Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Prosektorium

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2153
Data dołączenia : 11/03/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Prosektorium   Prosektorium EmptyNie 10 Lis 2019, 13:26

Prosektorium Img_6610
Mieści się na prawo od sali przesłuchań, prowadzone tutaj są badania nad tym co zostało z dzieci nocy, po pokonaniu przez łowców. Z tyłu pomieszczenia są chłodnie w których znajdują się opisane szczątki. Do sekcji zwłok przeznaczone są dwa stoły ale całe pomieszczenie przystosowane i zaopatrzone jest na różnego rodzaju eksperymenty.
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 14 Kwi 2020, 11:38

Po otrzymaniu wieści, że ciało Wendigo jest gotowe to badań, poczuł dziwnego rodzaju ulgę. Był wtedy wprawdzie po rozmowie z Ivarem, jednak myśl, że skupi się teraz na czymś innym wprawiała go w lepszy stan duchowy. Usunął wiadomość, jednak nie mógł udać się tam natychmiast. Musiał doszczętnie wytrzeźwieć i się wyspać, bo wiedział, że te badania będą wymagały od niego skupienia.
Gdy tylko wrócił do domu położył się spać. Rano zjadł porządne śniadanie i wypił kubek mocnej kawy. Nie zastał o tej porze swojej siostry w domu, więc postanowił wysłać jej wiadomość. Zaraz potem ubrał się i wyszedł z mieszkania. W drodze do siedziby zdążył wypalić trzy papierosy, jakby chciał uzupełnić zapas nikotyny w swoim organizmie, by nie musieć przerywać badań. W końcu dotarł do prosektorium, ubrał swój fartuch laboratoryjny i podszedł do dziewczyny o krótkich brązowych włosach.
- Ty jesteś ta Kirsten?- zapytał bez ogródek i zmierzył ją wzrokiem z góry na dół, poddając ją natychmiastowej weryfikacji. W końcu nie było kobiety, której nie musiałby wystawić względnej oceny, kiedy z nią rozmawia. Teraz jednak był zbyt opętany myślami o badaniach, które go czekały, by toczyć jakąkolwiek grę z tą dziewczyną.
- Parker.- powiedział krótko i posłał jej szelmowski uśmiech, jakby samo jego nazwisko miało oznaczać coś niesłychanego. Zapewne był to efekt jego nabrzmiałego ego, które wprawiało go w wrażenie, że jest tu jakąś gwiazdą.
- Dawaj mi tu to truchło, ale już.- ponaglił ją, bo chciał, by zaprowadziła go do Wendigo.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 14 Kwi 2020, 18:18

Nie mogła ostatnio spać. Czuła się zmęczona po ostatnich treningach i szczerze, miała dość i chciała się po prostu wyspać, ale nie mogła bo jak nie siedziało jej w głowie szkolenie to znowu myślami krążyła dookoła szpitala i swoich "praktyk". Nic więc dziwnego, że Jacob wracając do domu po popijawie nie zastał jej w mieszkaniu. Wybrała się o świcie by pobiegać jak miała w zwyczaju. Trochę jej to zajęło, ale kto jej zabroni? Jakoś musiała funkcjonować. Gdy biegła do domu truchcikiem dostała wiadomość. Odczytała ją i uniosła brew. O co mu chodziło? Dopiero po chwili przypomniała sobie, że przecież obiecał jej niespodziankę w postaci projektu, w którym brał udział i proponował jej dołączenie. Uśmiechnęła się lekko zaraz na samo wspomnienie i już gnała co tchu w stronę mieszkania. Wzięła kąpiel i już po chwili ruszyła. Gdy dotarła na miejsce usłyszała głos brata.
- Jestem.
Odezwała się od progu idąc w jego stronę. Ciekawiło ją co miał zamiar zrobić z trupem.
- No wiec?
Uniosła brew spoglądając na brata bo nie wiedziała czy obecna dziewczyna wie coś w ogóle na temat planów Jacoba. Zresztą ona sama nie miała pojęcia co planuje.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 14 Kwi 2020, 21:57

Czarodziejka siedziała przy biurku i wypełniała jakieś papierki. Zdawało się że od razu zauważyła przybycie chłopaka ale nie oderwało jej to zbytnio od pracy. Dopiero kiedy czarodziej podszedł uniosła swoje brązowe tęczówki na niego.
- Tak, we własnej osobie Kristen Woodhorn do dyspozycji. - uśmiechnęła się od ucha do ucha i wstała z krzesła.
Mimo że chłopak ją ponaglał lekko się przeciągnęła.
- Co nagle to po diable panie Parker! - dodała wkładając ręce do kieszeni białego kitla.
Już otwierała usta by kontynuować kiedy pojawiła się Phoebe.
- Pan Valkyon nie wspominał że dołączy jeszcze ktoś... - zawahała się na chwilę wodząc wzrokiem po rodzeństwie.
- Mówił jednak że ma pan dowolność... niech będzie. chciała bym jednak zostać przy badaniach jeśli można. Po za tym bardzo przepraszamy że trwało to tak długo ale pojawiły się pewne niedogodności jeśli chodzi o ciało. - dodała zgarniając z biurka kępkę kluczy.
Stanęła przed dużymi metalowymi drzwiami i znalazła właściwy klucz, za nim jednak je otworzyła spojrzała na dwójkę.
- Pani niech weźmie jakiś fartuch... to nie będzie najczystsza robota. Po za tym... nie spodoba wam się to... - powiedziała i otworzyła drzwi.
Od raz z środka zawiało chłodem, pomieszczenie było całkiem sporę a jednak dużą jego część zajmował stół z wendigo. Jacobe na pewno rozpoznał najmniejszego z grupy na którą zapolowali, nie zgadzał się tylko jeden szczegół. Stworzenie miało odcięte łopaty.
-Tylko ten mógł się tutaj zmieścić... ale nie cały...A to tylko jedna z komplikacji... - czarodziejka obserwowała cały czas twarz Jacobe jak by oceniając jego reakcję.

(Kolejność jest chyba oczywista ale na wszelki wypadek:Jacobe, Phoebe, Mg XD Miłej zabawy!)
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySro 15 Kwi 2020, 10:20

Kirsten nie dała się speszyć, co było dla Jacoba niczym rzucenie rękawicy. No może nie zamierzał się teraz nad nią psychicznie znęcać, ale wiedział też, że nie musi jej specjalnie szczędzić.
- Złego diabli nie biorą.- rzucił luźno i wzruszył ramionami.[i]To chyba moje ulubione przysłowie[/b]. Przeszło mu przez myśl, bo zdał sobie sprawę, że po raz kolejny użył tych słów. Zdumiewało go jak bardzo sprawdzają się one w jego przypadku, czemu dowodził fakt, że jeszcze w ogóle żył.
Po chwili do jego uszu dotarł melodyjny głos Phoebe. Zerknął na nią i posłał jej tajemniczy uśmieszek. Do tej pory nie mówił jej czym będą się zajmować i chciał, by tak zostało do czasu aż sama zobaczy to na własne oczy. Nie wiedział jakiej reakcji się po niej spodziewać, ale z góry uznał, że sobie z nią poradzi.
- To raczej nie powinno stanowić problemu.- powiedział stanowczo z pewną dozą wyższości, gdy Kirsten zwątpiła w obecność Phoebe. Dla podkreślenia swojej postawy skrzyżował ręce na piersi i uniósł jedną brew. Dziewczyna ostatecznie zdecydowała się nie stwarzać żadnego oporu, więc Jacob nie musiał szykować swoich dział wojennych do dyskusji, której się spodziewał.
- Weź jeden z tamtych.- wskazał siostrze wieszak, na którym wisiały jakieś fartuchy. Nie miał nawet pojęcia do kogo mogły należeć, ale niespecjalnie go to obchodziło. Obstawiał, że Phoebe również nie będzie miała oporów w pożyczeniu sobie jednego z nich.- Jak skończymy, kupimy ci twój własny.- puścił jej oczko i znowu się uśmiechnął. W głębi duszy wierzył, że spodoba się siostrze projekt, nad którym będą pracować. Phoebe częściej zajmowała się magią związaną z leczeniem, natomiast Jacob lubił zagłębiać się w tajemnice i różne dziwactwa. Wierzył, że razem uda im się więcej odkryć i może Phoebe dostrzeże więcej zalet w swojej przynależności do bractwa.
Weszli w końcu przez wielkie metalowe drzwi. Natychmiast poczuł chłód, który objął jego ciało. Położył dłoń na plecach Phoebe, by ją bardziej zachęcić. Wszedł do środka, a jego oczom ukazało się truchło Wendigo. Zamarł na moment i zacisnął szczęki. Gdy Kirsten do niego mówiła, nawet nie drgnął. Jej głos zamilkł, a on potrzebował jeszcze paru sekund zanim sam się odezwał. Zamknął oczy, przywołując wszystkie siły, by zachować spokój. Zabrał dłoń z pleców siostry i obrócił się przodem do Kirsten.
- Gdzie, do kurwy nędzy, są jego łapy?- zapytał przez zaciśnięte zęby, z całych sił starając się nie nawrzeszczeć na dziewczynę.- Chcę mieć go tu całego, co do jednego zgniłego włosa, obojętne czy całego czy w kawałkach, ale przynieście mi tu wszystko.- polecił, a jego ton wskazywał, że nie przyjmuje odmowy. Wyprostował się i zerknął jeszcze raz na Wendigo. Wziął głęboki oddech i podszedł bliżej.
- Co z resztą komplikacji?- spytał i obejrzał się na swoją siostrę.
- Chodź, Phoebe. To jest właśnie projekt, nad którym będziemy pracować.- oznajmił i tym razem on obserwował jej twarz, by przeanalizować jakiekolwiek reakcje.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyCzw 16 Kwi 2020, 20:35

Ona lubowała się w magi leczniczej to fakt, jednak czy na pewno tylko w niej? Nie znał jej do końca i nie wiedział do czego jeszcze była zdolna. Mimo to uśmiechnęła się na słowa brata obserwując w milczeniu jego poczytania. Przeniosła wzrok na kobietę, gdy wspomniała o fartuchu. Wzięła jeden w dłonie i wciągnęła go wchodząc do chłodni w chwili gdy Jacob darł się, że truposz nie ma rąk.
- O co...
Urwała spoglądając na truchło i uniosła brew.
- No nie wierzę...nie sądziłam, że one istnieją...
Przyznała z fascynacją w oczach i pochyliła się nad trupem.
- Mój brat ma rację...łapy się przydadzą...
Mruknęła z ciekawością obchodząc trupa dookoła.
- Kroimy?
Zapytała a jej ślepka aż błyszczały z podniecenia.
- Komplikacji? Reszta? Jaka?
Wydusiła unosząc na dziewczynę wzrok totalnie zaskoczona.
- Jacob...to on czy ona?
Zapytała z ciekawością odpowiedzi brata.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPią 17 Kwi 2020, 11:51

Czarodziejka drgnęła słysząc taką zmianę w głosie Jacobe. Obserwowała chwilę jak dwójka obserwuje zwłoki i wzięła głęboki oddech.
- Zaraz dopilnuje żeby przenieśli tutaj resztę... A komplikacje... - podeszła do stolika z narzędziami i wjechała nim do chłodni.
- Po pierwsze ciało w wyższej temperaturze zaczyna się szybko rozkładać, dzięki kilku zdolnym czarodziejom udało się zamrozić tego tutaj. Ale sekcja musi być krótka, w chłodnym miejscu lub z asysta odpowiedniego czarodzieja. Po za tym... - złapała skalpel i bezceremonialnie wbiła go w klatkę piersiową wendigo.
Spodziewała się najwyraźniej kolejnego wybuchu złości ze strony Jacobe więc tak samo szybko wyjęła ostrze a rana zamknęła się dosłownie w momencie wyjęcia stali.
- Widziałam sekcje wilkołaków... różnych stworzeń ale w każdym przypadku po śmierci ich regeneracja zwyczajnie nie działała. Wendigo na pewno jest martwy ale jego ciało i tak się regeneruje. Chcieliśmy tylko połamać poroże żeby wnieść go do środka ale zwyczajnie było to niemożliwe. Dopiero po odcięciu go sprzętem pokrytym runami zniwelowaliśmy ten problem. - rzeczywiście gdy rodzeństwo przyjrzało się pozostałymi kikutami po porożu były one zagojone, zupełnie jak by amputacja przebiegła tygodnie temu.
Dziewczyna odwróciła się do Phoebe po jej pytaniu i okrążyła stwora.
- Ewidentnie jest gatunkiem rozdzielnopłciowym, ten tutaj posiada cechy budowy samca. To ciekawe bo w źródłach jakie posiadamy nie ma wzmianki o rozmnażania tego gatunku. Sądziliśmy że raczej w jakiś sposób przekazują swoje zdolności. Możecie go przejrzeć... postaram się w tym czasie dostarczyć łopaty. To zajmie chwilę więc zastanówcie się czy macie jeszcze jakieś pytania lub czy czegoś jeszcze potrzebujecie. - dodała i ruszyła w stronę drzwi lekko pocierając dłońmi ramiona.
Mimo wszystko panował tutaj chłód co na dłuższą metę mogło przeszkadzać odkrywcą.

(Kolejność bez zmian. Napiszcie w waszych postach co chcecie sprawdzać/oglądać, w moim będą wyniki waszych poszukiwań. Powodzenia!)
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPią 17 Kwi 2020, 16:14

Blondyn potakiwał lekko, gdy Kirsten opowiadała o rzeczach, do których doszli. Kwestia utrzymania pomieszczenia w niskiej temperaturze była czymś oczywistym i podejrzewał, że będą potrzebowali dodatkowych środków, by zachować ciało bestii w jak najlepszej formie. Wbrew pozorom, Jacob zareagował nijak, gdy czarodziejka wbiła skalpel w klatkę piersiową Wendigo. Jego usta zacisnęły się w cienką linię, gdy dostrzegł jak rana się natychmiast zasklepia.
- Ta, nadzwyczajne.- mruknął i rozejrzał się za rękawiczkami. Nalazł pudełko i wyciągnął z niej dwie pary. Jedną wręczył od razu swojej siostrze, a drugą założył i podszedł do stołu. Rozchylił sierść w miejscu, gdzie był wcześniej wbity skalpel. Nie było po nim nawet śladu.
- Ale może być to kluczem do nowych rozwiązań.- stwierdził, próbując przekonać także samego siebie, że te badania wniosą coś nowego. Spojrzał na Phoebe i puścił jej oczko. Cieszyło go, że dziewczyna zainteresowała się badaniami.
- Poza tym, to tylko skalpel. Widziałem te bestie w walce, po głębszych i większych obrażeniach nie regenerowały się aż tak szybko, dlatego będę potrzebował większych narzędzi.- doskonale pamiętał walkę z Wendigo w lesie. Do tego jednak była potrzebna ostra broń i runy, które skuteczniej raniły bestie.
- Załatw sprzęt, którym usuwaliście poroże, brzytwę i zeszyt.- polecił jedynie Kirsten zanim ta opuściła prosektorium. Ponaglił ją gestem ręki i rozejrzał się jeszcze dookoła. Zapomniał ze sobą wziąć swój notes, ale na szczęście w kieszonce fartucha miał wsadzony chociaż długopis.
- Dzisiaj chyba wiele nie zdziałamy, ale mam nadzieję, że jeszcze tu ze mną wrócisz, hm?- zwrócił się tym razem do Phoebe. Podszedł do jednej z szafek i kucnął przy niej. Otworzył jej drzwi i zaczął w niej grzebać.
- Jeśli możesz to umyj fiolki i przygotuj mikroskop.- polecił i sam wyjął z szafki szkiełka na próbki, kolby, pipety i inne laboratoryjne gadżety.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySob 18 Kwi 2020, 23:06

Nie odzywała się bo uznała, że na razie nie ma takiej potrzeby, Jacob odpowiednio zajmie się tym co powinien. A samo to, że miała okazję w tym wszystkim uczestniczyć było dość...ekscytujące. Mogła w końcu oglądać coś więcej niż tylko siedzenie w chłodniach szpitalnych i przeglądanie trupów w poszukiwaniu czegoś nadzwyczajnego. Uśmiechnęła się pod nosem na słowa brata i pokręciła niego głową. Jacob zawsze był dokładny, temu nie mogła zaprzeczyć. Jeśli czegoś chciał, otrzymywał to. Spojrzała na dziewczynę w milczeniu jak wbija skalpel w ciało potwora a mima młodej czarownicy zdecydowanie się nie zaliczała do tych, które miała w pracy. Jej wzrok świdrował wściekle to co zrobiła dopiero gdy wyciągnęła skalpel i dostrzegła to co miało miejsce zaraz po wyciągnięciu z rany ostrza jej mina złagodniała. W końcu jak niszczyć dobry materiał to nie w taki sposób prawda?! A do tego ona coś o łopatach bredziła. Spojrzała na brata pytająco bo nie rozumiała o czym mówiła dziewczyna.
- Mówisz, że on...no nie wierzę...to ciekawe jakiego ma...
Mruknęła pod nosem zerkając na brata z niewinną miną.
- Wiesz, czasem i po wielkości można stwierdzić, czy jest w stanie podołać...
Przyznała z poważną miną na twarzy by po chwili skierować wzrok na truchło.
- Wychodzi na to, że trup nie do końca jest trupem...trzeba go dobrze...unieszkodliwić by czasem nam nie ożył. Skoro jego funkcje życiowe niby nieaktywne...to dziwactwo lepiej niech jest trupem.
Mruknęła pod nosem biorąc rękawiczki od brata i dokładnie go oglądając. Można powiedzieć, że niemal obmacała go kawałek po kawałku. Nawet sprawdziła, czy ma to co każdy facet między nogami! Musiała przyznać, że tego widoku się nie spodziewała. Dopiero Jacob wyrwał ją z ciekawego zajęcia.
- Można by jakoś go zabezpieczyć...
Mruknęła odbierając od niego kilka pierdół, które miała umyć. Oczywiście wszystko przygotowała z dokładnością.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPon 20 Kwi 2020, 13:43

Czarodziejka jeszcze chwilę przyglądała się blondynowi podczas jego rozważań i zniknęła za drzwiami gdy tylko usłyszała co będzie potrzebne. Dokładne badania Phoebe nie dały zbyt wiele, stwór był pokryty gęstą, grubą sierścią. W dotyku była twarda i trochę szorstka, mogła przypominać niedźwiedzią i ciężko było wyczuć coś pod nią. Było jej mniej między innymi w pachwinach czy tuż przy czaszce w którą przechodziła za szyją. Jednak od narządów wewnetrzynach chroniła stwora jeszcze część stalowych mięśni. O wiele bardziej rozbudowanych niż u ludzi czy choćby wilkołaków. Co ciekawe przy tak pokaźnej budowie, przyrodzenie i jądra skryte pod gęstym futrem prezentowały się mizernie. Po za tym stwór nie wykazywał żadnych oznak życia po za samą niezywkła regeneracją. Gdy czarodzieje skupili się na przygotowania miejsca pracy Kristen wróciła z dwiema walizkami i zeszytem w zębach. Odstawiła ciężkie walizki przy stole a zeszyt odłożyła na szafkę łapiąc oddech. Po chwili schyliła się żeby otworzyć pierwszą walizkę i pokazać narzędzia pokryte runami.
- Użyliśmy tych samych run co wy na bagnach, wendigo wykazują niezwykłą podatność na np. Runy ognia. - wyjaśniła otwierając druga walizkę z narzędziami.
Spojrzała na Phoebe i uśmiechnęła się. 
- Spokojnie kiedy obcinaliśmy poroże nie zaobserwowaliśmy żadnych reakcji na ból... Na pewno nie żyje. - powiedziała pewna siebie.
W pomieszczeniu rozległo się pukanie i czarodziejka od razu pobiegła do drzwi. Za nimi stało dwóch łowców a każdy z nich niósł po jednej łosiej łopacie. Z tą różnicą że były znacznie większe niż zwykle posiadane przez łosie. Jacobe doskonale pamiętał zapewne jak do niedawna stwór powalał nimi drzewa.
- Połóżcie to pod ścianą może... - szepnęła czarodziejka starając się zrobić miejsce.

(kolejność bez zmian)
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPon 20 Kwi 2020, 14:24

Narzędzia, których wcześniej używali były przyozdobione runami ognia tak jak to wcześniej podejrzewał Jacob. Miał cichą nadzieję, że w tej sprawie pokażą mu coś nowego, ale niespecjalnie się zdziwił jak okazało się inaczej.
- Myślę, że dzisiaj tylko przygotujemy kilka próbek do badań laboratoryjnych.- powiadomił swoją blondwłosą siostrzyczkę. Nie spodziewał się, że za pierwszym podejściem wiele zdziała. Nie wiedział nawet, że to cielsko regeneruje się nawet u trupa, a to utrudniało im zadanie.
- Na koniec, jak będzie trzeba, poćwiartujemy to cielsko i zobaczymy ile uda nam się uzyskać.- zaśmiał się krótko i pokręcił głową. Musieli dobrze zastanowić się nad kolejnością wykonywanych badań. Jeżeli zbyt uszkodzą ciało w nieodpowiednim moment, będą mogli wiele przegapić.
- Do osobnych fiolek musimy wrzucić próbki sierści, śliny, krwi, choćby nawet pazurów. Masz jeszcze jakieś pomysły?- skierował się znowu do swojej siostry. Osobiście chciał zająć się próbą wycięcia jakiejś tkanki mięśniowej.
Z kieszonki w swoim fartuchu wyjął małą latareczkę, którą włączył i podszedł do łba Wendigo. Zaczął świecić do nozdrzy w czaszce do oczodołów, ciekaw tego, co znajdzie się w środku. Po względnej obserwacji postanowił jednać wziąć się najpierw za coś, co go bardziej interesowało. Przygotował sobie odpowiednie narzędzia i położył je na małym stoliku, który przysunął sobie blisko Wendigo. Do ręki najpierw wziął brzytwę, którą zgolić sierść z kawałka skóry bestii. Jeżeli włosy nie odrosły natychmiast przystąpił do dalszej części. Przygotował dwa szkiełka mikroskopowe, a na jedno z nich od razu umieścił pipetą małą kroplę wody.
- Pho, podejdź tu, będę potrzebował twojej szybkiej pomocy.- zawołał siostrę, bo uznał, że samemu nie uda mu się tego szybko zrobić.- Jak rozetnę mu skórę, od razu wciśnij mi tu rozwieracz, może uda się zapobiec zbyt szybkiemu gojeniu.- poinstruował ją i wziął sztylet z odpowiednią runą. Wiedział, że skalpel jest bardziej precyzyjny, ale uznał, że po sztylecie wolniej się zregeneruje. Przyłożył ostrze do ogolonej skóry i rozciął kawałek skóry Wendigo. Nie wyjmował ostrze póki siostra nie założyła rozwieracza.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPon 20 Kwi 2020, 14:40

Nie tego się spodziewała słysząc od brata o tym czy ma chęci mu pomóc, ale szczerze...żałowałaby gdyby odmówiła. To było dopiero coś! Zawsze stroniąca od kontaktów międzyludzkich, unikająca innych Łowców, nie dziwiła się, że jej nie znali, że nie wiedzieli kim jest. W końcu po co miała się wychylać? Jednak czas było to zmienić...może Jacob i Valkyrion mają rację?
- Próbki jak najbardziej...co jeszcze...myślę, że to starczy, ale nim zaczniemy go dzielić na części można spróbować różnych reakcji chemicznych by zobaczyć jak będzie jego organizm reagował. Poza tym, skoro odcięli mu co nieco z pomocą run, możemy też z ich pomocą przeprowadzić sekcję. Wiesz, zobaczymy jak miewa się wątróbka, jak reagują inne narządy etc.
Odezwała się po chwili do brata i zaraz podeszła do niego z narzędziami. Gdy tylko rozciął skórę wsadziła rozwieracz w miejsce rany i rozsunęła tak, by mogli zajrzeć do środka. Musiała przyznać, że mimo wszystko potrzebowała włożyć w to dość sporo siły ale udało się, a niby takie chuchro z niej.
- Gdzie wyście go dorwali...taki okaz...szkoda tylko że ma tak mało miedzy nogami...
Przyznała rozbawiona bo szczerze, od takiego bydlaka oczekiwała nieco więcej niż zwiędłej mini serdelki.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPon 20 Kwi 2020, 21:12

Wendigo dosłownie wydawał się być hybrydą kilku stworzeń, jeśli sierść i góra mięśni przypominała niedźwiedzia, tak czaszka wyrastająca w miejscu głowy przypominała wilczą. Po za porożem niewątpliwie pochodzenia jeleniowatego. W pysku był komplet ostrych zębów również wskazujący na wilka, oczodoły były puste jednak przyglądając się dokładniej i z dodatkowym oświetleniem Jacobe mógł zauważyć jak głębiej za kością znajdują się mięśnie proste które normalnie przytrzymywały by oko. Być może więc kiedyś tutaj się znajdowało, wyjaśniało to też dlaczego wendigo reagował jak by na silny ból gdy ciosy trafiały w "oczy". Z nozdrzami sprawa wyglądała podobnie, pod nagą kością kryły się zwykłe części nosa, przypominające zwierzę z rodziny psowatych. Runy wyraźnie spowalniały regenerację stwora, nawet wygolenie grubej sierści odpowiednie naznaczoną brzytwą było wydajniejsze. Włos nie odrastał od razu, co więcej przecięcie skóry jak i założenie zwieracza nie było większym problemem. Sam zwieracz skutecznie powstrzymywał zagajanie skóry i ułatwiał dostęp do pokaźnie rozwiniętych mięśni. Kolejną ciekawostką było to że z rany wypłynęła krew, co nie miało by miejsca przy zwykłym trupie, zwłaszcza trzymanym w takim chłodzie. Kristen zerknęła na poczynanie rodzeństwa przez ramię Phoebe.
- W zasadzie to najmniejszy z stada z którym zmierzył się Pan Jacobe z pozostałymi łowcami. Największy... ten który opętał tamtą dziewczynę niestety zupełnie zniknął. Reszty nie udało się przetransportować, właśnie ze względu na wielkość. Jeśli chcecie mogę udostępnić dokumenty z zewnętrznego przeglądu pozostałych. Jeśli panią to zainteresuję, wszystkie przebadane sztuki posiadały cechy męskiego układu rozrodczego. Były w takim samym stanie jak ten tutaj... podejrzewam że to mogą być po prostu narządy szczątkowe. Być może pozostałości po tym czym wendigo było wcześniej, ale to tylko moja teoria.

(kolejność bez zmian)
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 21 Kwi 2020, 10:20

Uśmiechnął się do swojej siostry. Dostrzegł, że projekt, nad którym zaczęli pracę jej się podoba, więc tym bardziej jemu chciało się wykonywać to zadanie. Wyraźnie rozpierała go duma, gdy widział jej zaangażowanie w te badania.
- Tak, tak..sekcję przeprowadzimy, to nie ulega wątpliwościom, ale odłożyłbym to na inny raz.- poinformował swoją siostrę. W przeciwieństwie do niej, wiedział o tym Windygo zdecydowanie dłużej, więc miał więcej czasu, by o tym pomyśleć.- Po dzisiejszych krótkich badaniach, wysłałbym go na kilka prześwietleń, które dadzą nam ładny obraz jego ciała. Dopiero potem go całkiem rozkroimy.- dodał. Dzięki obecnej technologii mogli uzyskać obraz jego budowy w prosty i szybki sposób. Nie musieli go rysować jak dawni uczeni, bo urządzenia monitorowały wszystko za nich.
- Pho, zaczynam się o ciebie martwić. Nawet ja nie myślę o takich rzeczach przy tym paskudztwie.- zaśmiał się, gdy jego siostra po raz kolejny wspomniała o wyposażeniu bestii między jego nogami. Uciekł na moment wzrokiem od Phoebe, gdy Kirsten zaczęła mówić, że ten Wendigo był najmniejszy. Do tej pory jego siostra wściekała się, gdy dowiadywała się o niebezpiecznych zadaniach, jakich się podejmował Jacob. Tym razem też spodziewał się niemiłej wymiany zdań, a wolał skupić się na badaniach.
- Do tej pory nie mamy pewności, skąd w ogóle biorą się Wendigo. Możliwe, że ich narządy płciowe to jakaś pozostałość w drodze ewolucji, która jednocześnie pomaga je odróżnić, czy coś w tym stylu..- odezwał się, próbując jakoś uzupełnić myśl ciemnowłosej czarodziejki.
Gdy rozwieracz poradził sobie ze skórą Wendigo, Jacob wyjął sztylet. Wymienił go na skalpel i odciął bardzo mały kawałek tkanki mięśniowej bestii. Starał się, by fragment był na tyle cienki i mały, by mógł umieścić go na szkiełku mikroskopowym. Gdy tkanka wylądowała w kropelce wody, zacisnął próbkę drugim szkiełkiem i biegiem ruszył do mikroskopu. Ułożył próbkę i natychmiast przywarł oczami do okular urządzenia, by zaobserwować co będzie się działo z komórkami. Miał mało czasu, więc szybko zajął ustawianiem przybliżenia i ostrości widzenia.
- Pho, chodź zobaczyć.- zawołał siostrę, by również mogła spojrzeć pod mikroskop.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 21 Kwi 2020, 10:44

Uśmiechnęła się pod nosem na słowa dziewczyny chociaż, wewnątrz się niemal gotowała po tym co usłyszała od niej. Jacob znowu szalał, znowu ryzykował?! Zmierzyła brata spojrzeniem ostrzegawczym, mówiącym "zgiń a osobiście Cię wypatroszę". Zaraz potem przeniosła wzrok na truposza.
- Prześwietlenia swoją drogą.
Przyznała a na słowa brata parsknęła pod nosem.
- Nie musisz się martwić, zobacz...jeśli ten osobnik byłby płci żeńskiej mielibyśmy nieco...większe możliwości, począwszy od układu rozrodczego by dowiedzieć się czy jest możliwość by zaciążyło to coś...po budowę szkieletową. A tutaj...z tego co mówicie są same samce. A do tego w ogóle to wszystko jest takie..
Urwała zaglądając w paszczę padliny i skrzywiła się nieco.
- Dziwne...szczęka, uzębienie ogólnie budowa podobna do wilczej...
Mruknęła pod nosem i zaciekawiona przeniosła wzrok na Kristen.
- Chcesz powiedzieć, że to coś znacznie większe opętało dziewczynę?
Tutaj znów spojrzała na brata morderczym wzrokiem.
- Co z dziewczyną? Jakie ma objawy, co z nią się dzieje?
Zapytała zaraz.
- Albo...może szukają silnych osobników by sprowadzić ich w swoje szeregi...opętanie to początek, jeśli byłaby podatna na ich zdolność...stałaby się taka jak oni...może o to im chodzi...znaleźć kobiety, które przetrwają opętanie, przeistoczą się a potem...
Urwała bo aż się wzdrygnęła na samą myśl.
- Ciekawe...
Mruknęła i zaraz podeszła do brata by zerknąć co też tam ciekawego widzi.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 21 Kwi 2020, 15:51

Czarodziejka wodziła wzrokiem od Jacobe do Phoebe i z powrotem. Przytaknęła na wspomnienie o prześwietleniu.
- Możemy to załatwić, będzie tylko wymagało trochę czasu... nie wszędzie jest dość duży sprzęt. Co do układu rozrodczego, jeden z czarodziei zauważył że mogło też być tak że to samica przewodziła sforą i była największa. U niektórych zwierząt się to zdarza,  niestety nie mamy możliwości potwierdzić tego. - pozwoliła sobie wtrącić a na rozważania Phoebe lekko zaprzeczyła ruchem głowy.
- Twoja teoria jest ciekawa ale z tego co mi wiadomo to mężczyzna który podpowiedział nam sposób na wendigo nie twierdził że opętana musi być dziewczyna, ona po prostu zgłosiła się na ochotnika. - wyjaśniła kładąc palec na ustach jak by starała sobie przypomnieć kto jej o tym mówił.
W tym czasie Jacobe nie próżnował i pierwsza próbka wylądowała pod mikroskopem. Tkanka mięśniowa wyglądała zupełnie normalne. Nie wykazywały żadnych oznak życia podczas gdy te w ranie dużo wolniej ale jednak dążyły do autonaprawy. Odcięta część była jak by już czymś odrębnym, martwym, nawet krew zaczęła ciemnieć.
- Rozmawiałam z przełożoną czarodziejką... - wtrąciła po chwili Kristen nie chcąc przerywac od razu rodzeństwu.
- Jane podobni nie zgłaszała żadnych niepokojących objawów.
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 21 Kwi 2020, 20:11

To jak Phoebe odwróciła kota ogonem było nawet zabawne. Jednocześnie miała sporo racji, mówiąc o analizie narządów rozrodczych. Obecność drugiej czarodziejki również okazała się przydatna, bo na bieżąco uzupełniała ich wiedzę o informacje, do których udało jej się do tej pory dojść.
- Jeżeli miałaby stać się taka jak one..to tłumaczyłoby te słabo wykształcone genitalia. Co jeśli założymy, że one nie rozmnażają się płciowo, a powiększają swoje stada przez opętanie? Wtedy narządy płciowe wskazywałyby tylko na ich płeć i nie oznaczałoby to, że są zdolne do tradycyjnego rozmnażania.- zaczął się zastanawiać na głos. Nie sądził, że swoje badania zaczną właśnie od takich przemyśleń, ale do nich także musieli dojść. Jacob chwycił więc zeszyt, który wręczyła mu Kirsten i od razu zanotował w nim, że muszą przebadać koniecznie Wendigo pod względem ich rozmnażania.
- No cóż, tak czy siak będziemy musieli to sprawdzić.- oznajmił i odłożył zeszyt.
Na czole czarodzieja pojawiła się cienka zmarszczka, świadcząca o zdziwieniu i lekkim niepokoju, związanym z tym, co zobaczył pod mikroskopem.
- Hm.- mruknął jedynie i odłożył próbkę spod mikroskopu do kuwetki. Zaczęło wzbudzać to w nim obawę, że jeżeli go poćwiartują, nic nie zbadają, bo wszystko natychmiast poumiera. Przynajmniej wiedział, że to będzie ostatnia rzecz jaką zrobią.
- No i mamy kolejną komplikację, niech to szlag. Pho..zastanów się, jak badać jego ciało, jeżeli komórki umierają zaraz po oddzieleniu ich od cielska?- zwrócił się do siostry. Podrapał się po brodzie, zastanawiając się nad tym problemem. Wziął zatem swój zeszyt i tą zagwostkę również odnotował, by zapamiętać, że trzeba ją rozwiązać.
- No i co w takim razie odpowiada w jego organizmie za regenerację, jeśli odcięta tkanka umiera?- zapytał jakby samego siebie, choć pewnie byłby wdzięczny, gdyby ktoś podał mu odpowiedź na to pytanie jak na tacy.
- To, że ich nie zgłaszała nie znaczy, że ich nie ma.- burknął arogancko. Obstawiał, że sam też by się tym nie chwalił od razu. - Badaliście ją w ogóle? Znając te debilki ze szpitala to tylko dopilnowały, by kości się pozrastały i głowa przestała boleć..- westchnął oschle.- Phoebe..Nasz Jane Williams w ogóle? Mogłabyś ją jeszcze raz przebadać i przepytać?- spytał, choć mogło to bardziej brzmieć jak polecenie. W tym wypadku jego siostra mogłaby sobie lepiej poradzić niżeli on.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyWto 21 Kwi 2020, 20:52

- To załatw taki sprzęt, najlepiej tak byśmy mogli sami go obsłużyć...hm...rentgen i tomograf...i usg też zdobądź...
Dodała z poważną miną jak już jechać to na całego! Na słowa o tej całej Jane uniosła brew. Nie zgłaszała objawów, ale ona sama by nie zgłosiła, albo uważałaby że to wszystko ok. A może...może nawet nie wiedziała? Tak czy inaczej musiała się nad tym grubo zastanowić. Do tego teoria z rozmnażaniem też była ciekawa ale i niejasna.
- Cholera jasna...
Mruknęła widząc, że próbka po prostu obumarła a krew stężała i skrzepła. Nie podobało się jej to i to nie tylko jej.
- Hm...a może by spróbować reanimacji? Pobudzenie próbki ale potrzebowałabym...znacznie większej o ile w ogóle to by coś dało.
Przyznała z powagą na twarzy i przeniosła wzrok na brata gdy skończył notować w zeszycie. Na jego słowa skinęła głową.
- Jasne mogę ją zbadać to nie problem. A czy ją znam...raczej nie. Wiesz, że długi czas stroniłam od Łowców.
Westchnęła pod nosem i przeniosła wzrok jeszcze w stronę truposza.
- Wiesz...mam szalony pomysł, ale potrzebowałabym odpowiednich zaklęć i run...wiążących. A no i tego...odosobnionego miejsca...jakiegoś z mocnymi łańcuchami.
Przyznała z niewinnym uśmiechem na ustach.
- Wiesz, skoro nadal mimo wszystko reaguje w taki a nie inny sposób...może by spróbować go jakoś...przywrócić? Próby pracy na żywym...pół żywym...króliczku byłoby całkiem zajebiste.
Mruknęła pod nosem bo szczerze, już miała w głowie plan co i jak gdyby był żyw.
- Że też musiałeś dobić naszą zabawkę...żywa by się jeszcze przydała.
Dodała z uśmiechem na ustach i przeniosła wzrok na stojącą nieopodal nich Kristen.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySro 22 Kwi 2020, 10:56

Kristen spojrzała chłodno na Jacobe kiedy skomentował czarodziejki pracujące w przychodni. Po chwili Odezwała się też Phoebe i dziewczyna wywróciła oczami. 
- To drogi sprzęt, wątpię żeby Pan Valkyon chciał pomyśleć o jego kupnie... Prędzej pożyczeniu. Przy tej wielkości badanego nie może to być sprzęt używany do ludzi. Trzeba poszukać.... Hmm w zoo. Postaram się ale nie obiecuje ze zgodzą się na wydanie go, prędzej na samo użycie czyli trupa trzeba będzie przetransportować. - podsumowała i wzruszyła lekko ramionami.
- Zobaczę co da się zrobić i będę informować na bieżąco. - dodała.
Obserwując ich reakcje na wyniki spod mikroskopu aż świeciły się jej oczy, do tego pomysł o opętaniu wydawał się jej naprawdę ciekawy.
- Jeżeli wasza teoria jest prawdziwa to wendigo... Były kiedyś ludźmi. - przełknęła głośno ślinę obserwując paskudztwo na stole.
- A to. Można łatwo udowodnić, musi mieć jakieś pozostałości dawne go życia w sobie. Jeśli pozwolicie myślę że możesz mieć w takim razie rację. - zwróciła się do Jacobe.
- Coś w nim nadal powoduje regenerację tkanek, wycięcie fragmentu, małego powoduje i tak jego uzupełnienie - wskazała ranę pozostawiona przez czarodziei.
Skóra przytrzymywana przez rozwieracz nadal się nie zrosła ale sam mięsień już tak. Nowa tkanka wypełniała brakujące miejsce. Chociaż działo się to powoli i dopiero gdy spojrzeli na ranę kończyła się odnawiać. Gdy Phoebe zaczęła o swoim pomyślę twarz Kristen robiła się coraz bledsza.
- Chcesz po pierwsze przenieść to cielsko? Po drugie co ty kombinujesz? Wiesz jak trudno całej grupie łowców było zabić te stworzenia? Miały siłę by powalać drzewa... Chociaż... - zerknęła na Jacobe.
- To prawda że jeden przeżył? Po opętaniu wszystkie podobno zwyczajnie padły... Z wyjątkiem jednego?
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySro 22 Kwi 2020, 12:55

Czasami łatwo było zapomnieć o pewnych cechach osób, które były komuś bliskie. W tym moment Jacob uświadomił sobie jak wiele Phoebe się od niego nauczyła, choć nie był pewien czy to oznacza coś dobrego dla niej. Potrafiła dyrygować innymi z taką lekkością, że trudno było mu w to uwierzyć. Nie wiedział czy w tej chwili być dumnym z tego powodu czy może się niepokoić.
- Nieważne jak to zrobicie, ale musi być to zrobione. Potrzebujemy kilku prześwietleń przed następnymi badaniami. RTG, tomograf, rezonans..coś pominąłem?- zaczął wyliczać na palcach, zastanawiając się, czy coś jeszcze polecieć.- Przygotujecie dokumentację i poinformujesz mnie jak będzie gotowe.- skwitował i znowu zerknął na Wendigo.
Jego spojrzenie skierowało się ponownie na Phoebe, gdy zasugerowała ożywienie bestii. W błękitnych oczach kryła się pewna surowość i powaga w tym momencie.
- To nie jest szalony pomysł, tylko samobójczy.- stwierdzi rzeczowo.- Po pierwsze, nie znamy się na nekromancji i nie chciałbym się jej uczyć na tym czymś.- wskazał na Wendigo. Myśl o ożywianiu tego czegoś z góry uznał za zły pomysł. Widział te bestie w walce i nie chciał przechodzić tego drugi raz. Na pewno nie teraz i z taką małą wiedzą o nich. Ostatnie polowanie wcale nie zakończyło się aż takim powodzeniem, choć głównym sukcesem było wybicie większości stada i samo to, że Jane przeżyła.
-Po drugie, łowcy jeszcze nie pozbierali się po poprzedniej bitwie, więc nie sądzę, by walka z Wendigo zakończyła się sukcesem.- pokazał blondyna dwa wyciągnięte palce, na znak, że wyliczanie argumentów nie zostało jeszcze zakończone.- Po trzecie, Wendigo może zdematerializować swoje ciało i opętać jedno z nas, wtedy szansa na dalsze badanie legnie.- zakończył swoją argumentację i westchnął ciężko. Po tym co widział, nie umiał tego potwora traktować jak zabawki. To było dla niego wyzwanie i klucz do wielu nowych rozwiązań. Jeżeli zaniedbają środki ostrożności lub zrobią coś nie tak, mogą to wszystko zaprzepaścić.
- Tak, jeden przeżył. Nie wiemy nawet czemu. Jeden z naszych mówił o jakiejś osobie, mieszkającej w lesie, która zrobiła chyba z tego czegoś swojego pupilka.- odparł niezadowolony w odpowiedzi na pytanie Kirsten. W tym czasie podszedł do łopat, które przyniesiono i spojrzał na ich zakończenia. Był ciekaw jak na nich wygląda miejsce, w którym zostały obcięte. Na czaszce zostały zagojone, ale skoro tkanki odizolowane od ciała umierają, w przypadku poroża mogło stać się podobnie.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySro 22 Kwi 2020, 13:13

Skrzywiła się zawiedziona bo serio, miała nadzieję, że będzie coś się działo a tutaj lipa. No cóż...szkoda. No ale próbować nie zaszkodzi prawda?
- No dobra, skoro nie ożywiać trupa to może jego części? Wiązka elektryczności pobudza organizm do pracy, mówię tutaj o sercu, jeśli spróbujemy na skrawku próbki, może to coś może? Najwyżej się sfajczy kawałek.
Przyznała z powagą i spojrzała na Kristen.
- Wszystko co tylko można. Nie ważne jak, ma to być bez tego nie jestem w stanie zbadać nawet tej Łowczyni. Potrzebuję sprzętu i nie obchodzi mnie jak to zrobicie. Jeśli nie Ty sama pogadam sobie z moim dawnym szefem w szpitalu chociaż...wolałabym tego uniknąć.
Przyznała nieco zaraz i przeniosła wzrok na brata.
- Zaraz...jak to...osoba...
Urwała i zamyśliła się na chwilę. Dopiero po fakcie dotarło do niej o kim mógł mówić.
- Mówisz o bagnach? Okolice opuszczonych ruin?
Zapytała blada jak ściana. Jeśli o nim mówił, Pho wiedziała gdzie go szukać i szczerze...poczuła jak wszystko wywraca się w jej żołądku.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptySro 22 Kwi 2020, 18:58

Kristen z zadowoleniem i ulgą przyjęła fakt że Jacobe nie pochwala pomysłu z próbą ożywiania tego czegoś. Na kolejne słowa Phoebe położyła dłonie na biodrach i zadarła podbródek do góry.
- Spokojnie, badanie kogoś o ludzkich wymiarach nie jest problemem. W naszym szpitalu znajdziesz wszystkie potrzebne sprzęty. Co do samego wendigo poinformuję was gdy tylko zbiorę wszystko. - odpowiedziała podążając wzrokiem za Jacobem.
- Nie mam informacji z pierwszej ręki... słyszałam tylko jak na stołówce mówili o kobiecie mogącej okiełznać te stworzenia. Kilka osób żartowało sobie że podobno wyrzucała łowcą że nie rozumiemy tych stworzeń. Rozumiem że to prawda... dlatego pan Valkyon planuje jej szukać? - skierowała pytanie do Jacobe.
On jednak właśnie dokonywał ciekawego odkrycia, kiedy wyciął fragment mięśnia, amputowany kawałek obumarł a w jego miejsce wyrósł nowy. Tym czasem poroże było zagojone tak samo jak kikuty na głowie trupa.
Powrót do góry Go down
Jacob
Wyuzdany blondasek
Jacob

Liczba postów : 310
Punkty aktywności : 2202
Data dołączenia : 07/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyCzw 23 Kwi 2020, 10:42

Błękitne oczy zerknęły na bestię, chwilę później na Kirsten, a na koniec na Phoebe. Przeczesał ostrożnie swoje włosy, które, w przeciwieństwie do dnia poprzedniego, tym razem były już starannie ułożone.
- W porządku. Wytnij sobie kilka próbek póki jest otwarty i działaj.- zgodził się i machnął ręką. Ten mały eksperyment przecież im nie zaszkodzi, a może dowiedzą się nawet czegoś nowego. Jak się okazuje, mogliby ciągle coś mu wycinać, a on nadal będzie się regenerował. To dawało im nieskończony zasób jego komórek. Na wzmiankę o sercu potwora coś olśniło Jacoba. Rozejrzał się natychmiast za stetoskopem, a gdy go znalazł, założył i podszedł do Wendigo.
- Jak to możliwe, że komórki cały czas się regenerują, a krew krąży, jeśli jego serce nie bije?- spytał, choć trudno było stwierdzić kogo dokładnie. Nie czekał nawet na odpowiedź, tylko kucnął przy stole i zaczął z pomocą stetoskopu upewniać się, czy jego serce aby na pewno nie bije. Wątpił w to, bo uznał, że Kirsten by to sprawdziła, ale chciał się i tak przekonać.
- W lesie, na bagnach, gdzieś w tej okolicy.- odpowiedział siostrze. Sam do tej pory nie wnikał w to kim była kobieta spotkana po polowaniu na Wendigo.- Rozumiemy czy nie..i tak trzeba się tej ostatniej paskudy pozbyć, nawet jeśli ta jedna nie jest szkodliwa. Rozmnoży się i znowu będziemy mieć problem.- burknął. Po tym co widział podczas polowania niespecjalnie przejmował się losem tych stworzeń. Osobiście nadzorował stan Jane podczas opętania i nie wyobrażał sobie, żeby jego siostra musiała przechodzić przez to samo.
Gdy oglądał poroże, na jego czole znowu pojawiła się podłużna zmarszczka.
- Czegoś tu nie rozumiem.- mruknął i zerknął na Kirsten, tym razem jakby oczekiwał od niej wyjaśnień, nie do końca pewien czy je uzyska.- Poroże jest tworem tkanki kostnej, tak?- upewnił się.
Powrót do góry Go down
Phoebe
Złote dziecko
Phoebe

Liczba postów : 108
Punkty aktywności : 1701
Data dołączenia : 09/04/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPią 24 Kwi 2020, 11:37

- Czy...czy ta kobieta była odziana w szaty rytualne?
Zapytała unosząc brew. Jeśli to ta sama osoba, to pech chciał, że znała ją bardzo dobrze. Jednak czy to była kobieta czy mężczyzna? Tego nie mogła stwierdzić, wyglądem i owszem przypomina kobietę, jednak z tego co udał jej się dowiedzieć szamani potrafią w sztuczki lepiej niż nie jeden czarodziej.
- Jeśli to faktycznie ta sama osoba...to mamy duży problem. To nie jest zwyczajny czarownik...to szaman...czarnoksiężnik...mówiłam o nim Valkyonowi. To on sprowadził na mnie wizję Twojej śmierci Jacob...
Odezwała się z powagą na twarzy.
- I jeśli to ta sama osoba, to serio...Valkyon powinien ze mną pomówić dość...konkretnie. O ile to ta sama osoba.
Przyznała podchodząc po chwili do trupa. Wzięła sztylet i nie bawiąc się w drobiazgi odcięła kawałek mięśnia, który zapewne zaraz obumarł. Jednak o to jej chodziło. Ułożyła fragment mięśnia na tacce wpierw użyła zaklęcia motus, mającego na celu zasklepienie tkanek i doprowadzenie do zasklepienia wszelkich ran. Następnie złożyła dłonie jak do modlitwy. Zaraz potem skupiła się i uderzyła dłońmi w kawałek mięsa. Uderzyła kilka razy ciekawa reakcji na to czy w kawałku wróci jako takie krążenie. Czy w ogóle coś się stanie.
- A czy na pewno jest martwy? Może jest w hm...hibernacji albo...jest wprowadzony celowo w taki stan. Wrażenie martwego ale ogólnie wszelkie funkcje są aktywne. Niby serce nie bije, ale czy na pewno? Może jest tak bardzo spowolnione? Jeśli tak nie ma się co dziwić, że funkcje regeneracyjne działają. W szpitalu wprowadzałam ludzi w taki stan jak mnie zaczęli denerwować...
Przyznała nieco zmieszana bo co jak co, ale przyznawać się bratu i to w towarzystwie innej osoby to własnych "zabaw"...co jak co, ale pewnie po niej się tego nie spodziewał. Mała, cicha niby spokojna a istna diablica.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium EmptyPią 24 Kwi 2020, 23:11

Kristen podążała wzrokiem to za Jacobem, to za Phoebe, na pytanie czarodzieja wzruszyła ramionami.
- Technicznie rzecz biorąc jest to niemożliwe... Po za tym śmierć tego... w ogóle nie jest do końca wyjaśniona. Tak naprawdę zupełnie nie rozumiem co go zabiło. Co do reszty stada, nie udało nam się na czas ich przetransportować i po prostu się rozłożyły... sądzę że to nie mogło by się stać gdyby żyły czy były zahibernowane. - wyjaśniła i jak na potwierdzenie jej słów, Jacobe nie usłyszał bicia serca.
Pheobe natomiast wycięła większy kawałek mięśnia, użycie zaklęcia motus pomogło i jeszcze przez chwilę tkanka trzymała się w naprawdę dobrym stanie. Niestety jednak nie trwało to wiecznie i po chwili tkanka znów zaczęła obumierać. Gdy czarodziejka przygotowała kolejne zaklęcie między jej dłońmi pojawiały sie niewielkie rozbłyski wyładowań elektrycznych. Udało się już przy pierwszym uderzeniu, tkanka jednak została niemal całkowicie spalona. Do tego temperatura sprawiła że to co pozostało po kawałku zaczęło zmieniać się w pył. Ciemnowłosa czarodziejka zerknęła przez ramie Phoebe z zaciekawieniem, a zaraz później w miejsce z którego wycięta została próbka. Tak jak poprzednio rana się goiła. Z obserwacji wyrwało ją pytanie Jacobe.
- Zgadza się, były częścią czaszki. Co do tej postaci z bagien nie powiem za wiele... nie było mnie przy tym, mówię tylko co słyszałam na stołówce, a Valkyon? -pokręciła lekko głową.
- Z całym szacunkiem wydaje mi się że jest już za stary do tej roboty...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Prosektorium Empty
PisanieTemat: Re: Prosektorium   Prosektorium Empty

Powrót do góry Go down
 
Prosektorium
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Przedmieścia Venandi :: Wzgórze wschodnie :: Część centralna-
Skocz do: