mieście. Przed samym wyjściem opróżniła dwie torebki krwi, by być w pełni nasyconą. Dodało jej to odrobinę energii.
Przemierzała swobodnym krokiem ulice Venandi, rozkoszując się widokiem niektórych miejsc, które wyglądały dość klimatycznie pod osłoną nocy, oświetlone jedynie kilkoma latarniami umieszczonymi w odległościach kilku metrów od siebie. Nim się obejrzała nogi zaprowadziły ją na tutejszą promenadę. O tej porze miasto było takie ciche i zdawało się być puste. Postanowiła na moment przysiąść na jednej z ławek i nacieszyć się świeżym powietrzem. Spoglądała na jedną z donic obsadzoną kwiatami, które na noc zamknęły swe korony. Widok rozchylonych płatków miała jedynie w swoich wspomnieniach, teraz mogła sobie jedynie go wyobrażać. Założyła jedną nogę na drugą i oparła się plecami o ławkę. Odchyliła lekko głowę i patrzyła w niebo.
Powrót do góry Go down
Harachenko
Niszczyciel marzeń
Harachenko

Liczba postów : 75
Punkty aktywności : 850
Data dołączenia : 09/04/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 28 Kwi 2019, 20:38

    Harachenko właśnie przemieszczał się w kierunku promenady, miał się tam spotkać ze swoim znajomym z podziemnego sklepu, posiadał pewien rozrachunek z akolitą. Winien mu był złoto jakie użyczył oraz kilka rzadkich substancji z kopalni na południu Pensylwanii, które mu obiecał przywieźć.
    Kiedy już dotarł, niedaleko miejsca spotkania dostrzegł kobietę, która siedziała na ławce. Nie krępował się, zbierając pobliski materiał z roślin. Miał w sobie starczą chorobe kolekcjonowania, chociaż na swój sposób w jego fachu była bardzo przydatna.
    Doskonale wiedział, że pozyskiwanie liści róż w czasie pełni dawały im dodatkowe właściwości. Schował pod swój płaszcz ucięte liście i czekał na pojawienie się gościa.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 28 Kwi 2019, 20:51

Do uszu Octavii dobiegł odgłos stawianych kroków. Wyprostowała szyję, by zamiast w niebo spojrzeć przed siebie. Zmrużyła lekko oczy jakby nie dowierzała odrobinę w widok przed swymi oczami. Dostrzegła mężczyznę odzianego w czerń, który zrywał liście roślin, które ozdabiały tą promenadę.
- Dziwak..- mruknęła pod nosem. Fakt, mężczyzna wyglądał dość niecodziennie. Można było rzec, że średnio wpasowywał się w tutejsze otoczenie, a przynajmniej tak zdawało się wampirzycy. Możliwe, że kierował nią teraz nadal nieco zachwiany humor po nieudanej próbie pożywienia się. Im dłużej siedziała tu sama tym więcej myśli poświęcała samym najgorszym sprawom, które ją dręczyły. Śledziła wzrokiem poczynania mężczyzny zastanawiając się, czy zwrócić mu jakoś uwagę, czy to po prostu olać. Poprawiła jedynie pozycję, w której siedziała i obserwowała nieznajomego. Tym bardziej niepokojące zdawało jej się, że o tak późnej porze robił to co robił. Aktualnie spakował sobie skradzione fragmenty roślin i stał jak wryty.
Powrót do góry Go down
Harachenko
Niszczyciel marzeń
Harachenko

Liczba postów : 75
Punkty aktywności : 850
Data dołączenia : 09/04/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyPon 29 Kwi 2019, 11:12

    Harach spoglądając na zegar, stwierdził, że coś musiało się wydarzyć. Zazwyczaj, a raczej w większości przypadków nikt nie raczył spóźniać się na spotkania z nim ustalone. Minęło już piętnaście minut, od kiedy tutaj stoi, powoli zaczynając się niecierpliwić, ponieważ towar, jaki miał otrzymać, był niezwykle rzadki.
    Harachenko poczuł impuls w głowie, na środku placu wylądował kruk. Wiedział, że wiadomość w nim zawarta jest skierowana do niego, dziwiło go tylko dlaczego nie podleciał do niego bliżej.
- Mihi! - Tupnął lekko nogą, jednocześnie wystawił swoją lewą rękę w kierunku Korbiera.
    Ptak na tę komendę podniósł się lekko do góry i zakrakał dwukrotnie w powietrzu, po czym poszybował na rękę Hara. Kiedy wiadomość została odpieczętowana, kruk stracił czerwony płomień w swoich oczach i odleciał wysoko w górę.
    W wiadomości były zawarte wszystkie szczegóły, Dehim nie mógł przedostać się w to miejsce przez łowców, którzy go wykryli, miał swoje własne problemy z niektórymi osobnikami, a pech chciał, że go prawie wytropili. Zaproponował on inne miejsce oraz dzień, dodając, że gdy sytuacja się ustabilizuje, wyśle kolejną wiadomość.
Harachenko był lekko rozczarowany, przez tę sytuację musiał odłożyć na późniejszy czas swoje badania, kryształ z kopalni były przez niego bardzo wyczekiwany.
    W pewnym momencie nawet nie zauważył, że kobieta siedząca na ławce stale spoglądała na niego i obserwowała każdy ruch. Nie był pewien, kim jest i jakie ma intencje, wiedział natomiast, że jest wampirem, czuł jej nienasycony głód.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 05 Maj 2019, 16:35

Niepozornie obserwowała zachowanie nieznajomego mężczyzny. Był ubrany bardzo niecodziennie i zachowanie jego zdawało jej się w pewien sposób niezwykłe. Zwłaszcza, że po chwili nadleciało czarne ptaszysko, z którym zdawał się umieć nawiązać jakikolwiek kontakt. Octavia uniosła jedną brew i patrzyła jak kruk siada na jego ramieniu. Przez moment dziewczyna nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że to w jaki sposób się na nich gapiła, w pewnym momencie stało się perfidne. Zapomniała o dyskrecji i zastanawiała się, kim jest ten pan.
Po chwili mężczyzna spojrzał na nią, zapewne czując wcześniej jej oczy na sobie. Octavia odruchowo odwróciła na ułamek sekundy wzrok, bo jednak sytuacja na moment zrobiła się nieco niezręczna. Odchrząknęła cicho i wstała z ławki. Uznała, że raczej starczy jej świeżego powietrza, a mężczyzna, który dostrzegł jej obecność wydawał jej się nieco niepokojący. Po tym jak się na niego dziwnie gapiła uznała, że lepiej będzie jak sobie pójdzie. Poprawiła swój czerwony sweter i ruszyła ulicą. Po drodze ostatni raz się na niego obejrzała, jakby chciała się upewnić czy dalej jej nie obserwuje. Ruszyła w kierunku zachodniego wzgórza, by tam zająć się jeszcze czymkolwiek nim nastanie świt.

zt
Powrót do góry Go down
Harachenko
Niszczyciel marzeń
Harachenko

Liczba postów : 75
Punkty aktywności : 850
Data dołączenia : 09/04/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyWto 07 Maj 2019, 10:13

    Nie tracąc chwili Harach postanowił sprawdzić co się takiego stało za miastem, że Dehim nie mógł przyjść. Dręczyła go również świadomość straty materialnej w postaci kruszców i innych ciekawych substancji o nieznanych właściwościach. Czekał na nie dość długo, był cierpliwy, ale odwlekanie tego było niewygodne dla jego badań.
    To go jeszcze bardziej napędzało, dlatego szybko przywołał tego samego kruka, sprawdził, z jakiego miejsca był wysłany.
To ciekawe, nie daleko mokradeł, tak blisko miasta i zrezygnował? - powiedział w myślach poirytowany i bez zastanowienia użył mocy Teriantropii przemieniając się w nietoperza. Odleciał w kierunku Dehima.

_____
ZT.
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySro 18 Wrz 2019, 18:45

Hareton przeszedł leniwie skrajem parku, by zaraz ruszyć na miejscową promenadę. Trawniki, rozliczne krzewy jak i drzewka pachniały wyjątkowo ciekawie zdaniem Draculi. Tak przynajmniej wywnioskował Hareton, bowiem piesek był niesamowicie pobudzony, widocznie zadowolony ze zmiany scenerii. Cóż, nic dziwnego w gruncie rzeczy. Spacer to nie tylko potrzeby fizjologiczne, ale przede wszystkim duchowe.
A przynajmniej tak kiedyś usłyszał Hareton od psiego behawiorysty. Człowiek ten był odrobinę nawiedzony zdaniem chłopaka, ale cóż, polecali go wszyscy w rodzinnych stronach.
W końcu mężczyzna zdecydował się zasiąść na ławeczce w pobliskim skwerze. Nie było tu nic specjalnego poza wcale niemałą fontanną, ale za to niedaleko stała kawiarenka. Jeszcze zamknięta, ku boleści Haretona.Trudno się dziwić, było bardzo wcześnie. Skwer z kawiarenką były stosunkowo odizolowane od reszty uliczki. Tym lepiej dla Draculi.
Chociaż Earnshaw wiedział, że nie powinien tego robić, to spuścił psa ze smyczy. Ten pokręcił się chwilę przy nim, po czym zaczął niuchać okoliczne ławki. I chociaż Hareton intensywnie rozmyślał o wszystkim, co się ostatnio wydarzyło, to nie spuszczał psa z oczu.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 22 Wrz 2019, 21:17

Chwilę zastanawiałam się gdzie powinnyśmy pójść, pogoda była deszczowa ale co chwilę przestawało mocniej padać a tylko trochę pokropywało. Złapałam dziewczynę przy mnie pod ramię gdy złożyłam parasol.
- I jak? - zapytałam rozglądając się po okolicy.
Nagle mój wzrok utkwił w czarnym zwierzaku biegającym pomiędzy trawnikami. Zmrużyłam lekko oczy, byłam na początku przekonana że to Alpha jednak nie rozumiałam co mój brat mógł tutaj teraz robić. Po chwili gdy zobaczyłam pysk psa byłam już przekonana że to nie ro zwierze, choć odrobinę podobne.  Przeszłam z Imoth jeszcze kawałek i zobaczyłam znajomą twarz.
- Imoth... ani słowa kim jesteśmy.. - szepnęłam do dziewczyny i ubrałam twarz w uśmiech.
- Hej! Czy to nie nasz łowca wampirów? Byłam ciekawa czy jeszcze uda się nam spotkać... Hareton? Dobrze pamiętam? - powiedziałam podchodząc bliżej mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 22 Wrz 2019, 22:33

Kiedy wyszłyśmy na zewnątrz, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Ja. Byłam. Na zewnątrz. Tak po prostu wyszłam sobie pod rękę z Katherine, jakby nigdy nic, jakbyśmy po prostu wyszły na uroczy spacer. Poczuwszy deszcz na swojej skórze, pomyślałam o tych wszystkich romantycznych scenach w deszczu, ale w tym momencie moja piękna towarzyszka się odezwała. Pomyślałam, że muszę się w końcu ogarnąć.
- Jest cudownie! - nawet nie zauważyłam, że podniosłam głos, ale byłam tak przepełniona radością i nadzieją na coś lepszego od życia, że właściwie żadne słowa nie były w stanie tego opisać.
Zerknęłam na dziewczynę z wielkim uśmiechem rozsadzającym policzki, ale ta wpatrywała się w coś w oddali. Potem szepnęła do mnie zdanie i pociągnęła w stronę nowego przybysza.
Przeszedł mnie dreszcz strachu na dźwięk słowa "łowca wampirów". Dotychczas udało mi się szczęśliwie ich unikać (poza tym jednym, który próbował mnie udusić, ale mniejsza z tym) i właściwie nigdy nie miałam z nimi zbyt wiele do czynienia. Niemniej polowali na takich, jak ja. Przełknęłam ślinę i uśmiechnęłam się lekko, nieco mocniej ściskając ramię Katherine.
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyPon 23 Wrz 2019, 19:49

Hareton oczywiście zdawał sobie sprawę, że jakieś osoby zbliżają się w jego stronę, ale nie spodziewał się, iż go zaczepią. W wyniku ostatnich zdarzeń od razu się napiął, gotowy do akcji. Ale widząc piękną Katherine, rozluźnił się od razu. Odłożył na bok swój ukochany kapelusz i powstał płynnym ruchem.
- Dzisiaj w celach prywatnych akurat - powiedział z charakterystycznym południowo brytyjskim akcentem i skłonił sir lekko - A pamięta Pani doskonale. Czuję się zaszczycony.
Następnie mężczyzna zwrócił się do Imoth i skłonił jej odrobinę niżej niż Katherine. Obdarzył ją delikatnym, przyjacielskim uśmiechem i spytał:
- My niestety chyba nie mieliśmy okazji się poznać. Hareton Earnshaw, do usług.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyPon 23 Wrz 2019, 22:16

Może to głupie ale cieszyła mnie radość dziewczyny, czułam że mężczyzna którego przyszło nam spotkać trochę ją niepokoi i posłałam jej przelotny uśmiech. Była ze mną i nie musiała się niczego bać, wiedziałam co robię i nawet gdyby coś poszło nie tak byłam w stanie ją obronić.
- Jest mi bardzo miło że tak to Pan widzi... chociaż zdaję się że ostatnio to powiedziałam, jeśli się mylę to powiem teraz... Kate, proszę mi mówić po imieniu. - uśmiechnęłam się serdecznie do łowcy.
On może tego nie zauważył ja jednak poczułam gdy Imoth mocniej mnie złapała i zerknęłam na nią.
- Wybacz, moja przyjaciółka jest bardzo nieśmiała. Spokojnie Imoth, poznałam tego uroczego dżentelmena jakiś czas temu. Jest w porządku. - powiedziałam nawet specjalnie nie kłamiąc.
Fakt był łowcą i to takim z którym nie uśmiechało by się mi iść w szranki, do tego jeśli Virgo nie kłamała to szukał właśnie mnie. Jednak nie wiedział kim jesteśmy a wobec ludzi zdawał się być naprawdę miły.
- A gdzie twój towarzysz? Ten który stawiał wszystkim... - przerwałam bo właśnie znów zauważyłam przemykającego nieopodal psa.
Miłość do tych zwierząt zaszczepił we mnie brat sprowadzając pod nasz dach Alphe, ten psiak był naprawdę przepiękny.
- Jaki śliczny... ciekawe gdzie jego właściciel
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyPon 23 Wrz 2019, 23:37

Nieco uspokojona uśmiechem Katherine, rozluźniłam uścisk i przybrałam uroczy uśmiech.
- Imoth del Larke - przedstawiłam się, również lekko kiwając głową. To wszystko wydawało mi się zbyt grzeczne, jak na obecne czasy, ale z drugiej strony mówimy o wampirach i łowcach, to nieco zmienia postać rzeczy. - Niezmiernie miło mi poznać - uśmiechnęłam się.
Hareton był przystojny, jednak nieco nie w moim typie, więc nie przyglądałam się mu zbytnio. Szybko jednak i zapewne amatorsko spróbowałam dojrzeć czy i gdzie ma pochowane bronie.
Nagle moja towarzyszka przerwała wpół i zaczęła mówić o psie. Zerknęłam w miejsce, w które patrzyła, ale niespecjalnie wzruszona. Zwierzę jak zwierzę. Niemniej jednak dla pozorów, dalej się uśmiechałam i zerkałam z zainteresowaniem, to na Kate, to na Haretona. Lekko fascynujące, a zarazem przerażające było mieć świadomość, że tego człowieka przed atakiem na nas powstrzymuje tylko jego niewiedza. A poza tym, co my takiego strasznego robimy? Nie możemy żyć bez krwi, ale nie zabiłam nikogo. Oddawali mi się z własnej woli, płaciłam za to, często ciałem. Dlaczego łowcy rościli sobie prawo do decydowania czy mogę żyć, czy nie?
- Prześliczny - zawtórowałam Katherine.
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyWto 24 Wrz 2019, 08:55

Hareton zatrzymał na chwilę wzrok na Imoth. Obie kobiety były piękne, ale... Inaczej. Katherine wręcz emanowała pewnością siebie, tymczasem Imoth była bardziej nieśmiała. A to sprawiało, że w oczach Rycerza Krwi była przy tym urocza.
- Zapewniam, że cała przyjemność po mojej stronie. - odpowiedział wciąż z przyjaznym uśmiechem ciemnowlosej dziewczynie.
Zaraz zaśmiał się lekko i zacmokał na psa. Wilczak wesoło podbiiegł do swojego właściciela, po czym z zaciekawieniem zaczął niuchać rozmówczynie Haretona. Zamerdał wesoło ogonem i szczeknął nieudolnie. Tak jak niektórzy przedstawiciele jego rasy miał problemy czasami ze szczekaniem. Wolał wyć.
- Wybaczcie mu - mężczyzna z szerokim uśmiechem "przeprosił" za nieudolne przywitanie jego psiaka - Dracula miewa problemy ze szczekaniem. Ale chciał z całą pewnością podziękować za komplement. Prawda psiaku?
Hareton kucnął przy psie i podrapał go po klatce piersiowej. Ten szczeknął jakby na potwierdzenie, tym razem zdecydowanie bardziej udanie.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyWto 24 Wrz 2019, 09:23

Zerknęłam na Imoth lekko trącając ją łokciem żeby przekazać jej coś w stylu "Rozchmurz się! Będzie fajnie!". Jasne igrałam z ogniem ale najlepszą obroną jest atak. Bardziej podejrzane są osoby których nie znasz, które trzymają się cienia i usilnie umykają przed łowcą. Kiedy Hareton zawołał psa, oczy mi się aż zaświeciły. Uśmiechnęłam się na "szczeknięcie" ale też gdy usłyszałam imię zwierzaka drgnęłam. Może nie zauważalnie ale moja towarzyszka na pewno to wyczuła.
- Dracula? Ciekawy wybór imienia... - odparłam w końcu kontynuując swoją grę.
Położyłam dłoń na ręce wampirzycy przy mnie aby mnie na chwilę puściła i zrobiłam krok do zwierzaka kucając przy nim i jego właścicielu.
- Cześć Dracula! Nie przejmuj się, świetnie ci wyszło. - powiedziałam łagodnie i wyciągnęłam rękę żeby pies mógł mnie obwąchać.
Nie do końca byłam pewna czego się spodziewać, nawet wampiry nie odróżniały swojego zapachu od ludzi więc pies raczej też nie powinien. Chyba że Dracula był jednym z tych piekielnych ogarów trzymanych na łańcuchach przy łowcy z jakiś mrocznych artów. Prawdę mówiąc nie przypominał mi nic takiego więc postanowiłam zaryzykować. Odsunęłam wolną ręką włosy z dekoltu i jeśli tylko pies mi na to pozwolił podrapałam go za uchem.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyWto 24 Wrz 2019, 22:24

Poczułam się trochę ośmielona, kiedy Katherine była tak spokojna i wyglądała, jakby po prostu dobrze się bawiła. Sama zrobiłam kilka kroków w kierunku psa, kucnęłam przy nim, nie ośmielając się jeszcze dotknąć zwierzaka. Uparcie myślałam, co by powiedzieć, żeby jeszcze jakoś wyglądać w tej konwersacji. Właściwie nie wiedziałam, czemu ona ma służyć, ale możliwe, że nie wszystko musi mieć większy sens.
- Ładna pogoda dziś - palnęłam, co musiało zabrzmieć nieco dziwnie, bo jednak padało. Skarciłam się w myślach, brawo, Imoth, zrób z siebie jeszcze kretynkę.
Podniosłam wzrok na Haretona, mimowolnie próbując sobie przypomnieć czy kiedyś nie natrafiliśmy na siebie w jakimś klubie albo na domówce.
- Przepraszam, że się tak gapię - powiedziałam po chwili. - Zastanawiam się czy nie spotkaliśmy się kiedyś, ale bardzo możliwe, że się mylę. - Wzruszyłam ramionami i powróciłam wzrokiem do Katherine głaszczącej psa.
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySro 25 Wrz 2019, 07:04

Pies oczywiście nie rozpoznał rasy obu kobiet. Hareton w ogóle wątpił, by było to możliwe. Ścisłej rzecz biorąc, nie wierzył w to w ogóle. Jedynym pod względem zapachowym co odróżniało wampirzyce od zwykłych kobiet było to, że wampirzyce właściwie zawsze otaczała kusząca woń. Chociaż Katherine i Imoth niewątpliwie taką posiadały, nie oznaczało to, że są wampirzycami przecież.
Dracula chętnie przyjął pieszczoty. Lubił być głaskany. Chociaż kiedyś byłby skłonny raczej zagryzc obcą osobę niż dać się jej pogłaskać.
- Nie za długie, zawiera w sobie "r" i łatwo zapamiętać. I nadaje odrobinę humoru - stwierdził z uśmiechem Hareton patrząc, jak jego piesek wdzieczy się do Katherine.
- Zapewne była to ironia, ale ja akurat deszcz całkiem lubię. Przypomina o rodzinnych stronach - mężczyzna zaśmiał się lekko. Do Imoth i do wspomnień. - Poza tym deszczówka ponoć świetnie działa na włosy.
Łowca schylił się do swojego psa, by pogłaskać go po bocznej stronie brzucha. Gdy to robił, można było dostrzec błysk jednego ze srebrnych sztyletow umieszczonych po bokach pasa.
- Raczej wątpię, bez urazy, panienko. Dopiero niedawno przybyłem do miasta wraz ze swoim towarzyszem. O czym Katherine może poświadczyć.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySro 25 Wrz 2019, 09:19

Zaśmiałam się głaszcząc zwierzaka za uszami i po karku, był wspaniały i to trzeba było przyznać.
- Fakt, pasuję ci, chociaż... jesteś dużo przystojniejszy niż Dracula z filmu - szepnęłam do psa gładząc jego ciemną sierść.
Fakt zabolało chociaż nie dałam tego po sobie poznać, po tylu latach tym właśnie się stał... imieniem dla psa i postacią z filmu.  Nie uszło mojej uwadze srebrne ostrze przy jego pasku, chwilę spoglądałam na nie niebieskimi oczami. Dosłownie chwilę żeby spojrzeć w końcu na moją towarzyszkę.
- Moja matka zawsze to powtarzała... no i jako że mówiła to gdy nie chciałam wychodzić na deszcz, dodawała jeszcze że przecież nie jestem z cukru. - uśmiechnęłam się i wstałam od zwierzaka.
Obeszłam Imoth i położyłam jej ręce na ramionach.
- Imoth zdaję się że ty też nie jesteś stąd? Czy się mylę? Z resztą powinnaś jeszcze kiedyś poznać pana Williama, może uda się nam kiedyś spotkać jeszcze w barze? Ostatnio było nawet zabawnie. - ostatnie dodałam bardziej do Haretona.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySro 25 Wrz 2019, 23:49

Dotknęłam swoich napuszonych czarnych loków.
- Może w końcu się ogarną - zaśmiałam się, mając nadzieję, że deszczówka faktycznie trochę uspokoi moje kosmyki.
Przelotnie zerknęłam na Haretona, ale nic nie wzbudzało mojego niepokoju. Gdybym nie wiedziała, kim jest, nie bałabym się go ani trochę. Zaśmiałam się natomiast na odpowiedź Katherine o jej mamie, a w duchu zastanawiałam się czy naprawdę tak było, czy tylko to zmyśliła. Wtedy dziewczyna podeszła do mnie i poczułam jej palce na ramionach.
- Właściwie to jestem stąd, ale poza szkołą, kilkoma klubami i pobliskimi menelowniami to niewiele widziałam.- Wzruszyłam lekko ramionami, a następnie przeskoczyłam spojrzeniem z Katherine na Haretona i z powrotem, a kącik moich ust wystrzeliły w górę. - A co takiego ciekawego się działo, opowiadajcie! I co to za ciekawy człowiek, że powinnam go poznać?
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyCzw 26 Wrz 2019, 12:14

Oczy Łowcy błysnęły nagle ze złością. Przez krótką, ulotną chwilę Katherine mogła dostrzec na ramieniu Haretona malutką dziewczynę, ubraną w prostą, złotą sukienkę. Wrażenie uleciało szybciej niźli uderzenie serca, ale mogło pozostać w pamięci znacznie dłużej.
- Och, nie jestem pewien, czy to dobry pomysł. Tak się nieszczęśliwie składa, że Jackie jest chory - Hareton wyprostował się, patrząc na obie dziewczyny. Wciąż był przyjacielsko uśmiechnięty, ale ton jego głosu i barwa wzroku uległy drastycznej zmianie - Do tego bar stał się... Niebezpiecznym miejscem. Chyba że lubicie dreszczyk adrenaliny.
Dracula jak zawsze wyczuł zły humor mężczyzny. Okrążył go z lewej strony, po czym przeszedł z tyłu i tracił od tyłu jego prawą dłoń. To oczywiście automatycznie poprawiło humor Rycerza Krwi.
- Obawiam się, drogie panie, że Venandi jest... Nie do końca bezpieczne dla takich obu kobiet waszej urody.
Komplement wypadł mało zręcznie, ale to mężczyźnie nie przeszkadzało. Myślał o czymś innym.
- Imoth, słyszałaś może o Virgo Tenebris? - spytał wprost mężczyzna. Skoro znała okoliczne "zakazane" miejsca, to mogła słyszeć i o Tenebris.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyCzw 26 Wrz 2019, 12:53

Moje palce lekko zacisnęły się na ramionach Imoth. Ta postać, pies zupełnie jak bym gdzieś to już widziała a jednak nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Zamrugałam ale oczywiście niczego już nie dostrzegłam po za drobną zmianą w samym Haretonie. Sposób w jaki się wypowiadał zdawał mi się inny, pomimo uśmiechu trochę złowrogi. Mimo to nie musiałam nawet udawać zdziwienia gdy wspomniał o niebezpieczeństwie i barze. Żaden z tych pożal się boże wampirów nie doniósł mi o żadnych komplikacjach. Być może ze strachu, to było do nich podobne jednak jeśli stało się coś poważnego...
- Chory? Przykro słyszeć... Przekaż proszę że życzę powrotu do zdrowia... o ile w ogóle pamięta, sporo wtedy wypił i może nie pamiętać a chciałam wypić także za jego zdrowie. Widzisz Imoth gdy ostatni raz się spotkaliśmy, towarzysz Haretona postawił wszystkim kolejkę wyjątkowo... wesoły człowiek. - wyjaśniłam udając że nie ostrzegam żadnej różnicy.
- Co do adrenaliny... może odrobinę ale chyba nie rozumiem... coś stało się w barze?  - chciałam bardziej dopytać ale moment w którym padło imię tej suki.
"Cholera... wygląda na to że jeszcze trochę będzie mnie prześladować.." przeszło mi przez myśl. Martwiło mnie jednak że akurat on pyta o wampirzycę, tamta wspominała że go spotkała ale liczyłam że to był tylko blef żeby wyciągnąć ze mnie kim jestem. Spojrzałam na Imoth i uśmiechnęłam się łagodnie jak by nic się nie działo.
- Czemu interesują cię Tenebris? W mieście uchodzą za prawdziwe szychy.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySob 28 Wrz 2019, 00:02

Czułam, jak rozmowa między nimi mimo uprzejmego tonu zaczyna być coraz bardziej napięta i to mnie trochę zmartwiło. Po plecach przebiegł mi dreszcz jakby przypominający, jak mało wiem o świecie, w który się wpakowałam.
- Coś tam słyszałam o Virgo Tenebris - odparłam nieco wymijająco i nieco szczerze. Jedyne, co o niej wiedziałam, to że jest i że ma w garści burdel, do którego nie chciałam trafić. I że ma spinę z Katherine. Ale co więcej? Docierało do mnie jak dużym ignorantem jestem i zapłonęła we mnie pasja, by dowiedzieć się więcej.
- A co takiego powinnam o niej wiedzieć? - zapytałam stanowczo. - I o jakim niebezpieczeństwie mówisz? - Dodałam, nie komentując już jak seksistowsko brzmiało to, że niebezpieczeństwo dla kobiet naszej urody.
Powrót do góry Go down
Hareton
Fanatyk
Hareton

Liczba postów : 470
Punkty aktywności : 1594
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySob 28 Wrz 2019, 16:08

- Pewna grupka niezbyt przychylnych przeciętnym bywalcom baru osób pytała w barze o kogoś. Po zwróceniu uwagi przeze mnie zareagowali przemocą. A dodam, że pytali o kobietę.
Hareton mówił to zaskakująco przyjaznym tonem, ale obie kobiety raczej mogły wyczuć, że to tylko forma grzecznościowa. Nie myślał w ogóle o tym, że mógł zabrzmieć seksistowsko.
- Virgo Tenebris zdaje się mieć niebezpiecznie dużo powiązań z tutejszym półświatkiem - powiedział powoli, ważąc każde jedno słowo - To by pasowało do tego, że są ważnymi szychami. Jedno i drugie są dosyć mocno powiązane.
Rycerz Krwi wspomniał krótko swoje ostatnie spotkanie z Virgo. Teraz pewnie role byłyby odwrócone. A przynajmniej starcie wyglądałoby zupełnie inaczej.
- Mogę zaprosić obie panie na kawę zamiast tego? Zdaje się, że lokum za nami właśnie się otwiera.


Who are you then?
I am part of that power which eternally wills evil and eternally works good.
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1402
Data dołączenia : 31/03/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptySob 28 Wrz 2019, 17:05

"Idioci... Otaczają mnie idioci!" warknęłam w myśli. Jak Ci debile mogli szukać tej dziewczyny pod okiem łowcy! Którego do tego zna chyba całe miasto! I oczywiście nie wspomnieli o tym ani słowem. Na chwilę znów zacisnęłam palce na ramionach Imoth jednak trwało to tylko chwilę.
- To... Rany... Pomyśleć że byłam tam kilka tygodni temu... Nikomu nic się nie stało? - zapytałam udając zaskoczenie.
- Słyszałam różne pogłoski... Ale to pewnie tylko plotki, jesteś też policjantem? - dodałam pół żartem.
Przyznać jednak trzeba że kolejne słowa łowcy naprawdę mnie zaskoczyły. Gdzieś z tyłu głowy coś mówiło mi że powinnam uważać i się najnormalniej zmyć.
- W sumie ja chętnie... Sądzę że z takim towarzystwem nie miałybyśmy się czego bać.. Ale kawa brzmi naprawdę dobrze. - uśmiechnęłam się do Haretona robiąc kilka kroków w jego stronę żeby w końcu nachylić się do psiaka.
Pogłaskałam go i podrapałam za uszami po czym wróciłam spojrzeniem do Haretona. Może to wcześniej, ta postać... tylko mi się wydawało?
- Imoth? A ty co o tym myślisz?
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     EmptyNie 29 Wrz 2019, 23:59

- Och, to okropne - lekko udałam zaskoczenie, ale z różnym półświatkiem miałam do czynienia, więc nie robiło to na mnie jakiegoś wrażenia. Choć jak teraz myślę, to naprawdę musiałam mieć szczęście, że nigdy nikt mi nic nie zrobił. Chyba że chciałam, ale to nieistotne. - Ale szychy często mają swoje za uszami. - Wzruszyłam ramionami.
Rana na piersi nagle przypomniała o sobie, swędząc lekko, przez co się skrzywiłam.
Za chwilę jednak rozpromieniłam się.
- Kawa? Bardzo chętnie!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Promenada     Empty
PisanieTemat: Re: Promenada    Promenada     Empty

Powrót do góry Go down
 
Promenada
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Venandi :: Centrum-
Skocz do: