a
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Mokradła


 

 Mokradła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Nathaniel
Szef wszystkich szefów
Nathaniel

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1953
Data dołączenia : 11/03/2019

Mokradła    Empty
PisanieTemat: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 12 Mar 2019, 16:40

Mokradła    95af3a10Żyje tutaj wiele niespotykanych gdzie indziej  stworzeni, rosną wysokie drzewa oplecione lianami. Jest tutaj wiele pięknych miejsc choć są też niebezpieczne, trzeba się nauczyć poruszać po tym terenie, uważać gdzie stawia się stopę i widzieć w pół mroku który przez gęste korony drzew panuje tu cały czas.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 05 Maj 2019, 18:53

W jego żyłach z chwili na chwilę narastała adrenalina, której pochodzenia sam nie potrafił do końca wyjaśnić. Nie było to jego pierwsze zlecenia na nieumarłego. Robił to już dobre kilka lat, ale za każdym razem czuł tą samą determinację i rządzę mordu na tych potworach. Nie na darmo został łowcą wampirów. Miał w tym cel, pragną pomścić matkę i być zemstą ojca, który pokładał w nim tak wielkie nadzieję. Nie miał zamiaru go zawieść. Młody mężczyzna doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że każde nowe zlecenie przybliżało go do znalezienia wampira odpowiedzialnego za całe nieszczęście jakie spotkało młodzieńca.
 Seprhin nie zrażał się niedogodności jakie niosła za sobą wędrówka przez mokradła. Mimo przemoczonego płaszcza i butów, które swoją drogą obiecał sobie w myślach wymienić na jakieś szczelniejsze, parł do przodu. Jego zimno niebieskie oczy uważnie lustrowały cały teren dookoła niego. W głowie nadal miał słowa mężczyzny, który zlecił mu zabójstwo niejakiego Dehima Rose. Mniej więcej wiedział gdzie znajdowała się jego kryjówka to też nie szedł na ślepo.
 Nagle jego marsz przerwały dziwne szmery, które dość mocno zaniepokoiły młodego człowieka. Niemalże automatycznie sięgną po swoją broń, był przygotowany na wszelki atak.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 07 Maj 2019, 17:13

    Harachenko w formie nietoperza leciał bardzo szybko. W kilka chwil znalazł się na granicy miasta Venandi. Jego pole widzenia było połączone ze słuchem, co idealnie pokazywało mu w głowie duży obszar terenu. Gdy doleciał w pobliże mokradeł, zaniżył swój lot by przyjrzeć się glebie i ocenić sytuację w dość spokojny i szybki sposób. Nie trudno było zauważyć świeże ślady, Harach zaczął podążać za nimi. Z daleka słyszał gonitwę, ciężko było mu sprecyzować, co tak właściwie się dzieje.
    Nietoperz coraz bliżej był docelowego miejsca, na pustym kawałku mokradeł stał człowiek z białymi długimi włosami, szarżujący mieczem dokoła. Harachenko szukał Dehima, lecz bezskutecznie, zasiadł na drzewie i obserwował dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 07 Maj 2019, 17:43

Młody mężczyzna trzymał mocno miecz w dłoniach. Był przygotowany na wszelki atak. Jego zmysły szalały, a serce biło mocno w piersi. Szczerze mówiąc nie mógł się już doczekać starcia, które wyraźnie wisiało w powietrzu.
W pewnym momencie jego bystry wzrok spostrzegł stworzenie, małe i niepozorne. Takie, którego obecnością nikt by się nie przejął. Jednakże nie można było go zlekceważyć, nie w mieście w którym roiło się od nieumarłych.
Białowłosy licząc na łud szczęścia schylił się i chwycił garść mokrej ziemi i rzucił w stronę nietoperza, który akurat usiadł na gałęzi.
- Nie uciekniesz mi - warknął pod nosem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptySro 08 Maj 2019, 21:49

    Zasiadając na drzewie, nie wiedział, że tak szybko będzie musiał je opuścić. Człowiek, który jeszcze przed chwilą wymachiwał bronią po krzakach, nieudolnie rzucił garścią ziemi w stronę nietoperza. Jak gdyby nic, spokojnie uniósł się w powietrzu i odleciał nad drzewa, by zniknąć z zasięgu wzroku. Zależało mu tylko na przedmiotach nic więcej, nawet nie interesowało go, dlaczego ten szaleniec tropił Dehima i z jakich pobudek. Jednakże ataki w jego stronę były dla Harachenko niezrozumiałe.
    Gdy szybował nad drzewami, nagle z koron drzew wyleciała potężna kłoda. Dla małego latającego stworzenia nic trudnego było ją ominąć. Jednak takie perfidne zachowania wzbudzały lekką frustrację u Haracha. Mógł go bezproblemu zaatakować, chociaż wolał nie tracić czasu na takiego bezmyślnego prymitywa i jak najszybciej zacząć swoje nowe badania, aktualnie tylko tego pragnął.
    Kiedy kłoda opadła z powrotem na ziemie, zaczął intensywnie poszukiwać Dehima, sądził, że musi się ukrywać gdzieś nie daleko, w końcu człowiek, który ewidentnie go szukał, nie stałby w jednym miejscu na kawałku mokradeł, stojąc jak słup soli.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyCzw 09 Maj 2019, 17:40

Był przekonany, że zwierze które widział było nieumarłym. Jednak bo jego ucieczce bardzo w to zwątpił, to też po części uspiło jego czujność jeśli chodziło o owego nietoperza. W sumie miał ważniejsze sprawy na głowie aniżeli uganianie się za jakimś bezwartościowym stworzeniem.
Dlatego też ruszył w dalszą drogę pomimo zmroku, który zdążył juz ogarnąć całe miasto oraz jego okolice. W sumie nie było w tym nic dziwnego, ponieważ młodzieniec zlecenie dostał późnym popołudniem. Co oczywiście równało się nocnwmu tropieniu swej ofiary. Nie miał zamiaru odkładać poszukiwań na dzień kolejny.
Brnął dalej w głąb mokradeł, które o tej porze zdawały się bezkresne i totalnie odludne.
Nagle mężczyzna dostrzegł na tle granatowego nieba, które przebijało się przez gęste korony drzew sylwetkę małego zwierzęcia.
- Cholera to znowu ty? - mruknął pod nosem, ten zbieg okoliczności bardzo go niepokoił.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 12 Maj 2019, 15:16

    Harach postanowił uprościć te głupie poszukiwania. Zleciawszy za ziemie, zmienił się w ludzką formę i wyszedł zza drzewa. Widział sylwetkę człowieka stojącego do niego tyłem, dzielił ich dystans może trzydziestu metrów.
- Co sprowadza takiego byczka ja ty w te rejony? - Wykrzyknął na tyle, żeby wyraźnie go usłyszeć.
    Podszedł bliżej by wyjść spod cienia drzewa, które rzucało od pełni księżyca.
- Szukam małego knypka, widziałeś może starca z brodą? Zalazł mi trochę za skórę. - Powiedział spokojnie, chcąc wyczuć intencje człowieka stojącego przed nim.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 12 Maj 2019, 17:36

Zatrzymał się by chwilkę odetchnąć, jakby nie patrzeć przeszukiwał mokradła już dobre kilka godzin, więc miał prawo się zmęczyć. Przystaną przy jednym z drzew i oparł się o nie dłonią, przy okazji rozglądając się po okolicy. Musiał być przez cały czas czujny i mieć oczy dookoła głowy.
Nagle usłyszał za sobą męski głos, niemalże z nadludzką szybkością odwrócił się w jego kierunku. Mężczyzna nie wyglądał zachęcająco, a oświetlony blaskiem księżyca wydał się naprawdę przerażający. Tak, nawet Seprhin musiał to przyznać.
- Byczka? - prychną pogardliwie, nie bardzo wiedząc co owy mężczyzna miał na myśli.
- Knypka z brodą...czyżbyśmy szukali tej samej osoby? - lekka drwina wdarła się w ton jego głosy. Coś czuł, że przybysz sprawi mu naprawdę wiele problemów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 12 Maj 2019, 20:35

Zrobił kilka kroków w stronę białowłosego, w trakcie, kiedy szedł, odpowiedział dość zachrypniętym głosem.
- Małego starucha też szukasz? Tobie też miał odwagę ukraść kasę? - Dopowiedział po chwili. Chciał poznać powód jego poszukiwań. Kończąc pytania, zatrzymał się i wysunął lewą nogę lekko do przodu. Uważnie wyczekując jego wypowiedzi, a konkretniej mowy ciała, aby przygotować się na kolejny ruch.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 12 Maj 2019, 21:15

Wyprostował się, jednocześnie odpychając od drzewa o które do tej pory się opierał. Gość wydawał się bardzo podjerzany i to niedawało chłopakowi spokoju.
- Nikt mi niczego nie ukradł - powiedział spokojnym tonem, tak jakby mówił o pogodzie. Trochę pogubił się w całej sytacji, ale miał zamiar to szybko naprostować.
- Tak właściwie kim jesteś? - zapytał podejrzliwie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 12 Maj 2019, 21:56

Harachenko nagiął rzeczywistość, bo tak naprawdę czekał na oddanie pożyczki przez Dehima. Po namyśle powiedział stanowczo.
- Dałem ogłoszenie w mieście, by schwytać właśnie tego jegomościa, Dehima Rose. Mam zamiar go zabić, problem w tym, że nie mogę tego zrobić, póki nie wyjawi mi miejsca, gdzie przechowuje złoto.
Człowiek, który jeszcze przed chwilą w szale machał mieczem na lewo i prawo, nagle wpadł w stan zmieszania.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPon 13 Maj 2019, 09:50

Młody mężczyzna lekko przygarbił się na dzwięk jego słów. Niepokój rósł w jego wnętrzu coraz bardziej, nie był pewien czy to co owy jegomość mówił było prawdą. Prawdę mówiąc nie wiedział kto dokładnie dał mu to zlecenie, ale historia którą facet mu nakreśli szczerze mówiąc nie trzymała się kupy.
- Ciekawe - mruknął pod nosem - w takim razie może poszukamy go razem, skoro i tak się już spotkaliśmy. - Zaproponował, a jego twarz wykrzywiła się w uśmiech samozadowolenia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPon 13 Maj 2019, 20:34

- Naturalnie, właśnie miałem to zaproponować. - Odparł, po chwili dopytując.
- Czy masz jakikolwiek trop? Jest tu gdzieś w pobliżu?
Harachenko w gruncie rzeczy było na rękę, by udać się za nim do osoby, którą i tak szuka. Zastanawiał się, czy w ogóle warto pomagać Dehimowi, wprawdzie byli od dawna znajomymi, jednakże jakiś czas temu stracił do niego ufność po ostatnim incydencie.
- Chłopcze, możesz mi mówić Harach. - Powiedział, jednocześnie pokazując ręką, aby ruszyć w drogę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPon 13 Maj 2019, 20:58

Białowłosy przymróżył oczy lustrując nieznanego mu mężczyzny spojrzeniem. W sumie cała obecna sytacja była mu na rękę. Jeżeli obaj byli by wampirami, co młody mężczyzna uważał za prawdopodobne- miał by dwie pieczenie na jednym ogniu.
- Hm...- mruknął rozgladając się dookoła siebie - Sądzę, że jestem blisko złapania jego tropu - odrzekł po niedługiej chwili.
- Jestem Shigeru - przedstawił się swoim starym imieniem, którego dawno już nie używał. Nie czuł potrzeby zdradzania swojej prawdziwej tożsamości.
- Za mną - zakomenderował i ruszył w głąb mokradeł.
- Uważam, iż Dehim prawdopodobnie znajduje się w rejonach o stabilniejszym i twardszym gruńcie. - dodał cicho. W sumie chciał poznać opinię Haracha na ten temat.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 14 Maj 2019, 08:28

- Zatem prowadź. Tropisz go już tak długo Shigeru, że chyba masz w tym lepsze doświadczenie od takiego starucha jak ja. - Zakończył, śmiejąc się w myślach.
Kiedy szli między krzakami, co chwile młodzian zaprawiony w boju przeszukiwał każdy centymetr bagien, jakby był pewien, że to akurat ta kryjówka. Harachenko przyglądał się mu i nie lekceważył jego ruchów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 14 Maj 2019, 17:31

Młodzieniec przeczestwał mokradła w poszukiwaniu swojego celu. Czuł lekkie zmęczenie, jednak nie miał najmniejszego zamiaru przerwać. Nie teraz gdy miał Haracha na karku. Jego czujność nadal działa na najwyższych obrotach. Mimo, iż szedł z przodu kątem oka obserwował swojego towarzysza.
- Hm...trochę dziwi mnie fakt, że nie wiesz gdzie Rose się znajduję. - odezwał się po jakimś czasie. - Skoro  znacie się, to chyba powinieneś wiedzieć takie rzeczy, przynajmniej mniej więcej - mówił cicho, acz spokojnie. Nagle do uszu młodego mężczyzny dotarł dziwny dziwięk, szeles w pobliskich krzakach. Automatycznie gestem ręki nakazał towarzyszowi zatrzymać się i milczeć. Sam zaś ruszył w ich kierunku z zamiarem sprawdzenia co też się tam znajdowało.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyWto 14 Maj 2019, 21:11

Harach pokręcił swoimi gałkami ocznymi, po czym odpowiedział
- Myślisz, że tam nie byłem? Zrobiłem mu jesień średniowiecza w jego norze, a złota nie było. Uciekł, więc wydałem zlecenie, by go schwytać.
Kłamstwa dalej się ciągnęły, mimo to sprawiało mu to lekką zabawę z całej tej scenerii. Jak gdyby nic, chłopak połykał każdy kit wypluty z ust łysawego dziada. Hara nie widział żadnej przeszkody w swoich poczynaniach.
Nie przeszkadzał mu nawet ewentualny moment na przysłowiową wtopę, czy pojawienie się Dehima. W końcu, gdyby ten młodzian wykrył jego mały spisek, po czym skusiłby się do ataku, Harach nie miałby dla niego litości. W końcu, jeżeli atakujesz, robisz to na poważnie, do tego dochodzi, znaczna różnica wieku i doświadczenia. Pojawienie się Dehima znacznie uprościłoby to wszystko.
Kiedy przeszli pewien odcinek drogi, Shigeru zatrzymał się i wypatrywał czegoś przed sobą. Nagle ruszył z miejsca i dziabnął szczura na swój miecz, jednocześnie go nie zabijając. Młody chłopak ukazał pierwiastek swojego talentu, nie lada wyzwanie było przebić szczurowi skórę na grzbiecie tak minimalnie, by zawisnął na ostrze.
Nareszcie jest... Dehim jak można być taką miernotą, by dać się złapać w tak ośmieszający sposób. - Zadrwił sobie w myślach.
- Shigeru, czy to on? - Powiedział spokojnie, jakby nie wiedział. Łowca natomiast wiedział o nim wszystko, znał jego moc, Harach zastanawiał się przez to, co ten Dehim tak naprawdę zrobił, że ludzie wyznaczyli na niego list gończy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptySro 15 Maj 2019, 09:42

Skinął głową na słowa staruszka, aczkolwiek nie bardzo wierzył. Mimo, że ten praktycznie cały czas zapewniał go o tym, iż zlecenie było od niego. Seprhin nie był głupek, wyczuwał podstęp jednak nie zamierzał tego po sobie pokazywać. Chciał uśpić czujność Haraha i dopiero wtedy odkryć karty. To miła być element zaskoczenia, którego przebiegu raczej żaden z nich nie mógł przewidzieć na sto procent.
Kiedy podszedł do krzaków j zatopił w nich swój miecz, nie dowierzał.
Szczur, naprawdę? - przebiegło mu przez myśl, nie sądził że coś takiego będzie zaprzątać mu głowę. Pytanie towarzysza dość mocno zbiło młodzieńca z tropu. Odwrócił się powoli w kierunki drugiego mężczyzny z nadzianym szczurem i rzucił niedbale zwierzęciem w jego stronę.
- Przecież to szczur - warknął, nie bardzo wiedząc co tamten miał na myśli zadając takie dziwne pytanie. Niestety to był błąd chłopaka, ponieważ ten całkowicie zapomniał o umiejętnościach Dehima.
- O cholera! - krzyknął gdy zwierze znalazło się w rękach Haracha. - To on! - dodał gardłowym głosem. Był na siebie wściekły, że dopiero teraz przypomniało mu się o jego zmienoształtności.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptySro 15 Maj 2019, 18:54

Harachenko nie mógł uwierzyć, że chłopak rzucił w niego ot, tak sobie nadzianym Dehimem. Szczur znajdujący się w jego rękach zeskoczył i zmienił się w ludzką postać. Mgła, która się wytworzyła wytrąciła wszystkich z równowagi. Z obłoku dymu po chwili można było dostrzec niskiego starca, miał bardzo długą i gęstą brodę koloru szaro-białego. Miał na sobie pomarańczowy płaszcz z założonym na głowie kapturem.
- Znów ratuje Ci skórę głupcze. - Powiedział oschle, uderzając go przez łeb ręką.
- Skąd miałem wiedzieć, że mnie ktoś śledzi na spotkanie Haru? - Powiedział bardzo zachrypniętym głosem Dehim. Wiedział, że wciąż czuł urazę do niego z przeszłości, nie negował jego zachowania, bo wiedział, iż zawinił.
- Ten młodzian śledził Cię cały ten szmat drogi, a Ty orientujesz się dopiero niedaleko miasta? - Rzekł z pogardą na jego brak kompetencji.
Sytuacja robiła się kuriozalna, sprzeczali się między sobą jak gdyby nic, a kilka metrów od nich stał uzbrojony łowca polujący na starucha. Wisienką na torcie było zwrócenie się przez Haracha do Shigeru z pytaniem.
- Shigeru i co my z nim teraz zrobimy? - Uśmiechnął się złowieszczo od ucha do ucha i oczekiwał odpowiedzi. Sytuacja była jasna i klarowna, a mimo to był skory do takich żartów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptySro 15 Maj 2019, 19:12

Młodzieniec patrzył to na jednego to na drugiego, będąc w totalnym szoku. Nie miał zielonego pojęcia co myśleć o rozgrywającej się przed nim sceny. Cóż, nie często widuje się sprzedających się między sobą dwóch staruszków. Trochę go to wszystko zaskoczyło i chwilowo wybiło z rytmu.
Jeszcze większym zaskoczeniem były dla chłopaka słowa Haracha.
- Ja bym go zabił - stwierdził bez zbędnego zastanawiania się. Skoro jego towarzysz uparcie twierdził, że to on jest zleceniodawcą to chyba nie było problemu by Rosa uśmiercić. Przynjamniej Seprhin tak myślał.
- Takie były zalecenia tego kto dał mi zlecenie, złapać i przynieść głowę.
Młody mężczyzna wskazał mieczem w kierunku srebrnowłosego gotowy przystąpić do ataku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPią 17 Maj 2019, 22:10

- Chłopcze nie mogę go zabić, póki się z nim nie rozliczę. - Przeciągał swoją głupotę dalej. Nagle wtrącił się w rozmowę Dehim.
- Jakie rozliczenie? Miałem Ci tylko przynieść przedmioty z kopalni tak jak obiecałem. - Jego głos drżał, czuć było w nim niepewność.
- Naturalnie. Zanim mi je dasz, pierw oddasz złoto, zaznaj mojej łaski, nie musisz oddawać odsetek.
- Przecież nic nie wiedziałem! Oddam Ci, obiecuje, ale nie mam teraz przy sobie.
- Harachenko na te słowa zmarszczył czoło, zamknął oczy, wkładając jednocześnie w nie palce z zażenowania.
- Czy ty jesteś poważny? Chyba wyraźnie podałem Ci termin spłaty. Shigeru pomożesz mi go związać? - Gdy powiedział ostatnie zdanie, dostał paczkę do rąk. Shigeru nie widział tego, ponieważ Harach stał za plecami Dehima łapiąc go za ręce w celu związania.
Już byłbyś martwy, nie wiem jak mi to wynagrodzisz, tymczasem teatr się jeszcze nie skończył. wypowiedział po cichu, Dehim z ulgą westchnął, patrząc w górę na nieboskłon.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPią 17 Maj 2019, 22:32

Seprhin patrzył to na jednego, to na drugiego. I z chwili na chwilę czuł się coraz bardziej ogłupiały. Nie do końca docierał do niego sens ich słów, które między sobą wymieniali. Młody mężczyzna dłuższą chwilę odnosił rażenie, że ci dwaj całkowicie zapomnieli o jego obecności. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkał się z takim traktowaniem. Może gdyby była to normalna sytuacja między jego znajomymi to nawet by się uśmiechną jednak Harach i Dehim to całkiem inna bajka.  
Młodzieniec wyczuwał, że to jakiś podstęp i takimi zagraniami chcieli go zmylić, ale on nie zamierzał się temu poddać. Gdy Harach poprosił go o pomoc w związaniu staruszka, nie ruszył się z miejsca. Jego miecz gwałtownie uniósł się w powietrze mierząc to w Haracha, to w Rosa.
- Dość tej błazenady! - zawołał gniewnie - nie pozwolę dłużej wodzić się za nos. - zacisną mocno żeby i zrobił niewielki krok przed siebie. Jego srebrne ostrze znalazło się blisko kilka milimetrów od szyi srebrnowłosego dziadka.
- Gadać kim jesteście!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPią 17 Maj 2019, 22:54

- Shigeru opanuj się. Pomóż mi go zawlec do domu, tam nikt go nie usłyszy Wyśpiewa nam, gdzie ukrywa skrytkę z moimi pieniędzmi. Będziesz później mógł zrobić, z nim co zechcesz, a złotem podzielimy się na pół, zgoda? - Ze stoickim spokojem chciał przekonać chłopaka. Nie chciał używać żadnych sztuczek, zawsze satysfakcjonowało go, gdy uwodził kogoś swoją własną charyzmą i wpływami. Dlatego też wstrzymywał się z jakąkolwiek hipnozą, mimo wszystko polubił chłopaka i wolałby, aby ten cały cyrk skończył się polubownie. Zapewne, gdyby nie był wampirem, inaczej by to wszystko wyglądało. Póki Shigeru go nie atakował, nie miał powodu, by go zabijać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyPią 17 Maj 2019, 23:09

Nie mógł uwierzyć własnym uszom, był tak zaskoczony słowami jegomościa, iż ledwo udało mu się coś wydusić:
- Czy ty próbujesz mnie przekupić? - Nie dowierzał nawet w chwili gdy powiedział to co myślał na głos. To brzmiało tak absurdalnie, iż Seprhin nie wiedział jak miałby zareagować.
- Ty chyba z byka spadłeś, nigdy nie wziął bym pieniędzy od wampira - zasyczał wściekle, na samą o tym myśl. Musiał by nie mieć honoru by zgodzić się na proponowany układ. Przecież doskonale wiedział, że Dehim był nieumarłym, a to przecież jego złoto. 
- W co ty do jasnej cholery pogrywasz? - zapytał, nawet na chwilę nie schodząc z wściekłego tonu. Chciał tym samym dać jasno do
zrozumienia, co o tym wszystkim myśli. Chłopak miał taką wielką ochotę poderżnąć im obu gardła - tak bardzo tego pragną - iż z ledwością trzymał swoje nerwy na wodzy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    EmptyNie 19 Maj 2019, 09:59

- Przekupić? Przecież i tak byś dostał takie same pieniądze na targu poszukiwaczy. Ze zlecenia otrzymałbyś pieniądze dotykane przez nieumarłego, nagle Ci to przeszkadza? - Szczerze Harach był zdziwiony. Łowca, który bierze kasę za zlecenia, zazwyczaj powinien wiedzieć, że monety jakie otrzyma, będą zbrukane. W sumie jakby się uprzeć to każdy pieniądz był dotknięty przez wampira lub jest w jego posiadaniu.
- Jeżeli dla Ciebie to taki problem mogę wypisać Ci czek, dostaniesz wtedy moje pieniądze z banku w mieście, CZYSTE. Dlatego proponuje nie sprzeczać się już o tak śmieszne rzeczy i ruszyć w drogę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Mokradła    Empty
PisanieTemat: Re: Mokradła    Mokradła    Empty

Powrót do góry Go down
 

Mokradła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Ziemia niczyja :: Bagna-