Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Szmaragdowe źródło

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 26 Lis 2019, 23:34

Kolejny gardłowy warkot wydobył się z gardła bestii kiedy kobieta dotknęła go nożem. Otwierał już pysk żeby zatopić zęby w jej szyi gdy nagle zwyczajnie się powstrzymał. Chwilę stał z otwartym pyskiem po czym przesunął nosem przy twarzy i szyi łowczyni węsząc. Złapał jej nadgarstek szponiastą łapą  i odsunął ostrze od siebie po czym zrobił krok w tył uważnie się jej przyglądając. Zdawał się być co najmniej zdziwiony i rozdarty, nie ufał łowczyni a jednak coś mu nie pasowało.
- Dlaczego? - mruknął kładąc uszy po sobie.
- Nie jesteś jedną z tamtych? Dlaczego nie walczysz? - zmrużył lekko błyszczące złotem oczy.
Spodziewał się podstępu, nie wiedział tylko kiedy więc mimo że pozwolił się wciągnąć w rozmowę to jego mięśnie były napięte i gotowe do skoku.
Powrót do góry Go down
Lilith
Zaprzysiężona Śmierci
Lilith

Liczba postów : 46
Punkty aktywności : 413
Data dołączenia : 13/10/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptySro 04 Gru 2019, 01:28

Łowczyni nie ruszała się choć gdy ten się odsunął, sztylet zniknął z jej dłoni. Usiadła po czym wstała, poprawiając swoje ciuchy. Cholera... Miała nadzieję, ze nie są brudne.
- Dlaczego? Bo nikogo nie skrzywdziłeś. Nie na moich oczach. Ale tak. Jestem jedną z tamtych, ale inna... - powiedziała spokojnie do niego, choć zaraz uśmiechnęła się do niego szeroko.
- Proponuję więc byś sam ukarał młodziaki, bo następnym razem nie będę już tak litościwa i Śmierć ich dosięgnie... - mruknęła by przyjrzeć się mu, póki tak stał.
- Więc nie mieszkacie w Venandi, bo to jest miasteczko wampirów... Więc pewnie w tej wiosce niedaleko prawda? - spytała reasumując teren i kierunek dokąd uciekały wilkołaki. Zdążyła przestudiować okoliczne tereny i miejscowości. Gdzie co było...
- Wiem gdzie się skrywacie... Proszę więc byś mnie nie oszukał bo również znajdziesz się na liście.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPią 06 Gru 2019, 01:30

Wilk dłuższą chwile przyglądał się kobiecie jakby czekał, kiedy tylko padnie "żartowałam!". W końcu dlaczego łowczyni miała by chcieć oszczędzić i jego i szczeniaki? Dodatkowo czuł się niepewnie kiedy wyciągnęła wnioski gdzie to mogą mieszkać. Położył uszy płasko przy czaszce i cicho warknął pod nosem.
- Venandi nie jest wampirzym miastem, nigdy nie miło być. - powiedział gniewnie.
To ewidentnie był drażliwy temat, Bastian cofnął się znów o krok nie spuszczając jej z oka.
- Możesz być pewna że poniosą konsekwencję. - uciął temat Fostern.
Zdawał sobie sprawę że tym samym mógł utwierdzić łowczynie w przekonaniu że to tam mają swoją kryjówkę jednak i tak nie miał argumentów aby ja od tego pomysłu odwieść.
- Trzymaj się z dala od Fostern... i od Venandi, trwa spór który będzie się tylko zaogniał. Nie jest tu bezpiecznie... niech ta informacja będzie podziękowaniem za życie tamtych debili.
Powrót do góry Go down
Lilith
Zaprzysiężona Śmierci
Lilith

Liczba postów : 46
Punkty aktywności : 413
Data dołączenia : 13/10/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyCzw 26 Gru 2019, 20:00

Łowczyni przyglądała się mu spokojnie. Nie miała zamiaru atakować, ani też nie było czuć od niej morderczych intencji.
- Nie? A to czemu? - spytała się go spokojnie, ale niedawno przybyła więc nie wiedziała jak miał się tutaj rozkład sił kilka lat bądź kilkanaście lat temu. Na wieść o konsekwencjach kiwnęła głową, ale drugi raz tamci nie dostaną takiej łaski. Zapamiętała wygląd tych psiaków i ich specyficzny zapach. Jak wyczuje go w pobliżu kolejnych zwłok, zamierzała zjawić się w ich małym miasteczku na małą czystkę.
- Nie boję się o siebie. Zawsze towarzyszy mi Śmierć i to niekoniecznie ja ją wymierzam. Może zbliżająca się między wami wojna nadejdzie z tego powodu, że się tu pojawiłam? - mruknęła nawet z rozbawieniem.
- Wracając. Mieszkam w Venandi... Do Fostern jest niedaleko, a z tego co wiek to miejscowość wypoczynkowa. Na pewno tam zawitam Bastianie. Możesz ostrzec o tym swoich ludzi, ale obiecuję, że nie zabijam bez powodu czy dla własnego kaprysu lub chorych ambicji. Nie dajcie mi powodu, to nie ruszę was.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptySob 28 Gru 2019, 23:11

Wilczur słuchał jej do końca, nawet na chwilę nie przerywając jej wypowiedzi, tylko świdrując spojrzeniem żółtych oczu. Gdy skończyła uniósł łeb spoglądając za siebie.
- Od jezior i lasów w Fostern... Aż po ostatnie drzewo w Venandi, to wszystko było nasze. Nie było tutaj ludzi ani wampirów... Byliśmy my. - powiedział spokojnie znów spoglądając na niebiesko włosom.
- Najpierw przyszli ludzie, nie byli problemem ale za nimi przyszli ci obrzydliwi krwiopijcy... Ślepo zapatrzeni w swoich bohaterów, ludzie nawet nie zauważyli jak tamci tworzyli sobie z zagarniętych nam ziem stół, na którym głównym daniem byli właśnie ci idioci. - głos Bastiana mieszał się z jego cichym pomrukiem gdy kontynuował swoją wypowiedź.
Powoli stawiał łapy na twardej ziemi okrążając łowczynie, nie oddalał się jednak specjalnie od niej. W pewnym momencie jego pysk uzbrojony w ostre zęby spoczął tuż przy jej uchu, na ramieniu, tak że czuła jego ciepły oddech na szyi.
- Skąd pomysł że to czas naszej wojny? Dostaliśmy nauczkę walcząc z nimi... To wampiry walczą między sobą... jak zawsze z resztą... - mruknął i odsunął się żeby ruszyć w stronę ścieżki w dół.
- W Fostern zdarzają się wypadki... Ale nie polujemy na ludzi... Pamiętaj tylko że jeśli zadrzesz z jednym, to ściągniesz na siebie nas wszystkich... Szkoda by było tak ładnej dziewczyny. Mam u Ciebie dług ale przed całym stadem cię nie obronię.
Powrót do góry Go down
Lilith
Zaprzysiężona Śmierci
Lilith

Liczba postów : 46
Punkty aktywności : 413
Data dołączenia : 13/10/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyNie 12 Sty 2020, 01:05

Lilith słuchała. Nie sprzeczała się z wilkołakiem. Była zaciekawiona jednak informacjami. Nie żeby zamierzała je sprzedać, ale rozkład sił i ziem często się zmienia gdy wilkołaki i wampiry są blisko. Za blisko. Lilith stała więc z uśmiechem na ustach i przyglądała się mu.
- Teraz w Venandi rozkład sił jest... Różny... Wiele słyszałam, to od wampirów, to od łowców. Wszystko plotki, ale jednak. Nadchodzi czas zmian. Czuję to w kościach, dlatego się tu zjawiłam. Zapowiada się więc interesująco, a ja radzę uważać. Może i łowcy mierzą w wampiry póki co, ale to szybko może się zmienić. Póki co jednak nikomu nic nie powiem o was... - powiedziała spokojnie do wilkołaka i zanim się odsunął pogłaskała go po łbie.
- Cóż za komplementy... Na pewno cię odwiedzę Bastianie... W niedalekiej przyszłości. Mam więc nadzieję na spłatę długu. - mruknęła do niego z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyNie 12 Sty 2020, 18:02

Warknął cicho gdy go dotknęła, nie był jednak dzikim psem. Oczywiście mógł spróbować złapać drobną dłoń w zęby ale zwyczajnie nie chciał. Pokręcił tylko lekko łbem, ta kobieta na pewno przyniesie kłopoty, to było dla niego jasne jak słońce.
- Dziwna z ciebie łowczyni... rozmawiasz z wampirami i wilkołakami. Nie zabijasz tylko dajesz pouczenia. Zatajasz informacje przed innymi łowcami i jak by tego było mało pakujesz się w tarapaty mimo że ktoś cię przed nimi ostrzega. - mruknął a jego pysk wykrzywił się w czymś na wzór niebezpiecznego uśmiechu.
Po chwili jednak spoważniał.
- Marnie skończysz... obawiam się też że i mnie to czeka przez ciebie. Spłace dług... nie jesteśmy bestiami, mamy swój honor i jesteśmy lojalni... ale nie dam się wciągnąć w nic więcej przez twoją osobę śliczna. - warknął i zrobił kolejne dwa kroki w dół.
Zatrzymał się jednak i ostatni raz obejrzał na kobiete. Coś w głębi niego mówiło mu że lepiej by było gdyby nigdy więcej na siebie nie trafili, pewnie z reszta to prawda. A jednak z drugiej strony dziwna ciekawość ciągnęła go do niej. Nie czekając dłużej ruszył biegiem w ciemną noc.

(Gratuluję, masz dług u wilkołaka i znasz siedzibę ich stada xD Ode mnie to tyle z wprowadzenia, miłej zabawy!)
Powrót do góry Go down
Lilith
Zaprzysiężona Śmierci
Lilith

Liczba postów : 46
Punkty aktywności : 413
Data dołączenia : 13/10/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyNie 12 Sty 2020, 21:04

Bawiło go jak ten myślał, że Lilith marnie skończy. Już dawno by skończyła więc marnie. Zerknęła jednak za nim pozwalając mu odejść. Sama jednak skierowała się powoli do Venandi by przebrać, odpocząć i wyruszyć na spotkanie z wilczkiem. Chyba, że coś jej przeszkodzi. W co wątpiła.

z/t
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyCzw 16 Sty 2020, 10:09

I rzeczywiście udało się po drodze kogoś spotkać, co prawda nie żadnego spacerowicza a dwoje nastolatków bawiących się w obozowanie. Nie miałam specjalnie czasu na podchody dlatego zwyczajnie weszłam do ich obozu i odstawiłam krwawą jatkę. Chłopak próbował być bohaterem a ja nie potrzebowałam utrudnień więc rzuciłam nim o jakieś drzewo, nieszczęśliwie bo złamał kark. Krew dziewczyny natomiast sprawiła że odżyłam, wciąż nie była to pełnia sił ale udało mi się wyjąć ten przeklęty nabój z nogi. Drobne przecięcia również miały szanse się zagoić, problemem były plecy, będą potrzebować trochę więcej czasu ale teraz kiedy płynęła we mnie świeża krew na pewno będzie to łatwiejsze. Chwilę odetchnęłam, dosłownie chwilę bo czas był teraz dla mnie zbyt ważny. Po najedzeniu się wspinaczka była dużo łatwiejsza, szybko udało mi się dojść na właściwy szlak i w górę. Po drodze na chwilę zatrzymałam się przy dziwnych tropach. Stanowczo za dużych na wilka, na szczęście były już stare ale na wszelki wypadek rozejrzałam się po okolicy. Pozostawałam teraz na ziemi niczyjej ale wciąż niebezpiecznie blisko Venandi, a z tego co wiedziałam wilkołaków w mieście nie było. To teraz jednak musiało zejść na boczny tor, nie było go teraz tutaj. Kiedy dotarłam na szczyt chwilę jeszcze pozostałam między drzewami, nie wychodząc na otwartą przestrzeń. Nie miałam zielonego pojęcia z kim przyjdzie mi się tutaj spotkać, zapewne też walczyć. Lepiej było zachować ostrożność i najpierw sprawdzić teren.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyCzw 16 Sty 2020, 20:10

Hiazynt
Obecność wampira byłaby trudno do zauważenia dla kogokolwiek, kto wampirem nie był. Właściwie niemożliwa. Jedynie fakt, że Katherine wiedziała, iż ma go tutaj szukać oraz była Czystokrwistą sprawiał, że była w stanie go odnaleźć. Szybko też mogła pojąć, czemuż to leszemu tak bardzo zależało na tym, by przynieść do niej ów wampira.
Hiazynt znajdował się w dziwnym, półmaterialnym stanie blisko ukrytego obozowiska jego i Roderyka. Wyglądał, jakby medytował i ignorował cały świat dookoła. To jeszcze byłoby normalne zapewne, gdyby nie fakt, co działo się dookoła niego.
Wokół wampira roztaczał się krąg czerni. Żywej czerni. Cienie nie tylko zdawały się żyć, one rzeczywiście żyły same z siebie. I jak każda żywa istota wymagały pokarmu. Innego jednak, niż zwykły materialny. Drobne zwierzątka leżały spętane cieniami, wykrzywione w nienaturalnych pozycjach we wszystkie strony świata. Wychudzone, wyniszczone, niezdolne już do protestu czy krzyku. Niemo przyjmowały swój los, gdy cienie Hiazynta wdzierały się w ich ciała. Nie zabijały ich jednak.
To, co zapewne jednak jako pierwsze przykuło uwagę Katherine, był jeleń. Niegdyś zapewne majestatyczny, potężny zwierz, o czym świadczyło jego piękne poroże, leżało sparaliżowane na glebie, objęte cieniami. Legendarny biały jeleń leżał zdegradowany i poniżony, wydając z siebie tylko krótkie jęki. Nie pozwolono mu nawet umrzeć.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyCzw 16 Sty 2020, 22:11

Szczerze nie spodziewałam się takiego widoku, myślałam raczej że idę po jakiegoś przemienionego szalejącego po lesie, może półkrwi z niezwykłymi zdolnościami podobnymi do moich, który za bardzo przypalił kilka drzew, ale to... Nie do końca wiedziałam co to w ogóle jest. Nie byłam aniołkiem, to wiedział każdy ale i tak po plecach przeszedł mi dreszcz. Ktoś by powiedział że przecież też byłam okrutna i to wobec własnego gatunku, jednak moje metody były, jakie były w konkretnym celu. Z resztą zwierzęta miały w sobie, w swoim spojrzeniu pewną niewinność która przekonywała nawet najtwardsze osoby. Sama widząc ten makabryczny obrazek pomyślałam o Alphie... czy o Omedze... czy chodźmy odbiec daleko w tył, o swojej kasztanowej klaczy w Szkocji. Jeleń przede mną był naprawdę pięknym zwierzęciem i szczerze chciałam to przerwać, jednak z drugiej strony, wolałam nie skończyć jak te zwierzęta. Powoli stawiając kroki zaczęłam wychodzić spomiędzy drzew po drodze zgarniając z ziemi spory kamień. Nie byłam pewna czy wampir jest przytomny, Leszy wspominał coś o tym że może nie wiedzieć co robi. Cienie zdawały się dosłownie żyć więc wolałam nie podchodzić zbyt blisko. Kiedy już znalazłam się naprzeciwko tak że mógł mnie zobaczyć o ile kontaktował, zwyczajnie cisnęłam kamieniem w cienie pod jego nogami. Byłam gotowa żeby w razie potrzeby odskoczyć, jedno wysuwane ostrze było w prawdzie połamane ale drugie nadal nadawało się do ewentualnej obrony.
- Koniec tego dobrego! Wstawaj!
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPią 17 Sty 2020, 17:12

Hiazynt
Wampir zdecydowanie nie reagował na komendę. Zdawał się w ogóle nie zauważać świata dookoła siebie. Mruczał tylko coś cicho i niewyraźnie, asynchronicznie, kończąc słowa w pół. Słowem, nie miało to zbyt wiele sensu.
Wampir wyglądał przeraźliwie. Te części jego ciała, które nie były pokryte cieniami, były blade, właściwie że białe. Ukazywały też, że był niesamowicie wręcz szczupły. Jego ręce były tak chude, że Katherine mogłaby zapewne objąć jego ramię dłonią bez problemu.
Zareagowały za to cienie. Nie jednak agresją, jakby spodziewała się Czystokrwista. A przynajmniej nie tak, jak to sobie mogła wyobrażać. Zaczęły wszystkie przez siebie szemrać, niczym w rozmowie i przez kilka sekund zastygły. Wtem zaczęły powoli, flegmatycznie wręcz zbliżać się w stronę wampirzycy.
- Boli...Tak bardzo boli...Daj krew...
Głosy były słabe, ale zaskakująco głośne. Rozlegały się zewsząd, wędrując w stronę Katherine. Poczęły przybierać też przy tym kształty. Wynurzały się z ziemi, zwierząt, drzew czy ciała Hiazynta. Wyglądały jak zmaltretowane, potwornie wychudzone ciała. O sylwetce ludzi.
Lub też wampirów.
- Tylko kroplę twojej krwi...


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPią 17 Sty 2020, 17:55

Wzdrygnęłam się, wampir wyglądał przerażająco, rodem z filmów o zombie. Do tego te cienie, naprawdę miałam gesią skórkę gdy nagle zastygły w bezruchu. Dosłownie słyszałam jak to coś szeptało. Kiedy zaczęły pełznąć w moim kierunku aż cofnełam się o dwa kroki. Zrobiłam to automatycznie, chyba jak każdy w takiej sytuacji. Szybko jednak się opanowałam i zrobiłam zdecydowany krok w przód. W moich oczach zapłonęły ogniki kiedy zdecydowanie machnełam ręką, rysując na ziemi niewidzialna linie, odgradzającą mnie od tego... czegoś. Z linii natychmiast w górę buchnęły płomienie, lekko przesuwając się w kierunku dziwnej materii, bo coraz trudniej było mi myśleć o tym jak o cieniach.
- Spieprzaj! - syknęłam robiąc kolejny krok w przód, a razem ze mną niższa już ale wciąż płonąć ściana.
Jeśli tylko to działo to zza paska wyjełam srebrny nóż, nie miałam zamiaru zabijać wampira ale może obudzi się jeśli podziurawie mu np. nogę. Złapałam pewniej i rzuciłam celujac w prawe kolano.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptySro 12 Lut 2020, 14:38

Ciekawe. Nie byłem pewien, co się stało i jak się stało, ale z nieznanych mi powodów znalazłem się w zupełnie innym miejscu, niż planowałem. Coś mnie po prostu...pociągnęło. Z silną niechęcią zjawiłem się w miejscu, w którym się zjawiłem i upadłem mało zręcznie na kolana. Mruknąłem niewyraźnie coś cicho pod nosem i dopiero wtedy uniosłem głowę.
- O kurwa - powiedziałem odruchowo i wcale nie tak cicho. Czasami się zapominałem, jeśli chodzi o słownictwo.
Hiazynt widocznie źle zniósł fakt, jak ostatnio używałem swoich mocy oraz to, że nie pił mojej krwi. Wstałem szybko i wchłonąłem w siebie ów cienie, przyjmując wszystkie ich myśli. Były...dziwne. Niepokojące, jasne, ale do tego zdążyłem przywyknąć. Co innego zwróciło moją uwagę. Były jakby...znajome.
Z perspektywy Katherine musiało to wyglądać dziwnie, bowiem zlało się idealnie w czasie z tym, jak jej srebrny nóz przebił nogę Hiazynta. Dopiero ów przedmiot zwrócił moją uwagę na fakt, że ktoś poza mną i moim towarzyszem był w okolicy. Odchrząknąłem lekko, zdając sobie sprawę, jak dla kogoś postronnego cała ta sceneria mogła wyglądać.
- Pani wybaczy dziwne pytanie, lecz okoliczności nakazują mi je zadać. Czy przynależy może panienka do rasy wampirów? - spytałem z serdecznym uśmiechem, lekko się kłaniając. W razie odpowiedzi przeczącej, byłem gotów rzucić się na nią i uciszyć Dominacją.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptySro 12 Lut 2020, 19:56

To było... Dziwne... Lekko mówiąc... Chciałam zrobić kolejne parę kroków i spalić całe to cholerstwo kiedy usłyszałam czyiś głos. Cała zesztywniałam znajdując spojrzeniem osobę od której pochodził. Skądś znałam tą twarz, jednak wspomnienie wydawało mi się teraz tak bardzo odległe. Zdusiłam płomienie kiedy ten jeszcze zajmował się... Tym czymś. Cały czas usilnie starając się przypomnieć skąd do diabła znam jego twarz. Z rozmyślania wyrwał mnie jego głos, on najwyraźniej albo również mnie nie kojarzył albo po postu się nie znaliśmy i ubzdurałam to sobie. Jego pytanie jednak sprawiło że zaczęłam się śmiać. Dopiero kiedy się uspokoiłam i przetarłam lekko łezkę w jednym oku zrobiłam kilka kroków w stronę Hiazynta.
- Jeśli powiedziała bym nie to rzucił byś się na mnie z dominacją? Jesteś... Dosyć specyficzny. - odparłam i skupiłam się na tym dziwnym, klęczącym wampirze.
- Co to było? Ktoś przysłał mnie tu że względu na jakąś magię która szkodziła lasu. - trochę szczatkowa odpowiedź ale wciąż w głowie migała mi ostrzegawcza lampka.
Powinnam wiedzieć kim jest... I powinnam uważać.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyCzw 13 Lut 2020, 20:21

- Tak, taki właśnie miałem zamiar, będąc szczerym - odpowiedziałem z pogodnym uśmiechem i skłoniłem się raz jeszcze - Dobrze wiedzieć, że jednak nie będzie takiej potrzeby.
Obróciłem się przez ramię i spojrzałem na Hiazynta. Wyglądał okropnie. Wychudzony jeszcze bardziej niż zwykle, z wysuszonymi ustami, zapadniętymi policzkami. Oddychał wyjątkowo powoli. Gdyby nie Klątwa Olszy, zapewne by już nie żył. Ale wiele lat spędzonych pod księżniczką sprawiły, że jego ciało było wyjątkowo wytrzymałe. Poza tym Elana nie lubiła, gdy ktoś umierał zbyt szybko. Bardziej bawiło ją stopniowe wymęczanie kogoś, niźli łaska szybkiej śmierci.
- Cóż, przyjmij zatem moje przeprosiny. Hiazynt nie najlepiej się czuje w ostatnich czasach. Utracił niejako kontrolę nad sobą, jak zapewne widzisz.
Podszedłem do starego kompana i kolejny raz dzisiaj zraniłem swoje dłonie, by nakarmić go krwią. O tyle dobrze, że jemu akurat wystarczyło parę kropel, by poczuć się lepiej. Osunął się prosto w moje objęcia, szepcąc niewyraźne podziękowania. Z uśmiechem położyłem go delikatnie na ziemi.
- Odpoczywaj druhu. Przyda ci się - po tych słowach ponownie obróciłem się do tajemniczej nieznajomej - Co zaś twego pytania, co to było...Nie potrafię niestety na nie odpowiedzieć. Koncepcje moje i Hiazynta co do istoty ów cieni są różne, żadnej jednak nie potrafimy udowodnić.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPią 14 Lut 2020, 11:20

No to wszystko mi się jeszcze bardziej pokomplikowało. Obserwowałam jak wampir poi tamtego własną krwią i aż mnie przeszły ciarki. Nie mogłam się pozbyć z głowy obrazu cieni, czy czymkolwiek to było pijących z zwierząt i sunących w moją stronę. Przygryzłam lekko wargę, według umowy wpływ wampira na las miał zostać zneutralizowany i teoretycznie był, jednak nie byłam przekonana czy wkrótce znów nie urządzi sobie tutaj baru... Bar! Nagle krzyknęłam w myślach przypominając sobie sceny które miały miejsce w brze, w Venandi już jakiś czas temu. Stąd go kojarzyłam... siedział wtedy w barze razem z... ugryzłam się w język. Nie mogłam sobie pozwolić żeby przez nienawiść zawalić to zadanie, musiałam się dowiedzieć gdzie jest mój brat i kamień.
- Obawiam się że samo przepraszam może nie wystarczyć... Według umowy muszę go zabrać. Czy ty zdajesz sobie sprawę co on tutaj wyprawiał? - wskazałam ręką polane wokół źródeł.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPon 17 Lut 2020, 18:36

Zdziwił mnie entuzjazm rudowłosej. W zaciekawieniu przyglądałem się jej, przechylając wprzódy głowę lekko do boku. Była wyjątkowo zainteresowana moim kompanem i jego niecodziennym wpływem na okoliczne środowisko naturalne. W związku z tym, zapewne była i zainteresowana mną samym. Ale o tym wolałem jeszcze nie wspominać.
- A czyż uwierzy mi panienka, jeśli powiem, że zdaję sobie sprawę? - spytałem uprzejmym tonem, ale z lekko kapryśnym uśmiechem.
Byłem zmęczony. Walka w posiadłości Tenebris wycieńczyła mnie psychicznie jak i fizycznie. Do tego kontakt z niesamowitą, jak dla mnie, ilością srebra oraz fakt, że moja magia znowu postanowiła powariować. Chciałem po prostu się położyć i zasnąć. Ale było jeszcze tyle do zrobienia!
Tymczasem jakaś niewyżyta w doświadczenia życiowe wampirzyca postanowiła sobie wziąć mojego towarzysza za cel swojego polowania. Niezbyt to było dla mnie fortunne. Nie miałem zamiaru nikomu oddawać Hiazynta. To mój towarzysz, nie zaś towar. Oraz jedyna gwarancja tego, że przeżyję.
- Można powiedzieć, że jesteśmy w pewnym impasie - zagaiłem neutralnym już tonem, zdając sobie sprawę, że drażnienie nieznajomych w moim stanie jest...mało rozsądne - Jednak zapewniam, że zabranie tego oto mężczyzny ode mnie, innymi słowy, rozdzielenie nas, na dłuższą metę przyniesie opłakane rezultaty. Zdecydowanie gorsze niż to, co panienka miała zapewne nieprzyjemność oglądać.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyPon 17 Lut 2020, 22:23

- Jestem w stanie w to uwierzyć - odpowiedziałam  splatając ręce za plecami.
Obserwowałam wampira, w końcu otwarcie powiedziałam że chce to co zostało z jego towarzysza zabrać ze sobą. Nie zdziwiło by mnie wcale gdyby od razu się na mnie rzucił. On jednak zdecydował się dalej kontynuować rozmowę, albo nie był zbyt silny i wolał się nie pakować w zatargi, albo to jakiś dyplomata. Na jego tłumaczenie uśmiechnęłam się.
- No cóż... nie widzę w tym specjalnie problemu. - powiedziałam lekko wzruszając ramionami.
- Z tego co mówisz wystarczy że pójdziecie oboje... dla mnie bez większej różnicy. Możemy to załatwić po dobroci, trochę mi się śpieszy no i  wolała bym odstawić tego koleżkę żywego na miejsce tak jak mnie o to proszono. Niemniej sądzę że mój przełożony bardzo się nie pogniewa jeśli oddam dwa trupy. - powiedziałam beznamiętnym tonem.
Osobiście było mi wszystko jedno, chciałam tylko zakończyć to zadanie i odzyskać co moje... i brata i kamień.
- Za nim zaczniesz o tym w ogóle myśleć... sądzę że nie jesteś w stanie mnie pokonać.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 10:30

Uśmiechnąłem się lekko. Stresowałem się jak diabli, ale postanowiłem to rozegrać na spokojnie. Wyciągnąłem jeden z dawnych przedmiotów przekazywanych z pokolenia na pokolenie w mojej rodzinie. Srebrną monetę. Z nieznanych mi powodów, ta nie parzyła mnie w ogóle. Wręcz była chłodna. Każdy inny wampir uległby natychmiastowemu poparzeniu. A ja spokojnie bawiłem się nią między palcami.
- Och, w to nie wątpię. Jestem w takim stanie, że nawet wiewiórka mogłaby mnie pokonać. Bez urazy oczywiście, panienko. Nie śmiem sądzić, iż jesteś słaba - skinąłem lekko głową po tych słowach.
Usłyszałem (i poczułem wręcz, w końcu łączyła nas dziwna więź) jak Hiazynt za moimi plecami powoli się przebudza z letargu i siada powoli. Wciąż był zamroczony. Ale chociaż przytomny.
- Rzecz w tym panienko, że nie do końca zrozumiałaś, o co mi chodzi z ów impasem. Nie miałem najmniejszego zamiaru walczyć z twą szlachetną osobą. Z tego co zrozumiałem, twojemu przełożonemu zależy przede wszystkim na tym, by ów cienie więcej się tu nie zjawiły. Zaś zabicie nas sprawi, że cała okolica będzie wyglądać znacznie, znacznie gorzej niż to, czego przed chwilą doświadczyłaś. Zaś zatrzymanie tego będzie znacznie, znacznie trudniejsze.
Przy okazji podczas swej przemowy przesłoniłem oczy jak i całe ciało cieniem. Spoglądałem też w kierunku wampirzycy, ale nie na samą nią. Nie wiedziałem, kim jest, zaś jej deklaracja sugerowała, że jest silna. Toteż nie miałem zamiaru dać się tak łatwo jej Dominacji w razie, gdyby była czystokrwistą. Wątpiłem w to, ale cóż, sama to zasugerowała, prawda?
- Dlatego mam...inne rozwiązanie naszego problemu. Niewymagające ofiar w postaci niewykonania przez ciebie zadania ani śmierci któregoś z nas.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 16:35

Z zaciekawieniem przyglądałam się monecie w ręce mężczyzny. Czułam całą sobą że to srebro, jak by miał zaraz nią we mnie rzucić, a jednak na niego zdawało się nie działać. Interesujące! Przechyliłam się żeby lepiej widzieć wybudzającego się Hiazynta, ignorując wspomnienie o wiewiórkach. Skupiłam się za to na nowo przybyłym, kiedy zaczął te swoje wyjaśnienia. Przeszło mi nawet przez myśl że gra na zwłokę, a po moich rękach, splecionych za plecami przeszła iskierka irytacji. Po twarzy jednak, nie dałam niczego poznać. Przeszłam kilka kroków w stronę wampirów jak by od nie chcenia i uśmiechnęłam się.
- A więc słucham uważnie... - szczerze powiedziawszy nie uśmiechało mi się znów walczyć.
Gadanie wampira to mogło być tylko gadanie, a naprawdę mógł być w całkiem dobrej formie. Fakt widziałam kilka ran ale sama ledwo się podleczyłam.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 19:27

Zawiesiłem na chwilę wzrok na monecie. Obróciłem ją zręcznym, tysiące razy praktykowanym ruchem pomiędzy palcami. Podrzuciłem lekko do góry i złapałem szybko, po czym rozłożyłem szeroko ręce. Monety w dłoni nie było. Ot taki teatralny gest, do których miałem słabość.
- Znikniemy stąd. Mam mieszkanie w Venandi i tam się wycofamy. W mieście nie będziemy mieli możliwości wpływać na okoliczną florę i faunę.
Oczywiście nie spodziewałem się, że tajemnicza wampirzyca ot tak mi uwierzy. Sięgnąłem więc powolnym gestem (by nie posądziła mnie o wyciąganie broni) po telefon. Wystukałem na nim szybko swoją wizytówkę i wyciągnąłem go przed siebie. Powoli i bardzo ostrożnie zbliżyłem się do mej rozmówczyni, pokazując jej swoje dane.
- Tutaj masz mój numer telefonu, mail, ale także i miejsce zamieszkania. Będziesz mogła osobiście sprawdzić, czy mój towarzysz tam przebywa. Nie mówię, żebyś mi zaufała, wszak nie masz ku temu podstaw - lekki uśmiech ozdobił moją twarz w tym momencie - Ale sama widziałaś co się dzieje z okoliczną fauną, gdy Hiazynt jest na granicy przytomności. Wyobraź sobie co się stanie, kiedy utraci ją całkowicie. Bądź umrze.
Po prawdzie to nie byłem w pełni przekonany coby się stało gdyby któryś z nas umarł. W moim przypadku wątpiłem, by efekt był aż tak oszałamiający. Pewnie COŚ by się wydarzyło, jednak cóż takiego? Hiazynt z kolei to zupełnie inna para kaloszy. Był dłużej i zdecydowanie mocniej związany z Elaną, która z kolei wprost ubóstwiała przebywanie na łonie natury. Ale jednocześnie jej magia potrafiła wypaczać zasady przyrody. Nie miałem żadnych twardych dowodów na to, ale szczerze i prawdziwie w to wierzyłem, że śmierć Hiazynta przyniosłaby bardzo, ale to bardzo ciekawe skutki.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 19:59

Uniosłam brew w reakcji na magiczną sztuczkę, cóż mogłam zrozumieć czemu ta idiotka ceniła sobie jego towarzystwo. Chwilę nic nie mówiłam sama rozważając za i przeciw, plan wydawał się logiczny, sama po tym miałam zamiar zniknąć i więcej nie pokazywać się w lesie czy na bagnach więc być może ta specyficzna dwójka też. Teoretycznie problem rozwiązał by się po prostu sam, istniała co prawda sprawa czy wampir nie powtórzy tego w mieście ale będąc szczerą nie specjalnie mnie to już obchodziło. Ludzi było pełno, mnożyli się niczym króliki więc nawet jak kilku wciągną te przedziwne cienie, wielkiej szkody z tego nie będzie. Nie zapanowałam nad swoją reakcją i kiedy wampir pokazał mi swoje dane zachichotałam. Kojarzyłam że w barze towarzyszył Virgo... ale pomyśleć że tego wampira tak długo szukałam a on jak by nigdy nic siedział sobie tutaj.
- Roderyk Thorn? Mogłam się domyślić... - machnęłam jednak od razu ręką na znak że to nieważne.
- Powiedzmy że się zgodzę, kiedy będziecie mogli się wynieść? - powiedziałam tylko nadal dla siebie zachowując swoją tożsamość.
Nie byłam pewna jak zareaguje, a wolałam nie psuć układu który już miał się ku finalizacji.
Powrót do góry Go down
Roderyk
Arystokrata
Roderyk

Liczba postów : 373
Punkty aktywności : 2131
Data dołączenia : 16/03/2019
Age : 24

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 20:44

Mogłam się domyślić? Och, to było ciekawe. Czyżby moja... znajomość z Virgo aż tak się rozeszła po Venandi i okolicy? Powinienem sam się domyślić. W końcu była jedną z najpotężniejszych wampirzyc w okolicy, jeśli nie najpotężniejsza. Nie liczyłem w tym wypadku oczywiście przybyłych Tepes. Pomijając ich, Virgo pozostawała królową na swych włościach.
No i była cholernie ładna.
- Aż taki sławny jestem? Fakt, posiadam ładne mieszkanie, ale żeby aż tak? - zarzuciłem lekkim żarcikiem. Rzeczywiście miałem ładne mieszkanie i nawet parę osób przyszło je kiedyś oglądać w ramach promowania miejscowych architektów.
Ale teraz nie miało to znaczenia. Podszedłem do Hiazynta z zamiarem pomocy w powstaniu, ale ten tylko się uśmiechnął kpiąco i sam wstał. Otrzepał lekko swoje ubranie, z zaciekawieniem spoglądając na wampirzycę przez moje ramię.
- Dasz radę? Z tobą obok normalnie bym podołał, jednak moje moce trochę...wariują.
- Na spokojnie. Zawsze po posiłku czuję się wspaniale.
- W takim razie... - zwróciłem się już do płomiennowłosej - Możemy zniknąć w przeciągu sekund, jeśli takie jest twoje życzenie. I twojego tajemniczego przełożonego.


Karta Postaci | Mieszkanie | Telefon

Seek strength
The rest will follow
Powrót do góry Go down
Katherina
Niespalona
Katherina

Liczba postów : 395
Punkty aktywności : 1400
Data dołączenia : 31/03/2019

Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 EmptyWto 18 Lut 2020, 21:02

Przekrzywiłam lekko głowę, uśmiechając się i lekko wzruszając ramionami. Specyficzna postać, tego nie można mu odmówić. Poświęciłam chwilę na myśl o tym czy Tenebris wiedziała gdzie teraz przebywa jej zabaweczka i ile wie na temat tych dziwnych cieni. Sądząc po stanie wampira i całej tej zasadzki na bagnach, wampirzyca mogła być już wolna.
- Masz sławnych znajomych - powiedziałam w końcu.
Przemilczałam wymianę zdań między tą dwójką, ważne żeby w końcu mogli stad zniknąć i kiedy w końcu wyrazili do tego gotowość aż klasnęłam w dłonie.
- A więc rozchodzimy się w pokoju! - powiedziałam z słodkim uśmiechem.
- Zapewne kiedyś jeszcze się spotkamy panie Thorn...Możesz przekazać swojej uroczej towarzyszce że następnym razem będę dokładniej szukać dla niej prezentu i zdążę z nim. - dodałam jeszcze i odwróciłam się na pięcie kierując się między drzewa.
Zatrzymałam się jeszcze na chwilę kawałek dalej upewniając się że ta dziwna dwójka zniknęła.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Szmaragdowe źródło   Szmaragdowe źródło - Page 3 Empty

Powrót do góry Go down
 
Szmaragdowe źródło
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Ziemia niczyja :: Pasmo górskie-
Skocz do: