Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Zbiornik retencyjny

Go down 
AutorWiadomość
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyPon 03 Sie 2020, 21:36

Zbiornik retencyjny VcxHc0P
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyPon 03 Sie 2020, 21:43

Octavia znowu miała okazję odrobinę odpocząć, a może poszukać jakiś nowych inspiracji do swoich grafik. Ostatnio dużo się działo i choć nadal wiele spraw pozostało nierozwiązanych, po spotkaniu z łowcami poczuła się odrobinę lepiej. Najchętniej udałaby się teraz z powrotem do lasu, by ćwiczyć samokontrolę na nikomu winnych zwierzątkach, ale, odkąd wilkołaki zaczęły przekraczać ich terytorium, nie było to bezpieczne. Niemniej jednak Octavia chciała zaczerpnąć świeżego powietrza, gdy słońce zaczęło chować się za horyzontem. Temperatura powietrza może i spadła, ale jej to niespecjalnie przeszkadzało.
Przed wyjściem nakarmiła się do syta, by poza wzgórzem nie doskwierał jej głód. To już byłby szczyt wszystkiego, gdyby to ona jako pierwsza podłożyła się łowcom, łamiąc reguły ich sojuszu. Ubrała stosunkowo ciepły płaszcz i poszła na spacer do miasta. Przechadzała się uliczkami, próbując unikać większej ilości ludzi. Już lepiej się kontrolowała niż kiedyś, ale nadal sobie nie ufała. Dlatego udała się w jeszcze bardziej ustronne miejsce i los chciał, by trafiła akurat nad ten mały zbiornik wodny. Szła sobie po żwirowej ścieżce i pozbierała kilka kamyków po drodze. Weszła na drewnianą platformę, która była przybudowana do brzegu i oparła się o balustradę. Spoglądała w wodę, a raczej w księżyc, który się w niej odbijał. Przez moment miała wrażenie, że jest już pełnia, ale po przyjrzeniu okazało się, że jeszcze trochę do niej brakuje.
- Cholerne wilki..- mruknęła pod nosem z grymasem na twarzy i zaczęła rzucać kamyczkami do wody, próbując trafić w odbicie księżyca.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyWto 04 Sie 2020, 01:57

Parki mają to do siebie, że nie ma tu tak wielu świateł i ogólnie, o ton tu ciemniej niż w okolicy. Teoretycznie Reika nie ma powodów, by tu być, bo mieszka w bardzo przystępnej okolicy, ale jest to dość daleko od miasta. Sama przywykła do mieszkania na terenie zakładu, którego prowadzi, tak więc by nabrać tlenu dla ciała, które stawia często opór przed takim traktowaniem nie było po prostu lepszego.
Co robiła o tu o takiej porze? Zasiedziała się, gdy bawiła się ze swoją dziewczynką, Agnes. Ten ptak miał niekończące się pokłady energii, o ile dostanie od czasu do czasu jakiś drobny przysmak. Jednak los chciał, że nie tylko z natury, a i z charakteru, nie była ona ptakiem, który lubi noc. Sokoły to dzienni drapieżcy. Tak więc Agnes siedziała grzecznie na skórzanym naramienniku, który był specjalnie przystosowanym do tego miejscem. Niestety, dużym kosztem. Ptaki drapieżne mają nawyk siadania na najwyższym punkcie, czyli na głowie w przypadku Rei. Oduczenie jej tego było bardzo trudne i czasochłonne.
Pod owym naramiennikiem, dokoła szyi kobieta miała ciepłe futro, które chroniło jej szyję od jesiennego chłodu. Było to wykończenie czarnej kurtki, która owe wykończenia z naturalnego futra miała na wszystkich jej krańcach. Jako iż pod nią dalej miała czerwoną marynarkę z czarną spódniczką, nie wyglądało to raczej jak komplet, a coś co Reika miała pod ręką. Była raczej bogata, więc mogła sobie na to pozwolić.
Ale wracając do rzeczy ważniejszych - dlaczego wciąż tu była? Po prostu, miała ze sobą mały przenośny teleskop. Był to profesjonalny sprzęt, mimo niewielkich rozmiarów, które mogłyby wskazywać na to iż była to tylko zabawka dla dzieci. Spoglądała na gwiazdy przy brzegu jeziora, bo właśnie tam w parku było widać niebo całym okazem. Tym razem śledziła marsa, niżeli ten jaskrawy księżyc.
Głos wampirzycy, która przebiegła niezauważona gdy Rei spoglądała w okular, dostrzegł ptak, lecz nie poinformował swojej właścicielki. Nie była więc tak blisko, jednak dziewczyna od razu chciała chwycić za broń. W końcu kobieta w nocy nie jest zbyt bezpieczna. Szczególnie w ciemniejszych częściach parku. Szybko się uspokoiła, gdy dostrzegła, że była to inna kobieta. Rzuciła do niej, donośnym głosem:
"Mącenie wody nie sprawi, że owe wilki odejdą..."
Po czym spojrzała w teleskop jeszcze raz. Domyślała się, z kim ma do czynienia. Ktoś, kto pracował w mieście takim jak to, kto miał tylu ludzi pod sobą i kto ostatecznie, ma matkę wampira, musiał po prostu wiedzieć wiele, a nawet wiele więcej. Dziewczyna w środku nocy narzekająca na wilki. Raczej, na wilkołaki, bowiem wampiry nigdy z nimi dobrze nie żyły. Zbyt wiele o nich nie wiedziała, ale matka opowiadała jej pewne dobrze znane pośród wampirów rzeczy.
"Jak blisko was podeszły?"
Zapytała zaciekawiona, świadomie mówiąc do niej "Wy" a nie "Ty".
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyWto 04 Sie 2020, 12:06

Octavia przez dłuższy czas sądziła, że jest tu sama. Kiedy okazało się, że jest inaczej zwątpiła w swe wampirze zmysły. Być może pozwoliła sobie na zbyt duże rozluźnienie w obliczu ostatnich wydarzeń i zaniechała swojej czujności na rzecz chwilowego odpoczynku. Z myślą o tymczasowym sojuszu poczuła się bezpiecznie, ale skoro nie dostrzegła nieznajomej postaci, być może aż za bardzo. Dopiero melodyjny, kobiecy głos sprawił, że Octavia oderwała swoje miodowe tęczówki od wzburzonej tafli wody, na której owy księżyc rozmywał się i wyglądał jak jasna plama. Wampirzyca zmrużyła lekko oczy, wytężając tym swój wzrok, aż dostrzegła osobę, która się do niej odezwała.
- Ale z pewnością nie zaszkodzi.- odparła ponuro i dla zasady rzuciła kolejnym kamykiem. Nieznajoma wydawała jej się dość spokojna w obecnej chwili, a może nawet beztroska, kiedy spoglądała przez małe urządzenie w niebo. To, że w ogóle usłyszała o czym Octavia pomrukiwała pod nosem, było odrobinę zadziwiające. Przez to zaczęła zastanawiać się, czy odezwała się wtedy głośniej niż jej się wydawało, czy może nieznajoma miała tak dobry słuch. Spotkanie w tym mieście istotę o magicznych zdolnościach nie było niczym trudnym, więc nie wykluczała, że kobieta z teleskopem może być wampirem albo łowcą. Po sposobie, w jaki się zwracała do Przemienionej, można było się domyślać, że wie więcej niż przeciętny człowiek, dlatego Octavia zrezygnowała od razu z udawania, że nie wie o co chodzi.
- Zdecydowanie za blisko.- stwierdziła, a na jej twarzy pojawił się grymas. Wspomnienie spotkania z częścią tamtej sfory nie należało do najprzyjemniejszych. Pierwszy raz widziała na własne oczy wilkołaka i to jej wystraszyło, by zrozumieć, że są niebezpiecznymi istotami. Wampiry również nimi były, ale wydawały jej się bardziej podobne do ludzi. Likantropy w swej zwierzęcej formie nawet zachowywały się jakby były zdziczałe i niesforne, trudniejsze do skontrolowania. Rządziły u nich zasady takie jak w wilczych stadach.- Przekroczyły granice swojego terytorium, więc radzę albo zmianę swojej naturalnej garderoby, albo unikanie takich miejsc, by nie kusić losu.- dodała, przyglądając się futrzanym elementom na płaszczu nieznajomej. Nie dało się nie dostrzec hipokryzji w tej całej sytuacji, bo Octavia również stała tu o później porze, narażona na atak. Jednakże nie miała na sobie dodatków, które mogłyby ukłuć w dumę takiego wilkołaka. To nawet nie była złośliwość z jej strony, a zwykła przestroga.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptySro 05 Sie 2020, 17:22

Panna nie specjalnie przejmowała się tym, że nosi kurtkę wykończoną futrem. Nawet nie powiązała faktu futro z wilkami, jako iż nawet nie wpadłoby jej do głowy, posiadać kurtę wykończoną owym futrem. Ile było by to problemów z zielonymi... Szczerze ich nie lubiła, ale była zdania, że z rzadkich zwierząt jak wilki nie powinna robić futra, nawet jak było by ono ładne. Jakieś zasady, po prostu trzeba było mieć. Jej kurtka była bardzo w stylu rosyjskim, lecz nie biała, a czarna. Ciepła i delikatna. Nic dodać nic ująć
Reika usłyszała wampirzycę, właśnie dlatego, iż były w pobliżu zbiornika wodnego, a noc nie była zimna. Różnica temperatur tworzyła delikatną bryzę, a ta niosła głos znacznie dalej niż normalnie. Nie można też ująć, że Rei słuch miała dobry. Aż za dobry.
Nawet mimo przestrogi, czuła się tu bezpiecznie. W końcu, był to stawek w samym centrum parku miejskiego. Dookoła były zabudowania. Zobaczenie tu likantropa w swojej naturalnej formie, było by czymś dziwnym. Rei śmiałaby podejrzewać, że ten może nawet być monitorowany, chociaż nigdy tego nie sprawdziła. Przypuszczenia. W każdym bądź razie, informowanie miasta pełnego ludzi nie było dobrym pomysłem. Ci bali się tego, czego nie rozumieli i tak o to powstają różnego rodzaju organizacje do walki z tego typu przypadkami. Śmiesznie by było, jakby przez jednego głupiego wilczka powstała organizacja tylko do walki z wilkołakami. I nagle, w obliczu wspólnego wroga, zmieniają się zasady gry, a ludziom tak jakby nagle trochę bardziej się chciało. Rei nie była jedną z jajogłowych, którzy snują tezy na temat ludzkich bytów i nie tworzą katastroficznych scenariuszy, bo tak naprawdę wszystko może skruszyć ten delikatny ład, taflę lodu, w którym owe miasto jest od wielu lat. No bo jak można by wiedzieć, co będzie tym symbolem, przysłowiowym "wystrzałem z Aurory", bo jak można by było to przewidzieć, skoro Rei nie wiedziała nawet, jaki nieporządek przyniesie ten obecny porządek.
Rei uśmiechnęła się i spojrzała przez obiektyw jeszcze przez chwilkę.
"Wezmę sobie to do serca.. może. Bo nie do końca nie wiem, czemu moja garderoba miałaby kogokolwiek prowokować... raczej dbam, by części mojego ciała, mogące cokolwiek prowokować, były dobrze zakryte. W każdym razie, dziękuję za troskę. "
Rei miała dobrą wizę na temat tego, kim owa dziewczyna mogła być. Owa nienawiść lub po prostu uprzedzenie do wilkołaków. Zarówno u jej matki, jak i babki. Naturalny wróg wampirów. Wojna sił, piękna i długowieczności z siłą i dziczą. Ona sama nie do końca rozumiała skąd ta nienawiść, która jakoś zawsze omijała tych biednych ludzi, do których ją też można było zaliczyć, mimo iż wampirza krew w niej płynęła. Częściowo poważnie, częściowo żartem dodała:
"Jest ich tak wielu, że tak ich przeklinasz? Nie sądziłam, że krwiopijcy mogą się czegoś obawiać. A przynajmniej, ciężko przeciętnemu człowiekowi to sobie wyobrazić. Ah. Chcesz popatrzeć na księżyc? Jest naprawdę piękny. "
Dodała, zmieniając temat całkowicie bez powodu. Nie wyglądała ona na zbytnio na kogoś, kto przejął się bardzo przestrogą. Była bardziej ciekawa, jako iż nigdy na oczy wilkołaka nie widziała, w przeciwieństwie do wampirów.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyCzw 06 Sie 2020, 12:59

Octavia nie była w stanie określić z tej odległości, ani w takim świetle, z czego dokładnie są wykonane dodatki nieznajomej. Sam zapach, który podrażnił jej nozdrza przy delikatnym podmuchu, sugerował, że nie są sztuczne. To była jedynie zwykła sugestia i przestroga z jej strony, bo wyobrażała sobie wilkołaki jako istoty, które są silnie związane z światem przyrody. Poza tym, był to też luźny punkt zaczepienia do kontynuowania tej rozmowy.
Trudno było określić czego można się spodziewać po likantropach. Octavia wiedziała o nich niewiele, więc nie mogła stwierdzić czy byłyby w stanie przedostać się do miasta. Jeżeli posiadały swoją ludzką postać, możliwe, że jakimś sposobem przechadzają się wśród mieszkańców Venandi, pozostając niepostrzeżonymi. Tu jednak pojawia sie i kolejna kwestia, związana z ich zapachem. Przemieniona doskonale pamiętała woń ich futra i prawdopodobne, że w ich ludzkiej postaci również byłaby wyczuwalna. Dlatego pozostało jej zaprzestać tego gdybania, a zasięgnąć większej wiedzy w bibliotece na wzgórzu albo u Virgo. Dopiero co postanowiła odetchnąć od tych wszystkich problemów, a mimo to jej myśli i tak kierowały ją ku temu co zawsze.
- Musiałaś mnie źle zrozumieć. W twoim ubiorze nie ma niczego wulgarnego.- sprostowała, o dziwo, powstrzymując sie od swojego uszczypliwego tonu. Powiedziała to bez wkładania dodatkowych emocji czy sugestii. Towarzyszyła temu powaga w najczystszej postaci.
- Jeżeli choć trochę orientujesz się w tym świecie, na pewno zauważyłaś, że kiedy wampiry i wilkołaki toczą walki, kolej rzeczy jest taka, że ludzie ucierpią na tym najbardziej.- stwierdziła, odrobinę mijając się z sensem pytania i sugestii nieznajomej. Po usłyszeniu propozycji spojrzenia przez teleskop Octavia zawahała się na moment, ale ostatecznie postanowiła podejść bliżej. Nie wiedziała kim była kobieta patrząca w gwiazdy, a jej zapach trudno było zidentyfikować. Wzięła od niej teleskop i spojrzała przez niego w niebo.
- Właściwie to kim jesteś?- zapytała, nadal oglądając gwiazdy.- Stwarzasz pozór zwykłego człowieka, ale to nadal tylko pozór.- dodała i skierowała teleskop na jasny księżyc. Tym razem patrzyła na niego w sporym przybliżeniu, zamiast wpatrywać się w krzywe odbicie na tafli wody. W końcu oderwała swój wzrok, a urządzenie oddała jego właścicielce.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptySob 08 Sie 2020, 21:04

Miło było usłyszeć, że jej ubiór mówiąc krótko, był społecznie zadowalający. Bo jeśli by nie był, to w zasadzie pół garderoby do wymiany.
Nie bardzo mogła się odnieść do słów nieznajomej. Bliżej było do wampirów, jako iż miała kilka takich pod nosem i wiedziała co nieco. Jednak z wilczkami było nieco inaczej, nie wiele o nich wiedziała... po za tym, że po pierwsze istnieją, a po drugie jej babcia ich nie lubi, więc prawdopodobnie i rodzicielka również.
Jedna rzecz przychodziła jej więc też do głowy - w ludzkiej formie nie są raczej aż tak niebezpieczni. Tak przynajmniej się wierzy. Jeśli jest w tym przynajmniej małe ziarenko prawdy, to czuła się w miarę bezpiecznie. Równie dobrze mogła by być zaatakowana przez jakiś chlejusów z parku i nikt by jej na czas nie pomógł. Stąd, zazwyczaj nosiła ze sobą broń, gdy była sama w nocy. Oczy jej ptaka, mimo iż nie był nocnym stworzeniem, to przy blasku księżyca były na tyle dobre, że raczej nic by jej nie zaskoczyło. A raczej rosły likantrop jest na tyle dziwnym i nienaturalnym widokiem, że aż chciało się go dostrzec. Stąd, takie a nie inne założenia w jej głowie. Po za tym, dopiero co usłyszała, że są w pobliżu, więc żadnemu też pewnie za skórę nie zaszła.
"Prawda jest taka, że gdziekolwiek walczy ktokolwiek, zawsze cierpią na tym niewinni ludzie. Taka już jest kolej rzeczy i chyba nie trzeba nobla z historii, by to zrozumieć."
Jej wypowiedź mogła wydawać się nieco kąśliwa, jednak z jej tonu można było wywnioskować, że raczej nic złego nie miała na myśli. Była bardziej zainteresowana przekazaniem i uzyskaniem swojego rodzaju wiedzy.
Gdy nieznajoma zdecydowała się podejść do niej, ta zrobiła dwa kroki w tył, oddalając się nieco od zbiornika wody. Noc była dość ciepła jak na jesienną, więc raczej nie brakowało jej ani sił, ani cierpliwości.
Na owe pytanie, które wampirzyca zadała w trakcie obserwacji, Reika odpowiedziała z pewnym opóźnieniem i nieco wymijająco.
"Dobre pytanie. Dla jednych pewnie jestem bezduszną suką, dla innych rozpieszczoną dziewuchą. Niektórzy widzą we mnie pracoholiczkę, inni za córeczkę tatusia. Dla wielu jestem nauczycielką i inspiratorką, która potrafi żyć ogólnie przyjętą koncepcją i wpajać ją innym, ahaha."
Powiedziała żartem i nawet tego nie ukrywała, bo zaśmiała się raczej głośno.
"Jednak ciebie pewnie interesuje coś innego. Tak więc odpowiadając na te pytanie mogę tak oto odpowiedzieć. Dla Ciebie.. nie. Dla was, jestem już człowiekiem. Dla nich natomiast, ludzi, wciąż jestem wampirem. Nie wiem jak bardzo odpowiada to na Twoje pytania ale wolę być po prostu nazywana Reiką. Miło mi. "
Tak naprawdę nie chciała zbyt wiele o sobie mówić, jednak powiedziała więcej, niż zapewne chciała powiedzieć. Jednak stwierdziła, że być może tyle zaspokoi ciekawość obserwującej. Jednak jeśli owa ciekawość jest bardzo wymagająca, pewnie łatwo ugięła by się i zdradziła parę słów więcej.
Gdy Octavia odeszła od teleskopu, ta już nie podeszła do niego z powrotem, by patrzeć na gwiazdy. Możliwe, że pora była na tyle późna, że i tak planowała się niedługo zebrać.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyPon 10 Sie 2020, 11:38

Octavia przechyliła lekko głowę i ściągnęła brwi, jakby nie do końca zrozumiała intencje nieznajomej. Słowa jakoś do niej dotarły i znała ich znaczenie, ale chwilami gubiła się w tym o czym w ogóle rozmawiają. Kobieta miała rację mówiąc o cierpieniu niewinnych ludzi i to nie ulegało wątpliwością. Przemieniona jednak odnosiła się bezpośrednio do relacji wilkołaków i wampirów, od których rozmowa się przecież zaczęła.
- Masz rację, próbuję ci tylko uzmysłowić, że ten konflikt może być powodem do obaw.- stwierdziła i wzruszyła ramionami. Nie chodziło jej o to, by nastraszyć nieznajomą, ale jej wcześniejsza sugestia była dla niej odrobinę niepokojąca. Zabrzmiało to jakby wampiry tego miasta miały rzeczywiście się bać wilkołaków. Prawdę mówiąc trochę tak było ze względu na straty jakie odnieśli po ostatniej bitwie przeciwko Kate. To wojna, w której wampiry walczyły przeciwko wampirom, więc morale musiały spaść siłą rzeczy. Ze strategicznego punktu widzenia, teraz jest najlepszy moment dla wilkołaków, by uderzyć na miasto. Dziękować mogą teraz tylko łowcom, którzy zgodzili się na sojusz.
Octavia oczekiwała raczej krótszej odpowiedzi, ale pewnie dlatego, że sama nie miała w zwyczaju mówić więcej niż było to konieczne. Nie zrozumcie mnie źle, nie była nigdy typem milczka, ale lubiła, kiedy sprawy były przedstawiane nieco konkretniej. Mimo to czekała cierpliwie, aż kobieta powie jej coś co rzeczywiście wolałaby od niej usłyszeć. Miała nawet wrażenie, że Reika celowo przeciągnęła swoją wypowiedź, by nie brzmiało to nazbyt banalnie.
- Ludzie mają trochę wypaczone wyobrażenie o wampirach.- stwierdziła niemrawo. Sama była przez większość swojego życia niczego nieświadomym człowieczkiem, więc zderzenie z rzeczywistością wywróciło jej świat do góry nogami. Tak czy siak, nadal nie do końca rozumiała kim, a może czym jest Reika. Prawdopodobnie sekret tkwił w jej wymieszanej krwi. Jeżeli dla wampirów była człowiekiem, pewnie ma w sobie mniej z krwiopijcy niż taki Półkrwi. Drugą część jej wypowiedzi można było rozumieć, że nie chodzi o zdanie ludzi, ale o porównanie z nimi.
- Octavia.- odparła ni stąd ni zowąd, choć nikt jej o imię nie pytał. Nie chciała być dłużna i stwierdziła, że chociaż tyle jej zdradzi bez proszenia się. Przemieniona nigdy nie była wylewna, co z pewnością dało się już zauważyć.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyPią 14 Sie 2020, 00:48

Miło było czasem po prostu zachować dystans do paru spraw i po prostu się uśmiechnąć. Reika właśnie to robiła. Jednak Octavia wywołała na jej twarzy pewien grymas, po którym szybko jej twarz spoważniała. Nie należała do osób, którym bardzo powodziło się w czasie konfliktów.
"Echh... Czy wy zawsze musicie o wszystko walczyć..? To chyba było pytanie retoryczne. Na wojnach korzyści czerpią tylko i wyłącznie nieliczni."
W czasie pokoju ludzie zawsze będą się bogacić, a konflikty wywołują nic innego po za płaczem, gniewem i smutkiem. Było by więc dobrze, gdyby wilczki jednak chroniły swoich lasów, bo miasta to była domena ludzi i byłoby lepiej, jeśli by tak zostało! Zgadzając się w pewien sposób ze słowami nieznajomej, dodała więc co nieco od siebie.
"Ciężko się im dziwić, w końcu to nie wy jesteście gryzieni, a do tego jesteście aktywni nocą. Legendy tworzą się same i nic na to nie poradzi. A legenda jak legenda - z czasem się zmienia, dając miejsce różnym potworom z wyobraźni ludzkiej."
Pewnie też wierzyłaby w różne dziwne mity o wampirach. Rodzina chciała, że była jednak znacznie bliżej prawdy o ich zachowaniu.
"Ouh, Octavia? Ładne imię. Moja nadała mi moja matka, która też jest jest wampirzycą. Stąd co nieco o nich wiem. Myślę, że to odpowiada na wszystkie pytania. Moje pytanie natomiast jest natury czysto ludzkiej. Co robisz tu w środku nocy po za narzekaniem na wilkołaki? Bo chyba nie mieszkasz w lesie."
Szczerze w to wątpiła, od lasu trochę za daleko, by przyjść do parku, a raczej jej świeżego powietrza nie brakowało. Kończąc tym jednym pytaniem, podeszła do swojego teleskopu, wyjęła okular i zaczęła go powoli składać. Prawdopodobnie i tak będzie już głównie zajęta rozmową z nieznajomą.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptySob 15 Sie 2020, 11:41

Octavia potrafiła zrozumieć tok rozumowania Reiki w kwestii tych wojen. W końcu sama była tylko przemienioną, która od mniej niż roku jest wkręcona w te wszystkie sprawy i konflikty. O żadne z nich się nie prosiła, a nawet ich nie wywołała. Czuła się jednak zobowiązana do lojalności, bo Virgo oferowała jej naprawdę wiele. Pomoc jaką dostaje od rodziny Tenebris jest warta pewnych poświęceń, a jeśli nie poświęceń to należy chociaż zacząć spłacać dług.
- Gdyby to zależało ode mnie...- westchnęła, unosząc swój wzrok w kierunku księżyca.- Oni wszyscy chcą władzy i nie potrafią się nią dzielić.- przyznała, choć sama nadal próbowała to jakoś zrozumieć. Walki, których była świadkiem dotyczyły jak dotąd utrzymania terytorium i samej władzy. Konkretni przywódcy różnili się od siebie poglądami, dlatego ciągle walczyli zamiast pracować razem.
- Spokojnie, doskonale rozumiem ludzi. Sama przez większość życia byłam człowiekiem.- przyznała. Nie widziała powodu, by się z tym kryć. Reika coś opowiedziała o sobie, więc byłoby niesprawiedliwie, gdyby Octavia usilnie wszystko ukrywała. Poza tym ta wiedza raczej jej nie szkodziła. Złotooka doskonale pamiętała swoje ludzkie życie, jej przemiana nie nastała aż tak dawno temu, patrząc na długowieczność wampirów.
- Kiedy jest się stworzeniem nocy, właśnie ta pora okazuje się najlepszą do chwili wytchnienia. Spacer za dnia jest dla mnie niemożliwy.- odparła. Odpowiedź na pytanie Reiki była prosta i oczywista, ale w końcu wśród wampirów były i takie, które nie bały się słońca.- Co w takim razie zostało w tobie z wampira?- spytała zaciekawiona. W końcu nie czuło się od Reiki krwi i gdyby nie okoliczności, Octavia pewnie nie wpadłaby na to, że jej rozmówczyni nie jest w pełni człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyCzw 20 Sie 2020, 02:45

Rei dobrze rozumiała ludzi, o których opowiadała Octavia, nawet jeśli się nie znają. Bowiem nie wielu jest ludzi, którzy bezinteresownie podzielą się czymś, co już mają. Tym bardziej, że mowa tu o władzy. Reika pewną posiada i jakoś nigdy nie widziało się jej dzielić z innymi.
"Co mogę powiedzieć... Nawet w komuniści władzą dzielić się ze swoimi towarzyszami robotnikami nic a nic nie chcieli. Więc jeśli czegoś chcesz, to musisz sama wydrzeć tyle tego płótna, ile tylko się da. Bo inaczej, dostaniesz tylko jakieś skrawki, co dla innych nie mają większego znaczenia."
Ona sama miała jednak w życiu nieco łatwiej. Była odpowiednią osobą na odpowiednie stanowisko a wspierana rodzinnymi kontaktami, była z góry faworytem. Bycie zarządcą wielkiej fabryki, to wiele przywieli, dobra kasa... ale i przede wszystkim ciężka praca, nieprzespane noce i wymagana lojalność Reika jako iż miała w rodzinie osoby w fabryce pracujące, miała po prostu więcej do stracenia niż jej rywale, co też było decydujące.  
Po tym beztrosko zaczęła gładzić swoją towarzyszkę po szyi. Ta natomiast wyglądała tak, jakby wszystko było jej jedno. Jak na dzikiego ptaka polującego za dnia była nadzwyczaj spokojna i tylko obserwowała nieznajomą swoimi bystrymi oczętami. Jednak wtedy jej własne zaświeciły.
"Hmm... mało kiedy mam okazję prowadzić luźną rozmowę z przemienioną, albo I w ogóle z wampirem z poza mojej rodziny. Nie tak, że te rosną na drzewach i mają napisane na czole wampir, więc niczyja to wina. Ale przechodząc do sedna. Jak to jest stracić najważniejszą dla przeciętnego homo sapien rzecz - człowieczeństwo? Coś się kończy, coś zaczyna? Nowa Ty? Albo stara, ale z nowym DLC? A może Ty to Ty, z tym, że masz kogoś obcego w głowie?"
Zaczęła rzucać pytaniami, teoriami, które nie śniły się pewnie i filozofom. Po przemianie pewnie świat już nigdy nie będzie taki sam. Tak przeważnie mawiają ludzie, którym brakuje wyobraźni na opisanie tego, co się stanie po jakimś wydarzeniu. I Rei też prawdopodobnie zabrakło trochę tej wyobraźni by mogła sobie opisać coś tak nienaukowego i abstrakcyjnego, jak przemianę w wampira.
"Hmm... Jestem tego w pewnym stopniu świadoma, nawet jeśli moja mama wychodziła na słońce, nawet jeśli nosiła zawsze duży słomiany kapelusz. Pamiętam to jak dziś, zawsze wyglądała pięknie. A ja? Odpowiadając na Twoje pytanie. Odziedziczyłam 3 rzeczy po nich. Pierwszą jest właśnie mój wygląd. Mogę brzmieć jak snobka, ale moja cera jest nienaturalnie pozbawiona spazm, a wszystkie cechy jakie widzisz, są od strony matki, za wyjątkiem kolorów moich włosów. Po za tym, będzie to czas. Dla mnie on znacząco zwolnił."
Była to chyba najbardziej zauważalna cecha jej wyglądu, dlatego wskazała palcem na swoją twarz. Bowiem wciąż wyglądała strasznie młodo, jakby dopiero ukończyła liceum.
"Wierz lub nie, ale idzie mi 32 rok. Moje ciało jednak starzeje się wolno."
Nie była by zaskoczona, jakby dożyła 150 lat wolną ręką, chociaż sama nie wiedziała , czy chce żyć tak długo.

"I ostatnia cecha - krew. Napicie się krwi spowalnia mój wiek jeszcze bardziej i powoduje, że regeneruje się niezwykle szybko... jak na człowieka, oczywiście. I zazwyczaj bez blizn. A reszta to.. trochę lepszy słuch, węch, a może nawet i wzrok, czego nie potwierdzę, bo nie patrzę cudzymi oczyma, a swoich też nie badałam, bo wiedzę wszystko co trzeba. "
Stała się trochę wylewna, bo nie spodziewała się, że jej rozmówczyni się zainteresuje jej osobą.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyNie 23 Sie 2020, 13:20

- Więc sama widzisz skąd te ciągłe walki..- westchnęła jedynie. Nie była w stanie przemawiać w imieniu wszystkich wampirów, zwłaszcza w obliczu ich konfliktów z wilkołakami, o których istnieniu długo nie miała pojęcia.
Octavia nigdy specjalnie nie zastanawiała się nad filozofią jej przemiany i różnic między ludźmi, a wampirami. Analizowała tylko to co się w niej zmieniło, ale raczej pod negatywnym kątem. Trudno jest pogodzić z tym, że stało się krwiożerczą istotą w ciągu jednej nocy. Octavia jako człowiek nie wykazywała skłonności ku temu, by potrafić kogoś tak skrzywdzić albo zabić. Kiedy stała się wampirem, w których sytuacjach nie miała nawet sposobności, by zastanowić się nad tym co słuszne, ponieważ instynkty brały górę.
- A czym jest według ciebie człowieczeństwo?- spytała i uniosła jedną brew. Trudno jej było odpowiedzieć na pytania Reiki, bo sama chciała znać na nie odpowiedzi.- Wyobraź sobie, że budzisz się i nagle wszystkie twoje zmysły są niemal boleśnie wyczulone, a instynkty stają się silniejsze od rozumu.- dodała, a jej głos zabrzmiał bardzo ponuro. Nawet jej wzrok stał się lekko nieobecny, bo chwilowo wróciła wspomnieniami do momentu swojej przemiany, kiedy to obudziła się i czuła jakby ktoś wcisnął ją do obcego ciała, które wyglądało łudząco identycznie.
- Prawie same zalety.- stwierdziła, a kącik jej ust drgnął lekko ku górze. To było godne pozazdroszczenia, ale tym razem nie zbudziło to w niej niechęci jak to stało się w przypadku Mirabelle. Było tak pewnie dlatego, że Reika się z tym urodziła, a panienka Quinn została przemieniona nie tak dawno temu. Octavia zerknęła ukradkiem na ptaka, na którego wcześniej nie zwracała specjalnej uwagi. Szczerze mówiąc, jego widok niespecjalnie ją dziwił, zwłaszcza po tym jak w kuchni Virgo zastała oswojonego tygrysa.
- Twoja rodzina mieszka w Venandi?- spytała, a przemawiała przez nią prawie czysta ciekawość. Prawie, bo od ostatniej bitwy próbowała doszukać się sojuszników tam gdzie się dało.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptySob 29 Sie 2020, 00:46

Reya zaśmiała się, całkiem nawet słodko. Nawet jeśli miałaby władzę, to nie chciałaby walczyć. Walka zawsze była ostatnią opcją, rozważaną gdy dyplomacja i słodkie słowa w każdej formie zawodzą.
"Moim zdaniem, sztuką jest wygrać bez walki, jak to mawiał Sun Tzu."
Jednak może była to jakaś szansa dla tego miasta? Coś mogło się zmienić nie koniecznie na gorsze. Na to Rei chyba będzie musiała jeszcze poczekać. Jednak z rozmów Octavii wynikało, że strach wampirów przed wilkołakami nie wynika z tego, że wilkołaki były silniejsze niż kiedykolwiek. W końcu przez tyle lat wampiry nie miały problemów z obroną ich bogactw i włości.
"Z Twoich wypowiedzi wynika jedna rzecz, która w pewien sposób... Umm... zaciekawiła mnie albo po prostu pomyślałam, że się podzielę tym, co mi siedzi w głowie. Jeżeli tym razem wampiry czystej krwi boją się wilkołaków to znaczy, że ich rody zgniły u podstaw. Żądza władzy i nieuczciwie grabione dobra między jednymi i drugimi zniszczyły lud, który dawno temu wyrósł do wielkości dzięki współpracy, dyscyplinie i pracowitości. Wampiry wierzą, że bronią swoich braci mniejszych przed jakimś niestworzonym zagrożeniem, jednak ja uważam, że bronią ładu, który pozwala im - co raz mniej licznym elitom komfortowo żyć."
Była to raczej odważna teza. Jednak Reika lubiła mówić dokładnie to, co jej ślina na język przyniosła. Lubiła też pofilozofować, więc była to całkowita para kaloszy jeśli Octavia nie czuła się znudzona jej gadaniem.
Na wspomnienie o człowieczeństwu, westchnęła z uśmiechem na twarzy. Nie uważała bowiem, że na te pytanie trzeba znać odpowiedź. Jeśli nie znasz na nie odpowiedzi, to znaczy, że robisz to źle.
"Myślę, kocham, szanuję, nienawidzę, płaczę, odczuwam ból, pragnę przybywać z inną osobą. To czy Ty, ja żywimy się mięsem czy ludzką krwią.... nie ma większego znaczenia. Jesteśmy ludźmi, a ludzie powinni nosić swoje słabości z dumą."
Rei słuchała zaciekawiona. Ciężko sobie nawet wyobrazić, co mogło to znaczyć. Nawet jeśli zmysły czarnowłosej też były wyczulone, to one po prostu takie były. Nigdy też nie miała wewnętrznej ochoty by rzucić się na nikogo z zamiarem wypicia krwii, nawet jeśli owa krew pachniała jej całkiem całkiem. Pewnie jakby ktoś podsunął jej kieliszek wypełniony czerwony cieczą, może nawet by się go napiła.
"Więc masz coś do zrobienia - niech umysł zatriumfuje nad ciałem."
Przeciągnęła się zaraz po tym, gdy to powiedziała, jako iż zimna noc nasilała zmęczenie. Bycie dziwną hybrydą było dla niej naprawdę pomocne - ilość dobrych stron przekraczała ilość negatywnych.
"Jestem szczęściarą, tak. Niestety, moja rodzina nie mieszka nawet w tym samym mieście. Moja mama trzyma się mojego ojca. Babka przypomina nieco 18-wieczną szlachciankę. Najbliżej mieszka moja przyrodnia siostra, Alice. Odwiedza mnie regularnie. Też wampirzyca, w sumie to ona nauczyła mnie najwięcej o tym mieście i o was. Jesteśmy dość blisko..."
Ktoś mógłby się jej spytać czy nie czuje się samotna. Jednak ona miała swoją pracę, Agnes i może od czasu do czasu wypić drinka ze swoją siostrą. Może robić to co lubi nawet sama, ma pieniędzy więcej niż potrzeba, więc po co być tu smutną?
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyNie 30 Sie 2020, 11:52

- Niestety nie wszyscy są tego zdania co ty.- odparła beznamiętnie i wzruszyła ramionami. Nie mogła przecież przemawiać w imieniu innych, a tym bardziej większości. Ona sama pogodziła się z tym, że jej zdanie nie jest zbyt istotne, bo hierarchia jaka panowała wśród wampirów ją odrobinę przerastała, choć i tak miała sporo przywilejów dzięki Virgo. Niestety te udogodnienia nie wystarczały, by wymazać przeszłość splamioną krwią wielu istot, które walczyły jeszcze zanim Przemieniona przyszła na ten świat. Teraz nawet trochę zazdrościła Reice jej niezależności. Gdyby Octavia całkiem opanowała swoje instynkty i mogłaby chodzić w słońcu, najprawdopodobniej też zyskałaby swego rodzaju wolność. Z drugiej strony nie byłaby w stanie porzucić Virgo, która tyle jej dała, kiedy ona gubiła się i podążała po omacku w ciemności. Tenebris pokazała jej to światełko w tunelu i pomogła jej na wiele sposobów. Jej poczynania zasługiwały na lojalność, więc okrutnym wobec niej by było, gdyby Octavia uciekła zaraz po odbyciu chrztu ognia, nie dając nic więcej od siebie. Siłą rzeczy musiała wybrać stronę, jeśli chciała przetrwać.
- Może i masz rację, ale miej na uwadze to, że w grę wchodzą także jakieś stare porachunki. Przykro mi, ale zbyt wiele na ten temat ci nie powiem, bo i dla mnie to jest nowość.- przyznała. Podejście Reiki wydawało się bardziej obiektywne niż osób, z którymi Octavia dotychczas o tym rozmawiała. Dlatego też miała kolejny powód, żeby jej zazdrościć, bo była poza tym wszystkim. Nawet jeśli przez chwilę przemknęło jej przez myśl, że rodzina nowo poznanej kobiety mogłaby jakoś pomóc rodowi Tenebris, tak teraz przekreśliła ten pomysł. Nie chciała wciągać jej w coś, bez czego była bezpieczniejsza i spokojniejsza. Dlatego powstrzymała się i nie sugerowała niczego co mogłoby jej zaszkodzić. Zdała sobie w tym momencie sprawę, jaki egoizm przez nią przemawiał ostatnimi czasy, kiedy sięgała po wszelkie środki, żeby bronić jakiegoś kawałku gruntu.
- Pracuję nad tym.- mruknęła i posłała swojej rozmówczyni niemrawy uśmiech. Była już na dobrej drodze ku temu, by się opanować i kontrolować swoje pragnienie. Polowanie na zwierzynę w lesie okazało się dobrym pomysłem, szkoda tylko, że musiała natrafić wtedy na wilkołaki. W sumie to...szkoda albo i nie szkoda, ponieważ dzięki temu wiedzą chociaż o podejrzanych planach tamtego gatunku.
- Więc co w takim razie sprowadziło cię do Venandi? Pytam z czystej ciekawości.- zwróciła się znowu ku brunetce, zerkając na nią wyczekująco. Już porzuciła myśli o wykorzystaniu jakoś tej nowo nawiązanej znajomości, więc chciała jedynie poznać ją odrobinę lepiej. Z początku ich rozmowy nie spodziewała się, że towarzystwo Reiki zadziała na nią tak kojąco.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyCzw 03 Wrz 2020, 02:47

Taka odpowiedź była raczej oczywista. Jeśli wszyscy myśleli by tak jak ona, to świat by był nudny. No, ale przynajmniej ona była by tego świata bogiem, co było pewnym pozytywem dla niej. Wiedziała sporo o wampirach w tym mieście, bowiem mieszka tutaj już od jakiegoś czasu i obserwuje ich poczynania. W pełni świadoma, że te pewnie obserwują też jej poczynania. W końcu ktoś, kto ma wpływ na życie takiego sporego zakładu produkcyjnego nie jest byle kim. O jej fabryce studenci z okolicznych uczelni czasem piszą swoje prace naukowe, a ona zawsze może sypnąć groszem to tu to tam... Zatrudnić tego czy zwolnić tamtego. Na jej szczęście, żaden wampir nie przypałętał się nocą do jej gabinetu, więc uważała się za jeszcze większą szczęściarę. Jednak nawet jeśli miała więcej niż jedną parę oczu i uszu dokoła niej, nie jest na tym świecie, a tym bardziej w tym mieście tak długo by wiedzieć do kogo rodzina Tenebris chowa urazę. Nie są w końcu przyjaciółmi.
"Porachunki powiadasz? Nie należę do mściwych ludzi, ale adres wolałabym spisać, tak na wszelki wypadek. I w porządku. Nie musisz mi wszystkiego mówić, nawet jak coś wiesz."
Rei nie wymagała tego, była bardzo zrelaksowana, nawet zbyt, tak że wydała słodkawy pisk, kiedy nocna pogoda spowodowała, że kichnęła głośno.
"Achiuu! Te noce się robią co raz chłodniejsze..."
Skomentowała, gdy potarła swój nos. Jak na kogoś z wampirzą krwią, nie była zbyt zahartowana. Nawet jej ptak rzucił jej swojego rodzaju współczujące spojrzenie.
"Hmm... zastanawia Cię, co robię w tym mieście? Żadna tajemnica. Jestem kierownikiem w tutejszej fabryce LG. I w sumie oddelegowano mnie z samej Korei bym pracowała właśnie tu, na tym stanowisku. Zawsze podejrzewałam, że stał za tym fakt, że mam w sobie wampirzą krew, a w tym mieście ich sporo. Dowodem na to jest fakt, że właśnie z jednym rozmawiam, racja? Jednak szczerze, nie wiem co moja spuścizna zmienia tak naprawdę. Fakt, że starzeję się w ślimaczym tempie? Czy to, że wampirom raczej moja krew smakować nie będzie? Naprawdę nie wiem. Ale fucha dobra, pieniądze to ostatnia rzecz o którą się martwię. Z tym, że jak widzisz, często noce są moim czasem wolnym. "
Oj brakuje czasu na spanie brakuje. Dlatego czasem bierze sobie wolne, mimo jej własnej i innej woli bo by mogła oszaleć. Jej umysł był tak samo podatny na szaleństwo jak każdy inny.
Rei zdecydowała się jednak odbić piłeczkę po raz kolejny.
"A jak z tobą? Dnia się boisz, człowiekiem już nie jesteś. Masz w ogóle dach nad głową?"
Było to rozsądne pytanie w tej sytuacji, Octavia wyglądała w końcu na bardzo młodą.
Powrót do góry Go down
Octavia
Dziewczyna w masce
Octavia

Liczba postów : 362
Punkty aktywności : 2299
Data dołączenia : 28/03/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptySob 05 Wrz 2020, 14:01

Reika wyróżniała się niesamowitą wyrozumiałością, a przynajmniej sprawiała wrażenie osoby, posiadającej taką zaletę. Może i była ciekawa wielu rzeczy, ale jednocześnie nienachalna. Rozmowa z nią szła dość gładko i Octavia sama była zadziwiona swoją wylewnością. Choć i tak nie mówiła jej o wszystkim, opowiedziała jej dużo w stosunku do tego na ile rozgaduje się przy innych osobach. Bądźmy szczerzy, Octavia od jakiegoś czasu nie jest duszą towarzystwa, a tym bardziej nie osobą, która z łatwością zdobywa cudzą sympatię. W końcu niełatwo się rozmawia z kimś pesymistycznym i ponurym. Poza tym, Przemieniona nie szczędziła sobie w szczerych opiniach, niezbyt łagodnie przekazywanych, co nie jest lekko przyswajane przez rozmówców.
Skinęła jedynie głową, potwierdzając swoje słowa o porachunkach. Virgo wyglądała jakby na moment zapomniała o sprawach związanych z wilkołakami. W końcu chodziło o to, że to one chciały przyjść z odwetem, by pomścić stare rany, a wampiry tymczasem myślały, że mają je z głowy. Octavia nie znała na tyle dobrze tej historie by móc stwierdzić, która strona miała słuszność. Jedno było pewne. Nadal pozostawała przemienionym wampirem, a to oznaczało, że wilkołaki nie będą wobec niej litościwe. Wybieranie strony w tej sprawie jednoznacznie wskazywało jej odpowiedź, jeśli chciała przeżyć.
- Brzmi logicznie. Cóż, gdybym mogła już tak godnie ustawić sobie życie, pewnie też nie miałabym żadnych chęci do mszczenia się. W końcu ludzie to robią, by wynagrodzić sobie coś co stracili.- stwierdziła. Gdyby mogła chodzić w słońcu, nie musiałaby obawiać sie żadnego czystokrwistego, wilkołaka czy łowcy, a przy tym miała majątek, zapewniający jej dobrobyt, bez potrzeby posługiwania się wampirzymi zdolnościami, jej życie byłoby niczym bajka. Nie byłyby jej potrzebne żadne walki o stanowisko, reputację czy miejsce w hierarchii. Odeszłaby daleko stąd, gdzie nikt jej nie zna i zaczęłaby nowe życie, takie jakie by tylko zapragnęła. Miałaby całą wieczność na to, by robić co zechce, a nie to co musi.
- Tak, nie włóczę się po ciemnych zaułkach.- odpowiedziała i posłała Reice nikły uśmiech.- W skórze wampira nie jest to takie trudne, jeśli mam być szczera. Ale na szczęście udało mi się znaleźć miejsce, którego nie musiałam zdobywać siłą lub oszustwem.- dodała. Skoro Reika wiedziała sporo o wampirach, w tej kwestii Octavia mogła być zupełnie szczera. Większość miejsc opłacała skradzionymi pieniędzmi lub z pomocą dominacji. Odkąd jednak zamieszkała na wzgórzu nie musi się do tego posuwać. Będzie pracować nad zwiększeniem swojego majątku, kupi kiedyś jakiś dom i będzie uczciwie żyła.
Powrót do góry Go down
Reika

Reika

Liczba postów : 12
Punkty aktywności : 311
Data dołączenia : 12/12/2019

Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny EmptyNie 13 Wrz 2020, 22:05

Kiedy tak sobie słodko rozmawiały, Reika uświadomiła sobie, jak późno już było, gdy po raz kolejny zbierało się jej na ziewnięcie. W stosunku do wampirów, ona wciąż była osobą, która prowadziła dzienny tryb życia, więc zmęczenie nie było niczym dziwnym.
"Pieniądze szczęścia nie dają... ale potrafią mu dopomóc, wiem. Ahaha~"
Zaśmiała się, wiedząc jak głupie było to przysłowie. Niby nie dawały szczęścia ale nowym w mercedesie płakało się tak jakby jakoś raźniej niż w starym golfie.
"Miło mi się z tobą rozmawiało, ale jak widzisz, na mnie powoli już pora... ale hmm... pozostawię coś dla Ciebie."
Sięgnęła ręką do swojej marynarki pod płaszczem i wyjęła swoją wizytówkę, po czym wręczyła ją Octavii.
"Gdy w pełni zapanujesz nad sobą, może znajdzie się miejsce dla kogoś, kto może pracować tylko w nocy. Tylko! Żadnego picia po nocach, kradzieży ani używania swoich mocy. W mojej fabryce ściany mają oczy i uszy. To oferta normalnej uczciwej pracy. Ale wpierw musisz mieć pewność, że potrafisz wytrzymać noc bez gryzienia kogokolwiek."
Reika uśmiechnęła się i przeciągnęła. Po tym chwyciła teleskop i jak pogłaskała swojego towarzysza po głowie, ruszyła w stronę swojego samochodu. Będąc już w drodze, machnęła ręką.
"Mój numer telefonu też tam jest~ możesz go kiedyś użyć. Do potem Panienko."
Czasem przychodzi tu, do parku. Więc może się jeszcze spotkają, Rei tego nie wykluczała.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Zbiornik retencyjny Empty
PisanieTemat: Re: Zbiornik retencyjny   Zbiornik retencyjny Empty

Powrót do góry Go down
 
Zbiornik retencyjny
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Venandi :: Tereny zielone-
Skocz do: