Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Opuszczony Szpital

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
AutorWiadomość
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptyCzw 20 Lut 2020, 12:51

Odpowiedziała Filipowi równie chłodnym spojrzeniem. Dobrze wiedziała czym dla dziecka jest utrata rodzica. Między nią a Mirabelle było mnóstwo różnić i być może dlatego nie umiała zrozumieć jej zachowania. Na twarzy Octavii pojawił się grymas i pewnego rodzaju pogarda.
- Aha. I właśnie dlatego znalazło się coś ważniejszego niż pożegnanie się i pochowanie go?- rzuciła kąśliwie, nie oczekując nawet odpowiedzi. Pokręciła głową jakby z niedowierzaniem. Dla niej był to istny absurd.- Nie no, faktycznie lepiej, żeby jego truchło tu zgniło.- dodała i tym razem uświadomiła sobie jak okrutnie to zabrzmiało. Niestety, jak to ona, nie przeprosiła za te niepotrzebne słowa, bo najzwyklejsza duma jej na to nie pozwalała. Nie zamierzała także tłumaczyć się ze swojej obecnej podstawy. Poruszającą historię o własnych rodzicach wolała zachować dla siebie. Nie lubiła być oceniana przez pryzmat swojej historii.
Zerknęła na twarz Virgo i przełknęła ślinę, spodziewając się rozczarowania z jej strony. Poczuła jak chłód na nowo wypełnia ją od środka. W Venandi miała przestać taka być, ale jak się okazało jest to trudniejsze niż się spodziewała. To śmieszne, ale życie samotnika wydawało jej się w tej chwili o wiele łatwiejsze.
- Nie wiem czy to dobry pomysł, by wracać na wzgórze zanim pozbędziemy się Katheriny na dobre.- mruknęła ponuro, nie chcąc znowu specjalnie się wybijać w rozmowie. Przeczuwała jednak, że tam będzie łatwiej ich dopaść.- Zresztą nieważne..po prostu powiedzcie mi co mam zrobić.- powiedziała i splotła ręce na piersi. Teraz nawet nie spoglądała nikogo z tu obecnych, tylko błądziła wzrokiem po wnętrzu sali.
Powrót do góry Go down
Nathaniel
Szef wszystkich szefów
Nathaniel

Liczba postów : 244
Punkty aktywności : 993
Data dołączenia : 11/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptySro 26 Lut 2020, 07:42

Patrzył siostrze głęboko w oczy kiedy złapała go za twarz.
- Nic... Nie.. Pamiętam..
Wydukał patrząc szczerze.
- To cała prawda. Pojawiłem się tu gdzieś w lesie, wszystko mnie bolało. Znalazła mnie jakaś dziewczyna, kiedy posilałem się człowiekiem.. I wiem że jestem nienormalny! Bała się mnie, mierzyła do mnie z kuszy. Straciłem przytomność i jej potem nie było. Zapolowałem... Na sarnę i wtedy ona mnie znalazła.
Wskazał na Octavię. Dalej nie wiedział jak ma na imię.
Zerkał kątem oka na rękę a raczej jej brak ich towarzysza. Zastanawiał się jakie straty jeszcze ponieśli i jak wyglądają przeciwnicy.
- Miasto nasze? Co masz na myśli?
Powrót do góry Go down
Filip
Żołnierzyk
Filip

Liczba postów : 210
Punkty aktywności : 871
Data dołączenia : 05/07/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptyCzw 27 Lut 2020, 00:12

Źrenice mi się skurczyły gdy usłyszałem słowa Octavii, sądziłem na początku że się przesłyszałem. Być może w normalnych warunkach uspokoił bym się i pomyślał o tym jakie konsekwencję może przynieść takie zachowanie. Jednak byłem zmęczony i obolały, zupełnie zapomniałem w jakim towarzystwie jesteśmy i podszedłem do wampirzycy łapiąc materiał jej bluzki w rękę.
- Naprawdę jesteś taką zimną suką? - warknąłem przez zaciśnięte zęby.
- Łatwo było siedzieć w klatce i czekać aż się zjawimy? A teraz sądzisz że możesz prawić kazania? Mira ryzykowała znacznie więcej niż ty... i straciła na tym, podczas gdy ty do tego wszystkiego odzyskałaś kochanka?! - zdecydowanie powinienem był pohamować język.
Nie tylko ze względu na samą Octavię, na to że pewnie za chwilę oberwie mi się od Virgo ale nawet przez wzgląd na Nathaniela. Kiedy zdałem sobie z tego sprawę puściłem ją i obróciłem się na pięcie.
- Zostawiła go w dobrych rękach... - dodałem tylko i spojrzałem na Vi.
Spodziewałem się że będzie zła jednak aktualnie rozgoryczenie przysłaniało mi wszystko inne. Po części chyba miałem też żal do Miry, mimo wszystko uciekła, powinna tu być z nami. Pewnie też po części zgadzałem się z Octavią ale zwyczajnie bym tego otwarcie nie przyznał.
- Co rozkażesz... jeśli pozwolisz to jednak chyba będzie lepiej jeśli wrócę już do ważniejszych zajęć.
Powrót do góry Go down
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2155
Data dołączenia : 11/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptyCzw 27 Lut 2020, 00:26

Wysłuchałam Nathaniela i lekko przygryzłam wargę, tak jeszcze parę godzin temu wyobrażałam sobie nasze spotkanie nieco inaczej. W tym wyobrażeniu krzyczałam na niego, byłam tak bardzo wściekła, a teraz? Teraz serce mi pękało na myśl jak bardzo musiał czuć się zagubiony.
- To nic... - szepnęłam i dałam mu całusa w czoło.
- Nadrobimy... opowiem ci wszystko... - nie dokończyłam zdania bo doszły do mnie słowa Octavi.
To jednak było nic w porównaniu z odpowiedzią Filipa!
- Zostaw ją w tej chwili! - warknęłam w kierunku przemienionego i już robiłam krok w ich kierunku kiedy wampir się odsunął.
- Zwariowaliście?! Po tym wszystkim macie zamiar kłócić się ze sobą?! Josiahem zajmie się Magnus... koniec tematu. Mira zrobiła co zrobiła, musimy skupić się na poważniejszych problemach! I przypomnę ci Filipię że ja również siedziałam w tym samym lochu co Octavia. Idź i może ochłoń... - dodałam i ruchem ręki wskazałam wampirowi drzwi.
Odczekałam chwilę i lekko pomasowałam skronie.
- Wzgórze może jest oczywiste... Ale jeśli porozsiewamy się w różnych miejscach w mieście będziemy słabsi. Posiadłość ma o tyle więcej plusów że znamy je jak własną kieszeń... to nasz dom, będziemy wszyscy razem i spodziewając się ewentualnego ataku możemy się tam zabezpieczyć. Octavia... muszę sprawdzić co się dzieję z Roderykiem... ale nie chce zostawiać Nata... Mieszkałaś w mieście za nim cię odnalazł i sprowadził na wzgórze prawda? Możecie na razie tam się zaszyć? Dołączę do was gdy znajdę Roderyka... nie chodźcie nigdzie sami... Mogę cię o to prosić?
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptyCzw 27 Lut 2020, 01:18

W rzeczywistości Octavia nie żałowała tego co powiedziała. Wiedziała jedynie, że mogłaby żyć do tego innych słów, co sprawiłoby, że odbiorca przyjąłby to łagodniej. Ale szczerze? Nie zależało jej na tym. Właściwie to nawet nie wiadomo czy specjalnie nie przybiła tej małej szpileczki, jakby miało to dać upust jej frustracji i pozostałym emocjom.
Nawet nie drgnęła, gdy Filip się do niej zbliżył. Z niewiadomych przyczyn się go nie bała. Być może podświadomie wiedziała, że jest Przemieniony jest dobrą osobą i byle kłótnia nie popchnie go do zrobienia czegoś złego. Nawet gdy szarpnął ją za materiał czerwonego swetra, patrzyła chłodno w jego oczy, nie dając się zdominować w tej kłótni.
- Na to wychodzi.- syknęła w odpowiedzi na jego pytanie bez chwili zawahania. Przed jego kolejnymi słowami zdołała posłać mu nawet jednosekundowy sztuczny uśmieszek. Nie obchodziło ją jego zdanie, tak samo nie obchodziło ją zdanie Mirabelle. O obecności Virgo i Nathaniela niemal zapomniała do czasu aż nie usłyszała kolejnych słów Filipa. Otworzyła usta, chcąc wtrącić mu się w zdanie, broniąc własnego honoru odnośnie jej pobytu na wzgórzu przed ich przybyciem. Filipowi jednak udało się dokończyć zdanie, co powstrzymało Octavię przed natychmiastowym kontratakiem. Na słowa o kochanku wyraźnie się zmieszała, a jej wzrok niekontrolowanie powędrował na Nathaniela. Przemieniony puścił jej sweter, a ona chciała wrócić do kłótni, ale tym razem przerwała jej Virgo. Octavia odsunęła się o krok od Filipa i założyła ręce na piersi niczym obrażone dziecko. Doskonale wiedziała, że równie dobrze mogła być martwa zaraz po przekroczeniu progu wzgórza, gdy szła do Katheriny, ale z drugiej strony w walce nie pomogła ani trochę. Filip mógł mieć rację, ale Octavia nie zamierzała tego przyznać nawet przed samą sobą. Była teraz zbyt zdeterminowana sprzeciwianiem mu się, żeby w ogóle spojrzeć na to z innej perspektywy.
- Tak..tak, pewnie.- odpowiedziała Virgo, tym razem spokojniejszym tonem niż ten, którym mówiła do tej pory. Wpatrywała się chwilę w podłogę nim z powrotem spojrzała na Nathaniela. Po słowach o kochanku stało się to trudniejsze niż dotychczas, bo w końcu nie wtajemniczała go w to co ich łączyło. Nie wiedziała czy kiedykolwiek to zrobi, ale Filip nie pozostawił im wyjścia.
- Vi, podam ci adres jak dotrzemy na miejsce. Masz w ogóle swój telefon?- odezwała się znowu, a po chwili podeszła bliżej Nathaniela. Przełknęła ślinę i spojrzała na jego zmęczoną i zmieszaną twarz. Ten widok był niepokojący zwłaszcza, że pamiętała go pewnego siebie i bardzo zdecydowanego. Przez moment poczuła jakby od ich pierwszego spotkania role nagle się odwróciły.
- Nath, pójdziesz ze mną, okej?- zapytała, upewniając się, czy w tym całym zamieszaniu dotarło do niego to co przed chwilą powiedziała Virgo. Przed chwilą dała przed nim niezły popis swojego temperamentu i nie była nawet pewna czy zgodzi się teraz z nią pójść.
Powrót do góry Go down
Nathaniel
Szef wszystkich szefów
Nathaniel

Liczba postów : 244
Punkty aktywności : 993
Data dołączenia : 11/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptyPią 06 Mar 2020, 23:07

Zastanawiał się jak potoczą się ich losy, w tle rolę grała wojna, która dawała pozór kończenia się, jednak kto wie czy nie pojawi się nowe zagrożenie. Zrozumial, że ma udać się z dziewczyną do jej byłego mieszkania. Z wściekłego wyznania mężczyzny zrozumial też że był blisko z nią. "Odzyskałaś kochanka" te słowa dudniły mu w uszach, trochę nawet zbyt mocno niż powinny. Dopiero po paru sekundach zorientował się, że cały świat wiruje. Wszystko zaczynało się co raz mocniej rozmazywać, patrzył na twarz dziewczyny, która z każdą sekunda robiła się co raz bardziej niewyraźna.
- Octi...
Wyszeptał mimowolnie uświadamiając sobie, że zna to imię, jednak dalej nie wiedzial nic wiecej. Padł na podłogę tracąc przytomność. Krew która wypił była wystarczająca by zagoic powierzchowne rany, jednak jakiś wstrząs spowodowany ostrym pobiciem dalej mial na niego wpływ
Powrót do góry Go down
Filip
Żołnierzyk
Filip

Liczba postów : 210
Punkty aktywności : 871
Data dołączenia : 05/07/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptySob 07 Mar 2020, 15:47

Nawet nie spojrzałem na Virgo czy Nathaniela. Świetnie zdawałem sobie sprawę z tego jak głupie było to że się teraz kłócimy. Jakiś czas temu Octavia wyniosłą mnie rannego z piwnicy, a ja teraz nazwałem ją "zimną suką". Ba! Kiedy mnie znalazła chciała oddać mi swoją krew, a ja omal jej nie uderzyłem. Jednak mimo że świetnie o tym wszystkim wiedziałem, byłem tak wściekły że na chwilę obecną nawet nie miałem wyrzutów sumienia. W środku cały się gotowałem, chociaż powodem tego nie była tylko wampirzyca z którą się kłóciłem. Chodziło o całą sytuację oraz po części zachowanie Miry. Stanął bym przed wszystkimi żeby jej bronić ale byłem na nią też zły, za tą ucieczkę.
- Świetnie... - mruknąłem i dopiero obróciłem się do Virgo.
- Wiesz w razie czego gdzie mnie szukać... - skłoniłem się lekko i jeszcze za nim Nathaniel zemdlał, dołączyłem do Magnusa pomagając mu z zwłokami. Przy okazji staruszek mógł mnie podwieźć.
- Jesteśmy w kontakcie... - krzyknąłem nie oczekując nawet odpowiedzi za nim wyszedłem z pomieszczenia.
Być może gdy całą tą ciężka atmosfera opadnie, gdy wrócimy do domu a ja trochę ochłonę... Pewnie przyjdzie mi przeprosić Octavię... Za jakiś czas...

[z.t]
Powrót do góry Go down
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2155
Data dołączenia : 11/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptySob 07 Mar 2020, 16:14

Spiorunowałam wzrokiem przemienionego, to było niewiarygodne że byli w stanie po tym wszystkim tak skakać sobie do gardeł. Całe szczęście, Octavia wykazała teraz więcej dorosłego zachowania i przeszła do tego co trzeba było zrobić. Jej słowa przypomniały mi moment kiedy Kate wkroczyła na wzgórze, naszą walkę w salonie...
- Nie... Nie mam, spłonął. - wyjaśniłam pokrótce i spojrzałam znacząco na Victora.
Chłopak przez chwilę się zastanawiał po czym wyszedł do auta. Gdy wrócił podał mi komórkę za co podziękowałam skinieniem głowy.
- Tymczasowo może być.. Octi... - nie dokończyłam bo właśnie zauważyłam jak mój brat zaczyna się chwiać i leci w dół.
- Nat! - krzyknęłam i rzuciłam się w kierunku jego i Octavi.
Widziałam jak wyglądał ale nie spodziewałam się czegoś takiego. Słyszałam jak bije jego serce więc wciąż żył, nie sprawiło jednak to że czułam się z tym lepiej.
- Boże... Co się stało? Nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie... - szepnęłam nawet nie zwracając uwagi że Victor podszedł bliżej.
- Jeśli mogę coś zasugerować... Może lepiej gdybym na razie zabrał panicza na magazyny? Przydała by się porządna transfuzja a tam na pewno będzie bezpieczny. Krwi też nie brakuje - uśmiechnął się tajemniczo.
Spojrzałam na Octavię rozważając co dalej, dotknęłam palcami policzka Nathaniela i przygryzłam lekko usta. Nie mogłam nikogo z nich stracić...
- Octi... Jeśli chcesz jedź z nim... Ale magazyny.. Nigdy nie mówiliśmy ci o nich, obiecuje że gdy wróce z Roderyk iem wszystko wytłumaczę, już żadnych kłamstw... Na razie chce tylko żebyś wiedziała że to niezbyt przyjemne miejsce... Możesz pójść że mną albo poczekać na nas w swoim mieszkaniu?
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptySob 07 Mar 2020, 20:20

Octavia w pewnym momencie starała się zupełnie zignorować obecność Filipa. Wiedziała, że tego dnia wszelka próba nawiązania kontaktu z nim zakończy się porażką. Odprowadziła go jedynie wzrokiem, gdy ruszył w kierunku wyjścia.
Przemieniona już chciała poprosić o numer, na który będzie mogła się skontaktować z Virgo, ale w tym momencie znowu zaczęło dziać się coś z Nathanielem. Usłyszała tylko jak wypowiada zdrobniale jej imię, a zaraz po tym pada na ziemię. Kucnęła natychmiast obok niego, ale bała się go nawet dotknąć, nie wiedząc co w ogóle powinna teraz zrobić. Na szczęście od razu przy nich znalazła się Virgo, a ona przecież zawsze wie jak postępować, prawda? Tak przynajmniej uważała Octavia, uznając przyjaciółkę jako osobę, która potrafi poradzić sobie ze wszystkim.
- To istne szaleństwo.- syknęła zmartwiona i zdenerwowana jednocześnie. Niepokoił ją stan Nathaniela, a wkurzało ją to, że nie mogła nic z tym zrobić. Jej wzrok wędrował między nieprzytomnym Nathanielem, Virgo, a wampirem, który im służył. Słuchała ich słów, ale chwilami zupełnie do niej nie docierały. Przez moment poczuła się jakby szła przez ciemność i po omacku szukała wyjścia z tej sytuacji.
- To już zbyt wiele.- mruknęła cicho do samej siebie. Po chwili się opamiętała, a jej wzrok utknął już na samej Virgo.- Niech go zabiorą, ja..będę w tym nieszczęsnym mieszkaniu. Wyślę ci adres, a jeśli mnie tam obecnie nie będzie, możesz użyć dominacji na portierze i cię wpuści.- powiedziała niemal na jednym wdechu jak wyrecytowaną kwestię. Wstała i wyprostowała się. Z automatu ruszyła w stronę drzwi. Zanim jednak wyszła obejrzała się i z bólem zerknęła na Nathaniela.
- Informujcie mnie, gdyby coś się zmieniło, proszę.- powiedziała z nadzieją na zrozumienie i w końcu opuściła pomieszczenie, a potem szpital.

zt
Powrót do góry Go down
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2155
Data dołączenia : 11/03/2019

Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 EmptySob 07 Mar 2020, 21:54

Boże... niech to się wreszcie skończy...Przeszło mi przez głowę ale doskonale wiedziałam że na pewno jeszcze czeka na mnie sporo kłopotów. Musiały jednak poczekać, skinęłam głową do Victora i odsunęłam się kiedy chłopak podniósł Nathaniela i ruszył do auta.Na słowa Octavi też tylko przytaknęłam bo co innego mogła bym teraz zrobić.
-Uważaj proszę... gdyby cokolwiek się działo daj znać! - krzyknęłam jeszcze za wampirzycą, nie byłam pewna czy jeszcze usłyszała ale miałam nadzieję że i tak to wie.
I znów sama... Rozejrzałam się po pustym pomieszczeniu i mój wzrok wylądował na turystycznej lodówce. Chwyciłam ją po drodze i wyszłam na zewnątrz, Victor jeszcze nie ruszył więc podałam mu ją.
- Będę potrzebować samochodu a na razie podwózki... i ubrań... - spojrzałam na swoją zakrwawioną i poszarpaną koszulę.
Nie byłam pewna gdzie będzie Roderyk, jeśli miała bym wypytywać po mieście to lepiej nie wyglądać jak żywcem wyciągnięta z "Zombieland". Chłopak nic nie mówiąc otworzył mi drzwi samochodu, lodówkę schował w bagażniku i ruszyliśmy.

[z.t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Opuszczony Szpital - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Opuszczony Szpital   Opuszczony Szpital - Page 11 Empty

Powrót do góry Go down
 
Opuszczony Szpital
Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Przedmieścia Venandi :: Obrzeża centrum-
Skocz do: