a
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pole namiotowe - Page 2


 

 Pole namiotowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Jose

Jose

Liczba postów : 13
Punkty aktywności : 57
Data dołączenia : 28/05/2022

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptySob 11 Cze 2022, 13:13

Tak, to prawda. Czasami czynności najbardziej potrzebne w życiu nie są poruszane podczas wielogodzinnych lekcji w szkołach. System edukacji zwyczajnie ssie, jeśli mowa o tym, czy zdobytą przez lata wiedzę kiedykolwiek uda się wykorzystać w praktyce, chociażby w najmniejszym stopniu. Jose totalnie zgadzała się z koleżanką w tej kwestii i gdyby tylko mogła podpisałaby się pod tymi zdaniami zarówno rękoma, nogami, jak i łapami w wilczej formie. No cóż.
- Wiesz, czytanie też było trudne, gdy zaczynaliśmy. Wszystko było trudne, pamiętasz wkuwanie na blachę tabliczki mnożenia? Ja myślałam, że nigdy tego nie ogarnę, a po latach dalej wiem, ile to jest 9 razy 9. - Jose wzruszyła ramionami i powoli kończyła pomagać Astrid z namiotem. Przypominał już to, jak powinien finalnie wyglądać, wystarczyło tylko zatroszczyć się o kilka detali i voila.
W końcu namiot w całości stał, jak powinien, powbijany tam, gdzie powinien. Mógł już nawet sprawować funkcję taką, jaką powinien. Jose powędrowała również za spojrzeniem dziewczyny w kierunku znanego "łobuza" i tylko wywróciła oczami, widząc zainteresowanie turystyki tymże osobnikiem. Cóż, mogła zainteresować się kimś bardziej... wartościowym. Ale cóż, przecież nie jej oceniać wyboru jakiś nieznajomych i totalnie losowych ludzi, którzy ją otaczali.
- Zaproszenie do baru i na parkiet traktuję jako obietnicę - oznajmiła wilkołaczyca i dała towarzyszce delikatnego kuksańca w bok, chcąc sprowokować ją do zajęcia się już elementami zabawowymi, po które tutaj w sumie przyszły.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 567
Punkty aktywności : 2145
Data dołączenia : 05/06/2019

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyNie 12 Cze 2022, 22:17

Zapewne dużo osób by się z nimi zgodziło... Zwłaszcza mieszkańców Fostern. Zdecydowanie były rzeczy o wiele ważniejsze w ich życiu niż czytanie lektur. Chociaż kilka książek może nawet przemówiło do gustu Astrit, uważała ze o wiele więcej wyciągnęła by zajęć z samoobrony, podstaw przetrwania w lesie czy chociażby znajomości roślin... Przynajmniej tych których tykać się nie powinno na wycieczce po lesie. Takich rzeczy była masa, tak jak wiele było przedmiotów których Astrid po skończeniu szkoły nigdy sobie już nie przypominała. Nooo może jak oglądała akurat z ojcem jakiś teleturniej. Zaczęła chichotać na wspomnienie nauki tabliczki mnożenia.
- Was też uczyła stara Rose? Nigdy w życiu nie zapomnę tych jej wielkich okularów i słynnego "jak ktoś was obudzi w środku nocy i zapyta ile jest 6 razy 6, to musicie wiedzieć że to 36!" - mówiła wesoło parodiując nauczycielkę.
- Bo średnio dwa razy w tygodniu do każdego domu wparowuje FBI i sprawdza znajomość tabliczki mnożenia. - dodała jeszcze i odsunęła się o krok w tył żeby popodziwiać dzieło Josie. Uśmiechnęła się od ucha do ucha, zignorowała już dwójkę na sianie i wrzuciła swoje rzeczy do namiotu. Josie nie musiała jej jakoś specjalnie zachęcać! Gdy tylko dostała od niej lekkiego kuksańca wzięła ją pod ramię.
- No raczej! Pierw bar czy Parkiet? - zapytała wesoło ale... Wcale nie czekała na odpowiedź tylko pociągnęła koleżankę między bawiących się. Trzeba było przyznać że wiejskie imprezy miały coś w sobie. Na parkiecie młodsi i nawet kilku starszych tańczyło wesoło, przy "barze" trójka chłopaków właśnie walczyła z kuflami piwa o to kto wypije na raz więcej, a zebrana przy nich grupka dzielnie im kipicowała. Kilkoro silowało się na ręce... Oczywiście chłopak który naokragło wygrywał był z tegorocznych przemienionych. Akurat z łatwością pokonał kolejnego turystę, śmiejąc się sięgnął po butelkę piwa kiedy zobaczył dziewczyny i im pomachał.
Powrót do góry Go down
Jose

Jose

Liczba postów : 13
Punkty aktywności : 57
Data dołączenia : 28/05/2022

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyNie 19 Cze 2022, 19:01

Dziewczyna zachichotała na wzmiankę o starej Rose. W sumie, może FBI faktycznie raczej nigdy nie wbijało nagle do domu, chcąc przepytać najmłodszych w danym domostwie o wyniki z tabliczki mnożenia, ale stara Rose mogłaby nawet być do tego zdolna. Oczyma wyobraźni Jose zobaczyla, jak nauczycielka w środku nocy wparowuje do jej domu, przepychając się przez wszystkie pomieszczenia z zakasaną po kolana spódnicą, krzycząc "Maxwell, gdzie ty jesteś!", po to by przepytać ją z mało istotnych wiadomości. Fakt, czasem może się taka umiejętność przydać, gdy na przykład zepsuje ci się kasa fiskalna w barze, w którym pracujesz i musisz pomnożyć liczbę drinków przez ich cenę, by na bieżąco rozliczać się z klientelą, ale w zasadzie to kto by się tym przejmował. Manko na kasie jeszcze nikogo nie zabiło, prawda? Ale raczej te skojarzenia lepiej zachować dla siebie, nie chciała przecież wyjść na oszustkę!
Dzisiejszego dnia Jose miała dobry humor i nawet chęć na integrację, jakby się teraz tak głębiej zastanowić. No i oczywiście, z tego co obserwowała, Astrid jest raczej pogodną duszyczką, więc fajnie jest się przystosować, by wypaść w miarę dobrze. Może jej się ta znajomosć przyda, albo jakoś zaprocentuje w przyszłości, może będzie to jej towarzyszka różnego rodzaju "wilczych zabaw"? Chciałaby, ale jakoś ludzie, przepraszam, żaden z przedstawicieli wilków nie przypadł jej do tej pory jakoś wybitnie do gustu, miała tych, których lubiła mniej i więcej, ale zazwyczaj trzymała się z boku, a minimum interakcji socjalnych zapewniała jej praca.
Nie miała nawet okazji zareagować, gdy dziewczyna pociągnęła ją w stronę parkietu. - No dobrze, skoro tak, to zaczniemy tańcem, a potem dzielnie zaatakujemy prowizoryczny bar - powiedziała Jose, nachylając się do towarzyszki. Nie krzyczała, ale powiedziała to na tyle głośno, by dziewczyna ją usłyszała wśród tańczących. W sumie, ten hałas raczej nie przypadł jej do gustu, to jedyny minus imprez, z którym nie potrafiła sobie jakoś dobrze radzić, zaadaptować się. Odmachała chłopakowi, który pomachał dziewczynom, ale nie przykładając większej uwagi do tego, kto to. Ot, losowy wilk w losowym miejscu. Narazie wolała skupić się na znajomości z Astrid, bowiem nie potrafiła jakoś specjalnie odnaleźć się w rozmowach, gdzie rozmówców jest więcej niż dwoje. Dwoje to para, troje dla niej to już tłok.
Próbowała jakoś wyczuć nuty, by zacząć kołysać się w ich rytmie. Jakoś szło, ale taniec zdecydowanie nie jest czymś, w czym była najlepsza.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 567
Punkty aktywności : 2145
Data dołączenia : 05/06/2019

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyPią 24 Cze 2022, 23:19

To tylko pokazywało dodatkowo jak ciekawymi stworzeniami są wilkołaki. Z jednej strony wilk... Pragnący stada, poczucia przynależności do grupy i otoczenia się bezpiecznymi współczłonkami stada. Ta natura wręcz krzyczała potrzebę posiadania kogoś bliskiego. Z drugiej strony wciąż byli ludźmi... A ludzie nie każdego muszą przecież lubić, nie chodziło jedynie o kwestie stada ale o dogadanie się z drugą osobą i potrzebę bliskości, a jednocześnie od czasu do czasu chyba każdy potrzebuje pobyć sam ze sobą. Astrid zdecydowanie była pogodną postacią, słynęła z tego że dogadywała się z wszystkimi. Kto wie! Może gdyby była starsza, bardziej doświadczona... Aspirowała by nawet na alphe? Teraz jednak po prostu korzystała z częściowo wciąż szczenięcych przywilejów. Na parkiecie czuła się jak ryba w wodzie. Zaczęła od lekkiego kołysania w rytm muzyki, ale kiedy usłyszała swoją towarzyszkę przytaknęła entuzjastycznie.
- Oczywiście! - dodała i zaczęła tańczyć... Wręcz skakać do rytmów muzyki i oczywiście... Nie mogła by pozwolić Jose na zwykle kiwanie!
W jednej ręce udawała że trzyma mikrofon do którego śpiewa słowa lecącej z głośników piosenki. Drugą natomiast podała swojej towarzyszce zachęcając ją do wspólnego tańca. Obracały się skakały, Astrid nawet kilka razy zapewniła koleżance zawroty głowy paroma piruetami! Jednak jak obiecała, po kilku... Może kilkunastu minutach ruszyły do kolejnego przystanku: baru! Astrid zajęła miejsce przy beczce która pełniła rolę prowizorycznego stolika.
- Co pijesz? Mam ochotę na jakiegoś drinka. Ohhh Boże i coś bym zjadła... Wyczuje tego ich grilla z 10 kilometrów. - zaśmiała się rozglądając za stanowiskiem z grillem które postawili prawie obok barku.
- Jedna z Nas pilnuje beczki, druga idzie po jedzenie i picie? - zaproponowała poprawiając włosy które teraz żyły już swoim życiem.
Powrót do góry Go down
Jose

Jose

Liczba postów : 13
Punkty aktywności : 57
Data dołączenia : 28/05/2022

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyNie 26 Cze 2022, 14:38

Po kilku chwilach lekkie kołysanie Jose zaczęło iść jej coraz lepiej, aczkolwiek nie było dane nacieszyć się jej długo nowo uzyskaną umiejętnością, która mogłaby się przydać w niektórych sytuacjach życia, ponieważ Astrid stwierdziła, że bujanie się w rytm nut to za mało. Trzeba ruszyć sie nieco bardziej, tu wygiąć w prawo, a tam wygiąć w lewo, jakiś piruet w tak zwanym międzyczasie. W porywie do siedmiu, od których nawet największym weteranom tanecznym (a do tych blondynka z pewnością się nie zaliczała).
Jose zaśmiała się cicho, do siebie, widząc zaangażowanie Astrid w wykonywaną wyimaginowaną piosenkę. Puściła jej oczko. - Idzie ci ten występ nawet całkiem nieźle jak na taką "małolatę" bez doświadczenia scenicznego - droczyła się z towarzyszką, mówiąc jej te słowa do ucha nieco podniesionym tonem; jeszcze nie krzyk, ale chciała, by było ją słychać.
- A czego chciałabyś skonsumować z owego grilla? A co ważniejsze, jaki alkohol najbardziej cię interesuje - zapytała Astrid. Gdyby pozwolono jej wejść za prowizoryczny bar mogłaby przygotować dla nich absolutnie wszystko. Wszystko, co tylko wchodziło w skład "magazynowy" na polu namiotowym - Może Cuba Libre? Malibu Sunrise, Tequila Sunrise, Cosmpolitan, Marharita? Pina Colada? Albo co powiesz na białego ruska? O, albo Long Island. To nas pięknie poskłada - zaczęła wymieniać i zerkać ukradkiem na zaopatrzenie barowe. Tak, kilka z tych rzeczy na pewno udałoby się jej przygotować, pytanie, czy znajdzie się jakiś shaker, by dopełnić barmańską całość.
Nie odpowiedziała na pytanie o podział obowiązków i logistykę. Wyszła z załozenia, że oczywistym jest, iż ona zajmie się napojami, więc dla Astrid zostanie pilnowanie ich stoliczka. Uroczego, okrągłego, drewnianego i poobijanego stoliczka.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 567
Punkty aktywności : 2145
Data dołączenia : 05/06/2019

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyNie 26 Cze 2022, 21:52

To miłe że Jose tak dzielnie znosiła taneczne wigibasy Astrid, co więcej na komentarz co do jej "wykonania" piosenki dziewczyna szczerze się zaśmiała. Na chwilę spoważniała kładąc ręce po bokach bioder i jak by była na scenie w teatrze ukłoniła się.
- Dziękuję, dziękuję! Jesteś najlepszą publiką o jakiej mogłam marzyć. - dopowiedziała tak aby przebić się przez muzykę ale jeszcze nie krzyczeć z uśmiechem na ustach.
Jednak... Miło było w końcu usiąść w względnie... Cichszym miejscu. Wilcze uszy naprawdę mogły rozboleć od krzyków na imprezie. Astrid na pytanie Jose zamknęła oczy i zaczęła węszyć tak że jej nos lekko poruszał się, chociaż bardziej niż u wilka, to jak u królika.
- O tak... Zdecydowanie czuje steki! Zwykłymi kiełbasami niech się cieszą turyści. - odpowiedziała wesoło.
Co do alkoholu była szczerze zaskoczona! Tym razem jednak nie stała z rozdziawioną miną, ale słuchała uważnie koleżanki z coraz szerszym uśmiechem.
-Hmmm Mlaibu sunrise... Albo nie, nie, czekaj! Biały Rusek brzmi świetnie! Albo! - zamknęła oczy nieco przekrzywiając usta poważnie się zastanawiając.
- A co mi tam! Niech będzie Long Island! - zdecydowała się wreszcie i na znak że to już ostateczna decyzja skoczyła upinać włosy i położyła ręce na ich prowizorycznym stoliczku. Barek był niezgorzej zaopatrzony, cała wieś wspierała imprezy na polu namiotowym. Zapewne niczego nie będzie tam brakować. Co więcej słońce już całkiem zaszło i pole oświetliło się lampionami, zawieszonymi na drzewach lampami i ogniskami. Astrid aż wciągnęła powietrze i zatrzymała je na dłużej w płucach. Zapach palonego drewna, alkoholu, jedzenia i ludzi...
- Sezon czas start... - powiedziała nieco nostalgiczne i wypuściła powietrze.
Powrót do góry Go down
Jose

Jose

Liczba postów : 13
Punkty aktywności : 57
Data dołączenia : 28/05/2022

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyPon 27 Cze 2022, 18:38

Tak, hałasy dobiegające do uszu obu dziewczyn były męczące. Męka ta jednak nie przypominała dźwięków podobnych do przeciągania pazurami po tablicy szkolnej, a bardziej dość uporczywe i całkiem głośne buczenie, które ciągnie się już od kilku godzin - więc naturalnym jest, że dany organizm zmęczy się w końcu odbieraniem dość nieprzyjemnych dla niego bodźców. Przy stoliku było nieco ciszej, ale jednak wciąż dźwięki były słyszalne, jak bzyczenie muchy, którą chcemy zabić. A niestety, jej zmysły były delikatnie, może nie bardziej wrażliwe i wyczulone niż przeciętnego wilka, ale z pewnością szybciej wpędząły dziewczynę w niepokój i zmęczenie.
Jose poszła za przykładem koleżanki i również zaczęła intensywnie wąchać powietrze wokół, starając się rozdzielić zapachy docierające do jej nozdrzy i nazwać je, przyporządkować. - Steki z fajną nutą cebuli... - powiedziała w kierunku koleżanki i nieco zmarszczyła brwi - i czuję chyba kurczaka? W jakimś takim sosie z nutą musztardy.... I może miodu? Fuj. - wzdrygnęła się na myśl na połączenie smaków, za którymi ona jednak nie przepadała. Nigdy nie rozumiała fenomenu łączenia dwóch zupełnie różnych smaków, dla niej nie powstawało wtedy coś nowego, a tylko owe smaki nawzajem się znosiły. Zdecydowanie wolała badać zmysłami z osobna musztardę i osobno miód. Boże, ale zabiłaby za łososia. Tak, taki łosoś z grilla z ziemniaczkami z ogniska, ojeju, zabiłaby! Z pełnym okrucieństwem, jeśli to zapewniłoby jej dodatkową porcję... Och, oczywiście żartuję, dziewczyna jeszcze nigdy nie skrzywdziła kogoś z własnych egoistycznych pobudek... - Chętnie zjadłabym łososia, ale pewnie nie ma tu takich rarytasów - powiedziała dość cicho, chyba bardziej do siebie niż towarzyszki.
Dziewczyna poszła w kierunku baru i dość szybko uwinęła się z przygotowaniem dwóch Long Island. Kostki lodu, shaker, 20 ml każdego z pięciu alkoholi (wódki, tequili, rumu, likieru triple sec), odrobiny syropu cukrowego i cytryny (chciała wykorzystać limonkę, ale tej znaleźć nie mogła) i coli dla zabarwienia drinka na charakterystyczny brązowawy kolor. Przyniosła je do ich prowizorycznego stolika i udała się w kierunku grilla. Złapała na szybkości dwa steki dla dziewcząt i wróciła do towarzyszki już na bardziej "stale".
- To co, za sezon? - uniosła drinki i spojrzała na towarzyszkę z wyczekiwaniem.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 567
Punkty aktywności : 2145
Data dołączenia : 05/06/2019

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyWczoraj o 07:12

Widząc koleżankę która też zaangażowała się w rozróżnianie zapachów, sama Astrid wróciła do węszenia żeby w razie czego potwierdzić lub zaprzeczyć. Zapachy jedzenia były intensywne, ale mieszały się z całą masą innych. Przede wszystkim z intensywnymi zapachami otaczających dziewczyny ludzi. Kiedy Jose wymieniała jak przygotowano mięso na grilla Astrid się uśmiechnęła.
- Uhhh z cebulką... Mów dalej, a chyba się zaraz zaślinie. - zaśmiała się i to tym bardziej gdy Jose dodała wzmiankę o kurczaku.
Osobiście może nie miała nic do połączeniu tych smaków, ale mogła zrozumieć o co Jose chodzi, sama niecierpiała łączenia mięsa z owocami... Kto w ogóle wymyślił pizze Hawajską! Ble.
- Haha, gdyby moja mama wzięła się za gotowanie tutaj to na pewno na ruszcie piekł by się cały prosiak i kurczak w ziołach. - dodała otwierając oczy i lekko wzruszając ramionami.
- Ale znam rodzinę która do wszystkiego dodaje miód... To pewnie oni maczali w tym swoje palce. - zciszyła głos i nachyliła się do Jose jak by właśnie zdradzała jej bardzo ważną tajemnice.
Z łososiem to już było poważne wymaganie, nie tylko nie czuła w powietrzu smacznej ryby, ale też szczerze wątpiła że ktoś dał by ją na grilla dzisiaj. Raczej królowały tam tłuste i mięsne dania.
- Oj wątpię... Ale... - zastanowiła się chwilkę przykładając palec wskazujący do ust.
- Jak będziesz chciała później rozprostować... Wszystkie nogi, to znam miejsce gdzie pływają pstrongi. Wiem że to nie łosoś ale łapanie ich zębami sprawiało mojej siostrze zawsze sporo frajdy. - zaproponowała znowu nieco zciszając głos.
Później Jose wyruszyła na "łowy", a Astrid spokojnie czekała broniąc stolika. Przy okazji kątem oka przyglądała się siłowaniu na rękę. Biedni turyści... Naprawdę stawiali po 10 dolców że to im tym razem się uda. Gdyby tylko wiedzieli... Wtedy wróciła Jose i to na niej na powrót skupiła się dziewczyna. Drink wyglądał świetnie! Astrid uniosła go entuzjastycznie do toastu.
- Za sezon! Oby w tym roku był udany mimo... Tego wszystkiego. - odpowiedziała i delikatnie stuknęła swoją szklanką o koleżanki.
Zaraz po tym upiła łyka i aż westchneła.
- No no Jose, masz wiele talentów!
Powrót do góry Go down
Jose

Jose

Liczba postów : 13
Punkty aktywności : 57
Data dołączenia : 28/05/2022

Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 EmptyWczoraj o 22:02

Cebulka dobra rzecz, szczególnie zważywszy na fakt, jaki aromat dodaje tuż po delikatnym przysmażeniu. Wilkołaczyca wcześniej nie przepadała za tym warzywem, ale w pewnym momencie odkryła, jak bardzo podsmażona na oliwie cebulka zmienia smak sosu napoli do spaghetti i to był jej mini sukces życiowy. Od tego czasu pozwalała sobie na jakieś drobne eksperymenty w kuchni i dodawanie jakiś smaków ze sobą, ale na litość boską, nie totalnych przeciwieństw. Jej gust smakowy z wielkim trudem znosił smak słonego karmelu, którego z początku nie potrafiła ogarnąć umysłem. Ale jak to, bierzesz coś słodkiego i dodajesz do tego sól? Przecież karmel to czysty wręcz cukier, czasem z dodatkiem śmietanki. Cukier i sól to dla niej dwa odrębne światy. Jak Wenus i Mars. Jak przysłowiowe kobiety i mężczyźni, tylko że dla dziewczyny akurat ta kwestia upodobań nie stanowiła żadnego problemu.
W każdym razie tak, pizza hawajska to zbrodnia nad ludzkością i Włochami. Przecież ci biedni ludzie musieliby się pomodlić kilkukrotnie nad takim plackiem z ananasem, bo na pewno stwierdziliby, że czymś podpadli Bogu, Stwórcy, czy innemu Jahwe i ten się nad nimi mści, depcząc ich kulturę.
- Nie śliń się, bo jeszcze postaram się załatwić ci śliniaczek jak dla totalnego bobo - Jose uśmiechnęła się szczerze do Astrid i zachichotała cichutko ze swojego być może infantylnego żartu, który swoim dnem wykazywał poziom niższy niż ustawa przewiduje. - A kurczak z ziołami również brzmi dobrze. Tak, to bardziej moje smaki, ogólnie kocham mięso, jeśli nie ma w nim dziwnych rzeczy. A co do rozprostowania nóg... Chętnie bardzo, dawno tego nie robiłam, a czuję się chyba trochę przytłamszona. - odszepnęła towarzyszce.
- To chyba mój jedyny talent - zaśmiała się, popijając przygotowanego na szybko drinka i szturchając dziewczynę w bok - Gwarantuję ci, że kilka takich i będziemy kąpać się nago w świetle księżyca z pstrągami w jakiejś rzece. A jeśli będzie ich wiecej niż kilka, to kałuża też będzie w porządku opcją, bo nawet w tym stanie nie poczujemy różnicy miedzy nią a jeziorem. -po czym wzięła głębokiego hausta drinka.
Lubiła być pijana. Lubiła ten chwilowy stan wolności, gdy nie musiała analizować każdego swojego następnego kroku. Stan, w którym zdawała się bardziej na żywioł niż wyuczone schematy. Stan, w którym nie przejmowała się tym, by wszystkim pasować.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pole namiotowe - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   Pole namiotowe - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pole namiotowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fostern :: Lasy Fostern-