Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Puszcza

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2153
Data dołączenia : 11/03/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 15 Paź 2019, 16:06

Puszcza              Screen10
Ciągnie się od terenów niczyich, za Venandi aż po pierwsze zabudowania Fostern. Lasy należą do zarządzających wsią.
Powrót do góry Go down
Darion
The Deviant
Darion

Liczba postów : 6
Punkty aktywności : 483
Data dołączenia : 31/10/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptySro 04 Gru 2019, 10:41

/pierwszy post

Wreszcie miał chwilę czasu dla siebie. Zespół zrobił sobie chwilową przerwę od gry więc każdy porozjeżdżał się do siebie, a Darion miał wreszcie chwilę czasu na to, by odpocząć. Już jego przyjaciele z grupy zauważyli, że Peyton był naprawdę padnięty tymi ciągłymi zmianami miejsc i koncertami w różnych częściach świata. Prawda jednak była taka, że mężczyzna tęsknił za spokojem i posłuchaniem choć chwilę brzmienia ciszy, a w tourbusie nie było miejsca na takie swobodne wyciszenie. Nawet pod koniec tournée spotkania z fanami go męczyły bardziej niż sama gra na scenie. Na to zawsze i wszędzie miał siły. Dlatego też rozstawając się z chłopakami na lotnisku powiedział im, że przez kilka dni będzie niedostępny. Oczywiście kumple się zgodzili, a Darion po odebraniu swojej walizki pojechał prosto do Fostren, by tam nacieszyć się ciszą, spokojem i niczym nie zmąconą prywatnością. Owszem był świadom tego, że tego wszystkiego mógł doświadczyć tylko w domu, a nie poza nim. Jednak Deviant nie zamierzał siedzieć bezczynnie przez ten cały czas w domu. Tego dnia postanowił się przejść. Znudziło mu się samotne siedzenie w domu więc kontakt z innymi ludźmi był naprawdę wskazany.
Ubierając się rano nie zapomniał o tym, by wyglądac normalnie i nie rzucac się w oczy. Założył więc jakąś czarną koszulkę z logo jednego ze swoich ulubionych zespołów muzycznych, czarne jeansy z dziurami na kolanach, do tego na nogi ubrał kowbojki, a na T-shirt narzucił kurtkę skórzaną ze swoim pseudonimem w zespole. Miał nadzieję, że dłuższe włosy zakryją napis, a inni uznają, że jest tylko zwykłym fanem Raven Blood. Tak przygotowany wyszedł z domku zamykając drzwi. Oczywiście jego kruk jak zwykle był przy nim, by chronić swojego pana przed niebezpieczeństwem. Darion pogładził zwierzę po łebku i ruszył w kierunku lasów otaczających Forsten. Tam wiedział, że znajdzie nie tylko spokój ale też coś, co było mu potrzebne przez te wszystkie dni w trasie. Zieloną trawę, jakieś polany i dźwięki natury, które zawsze go uspokajały.
Zaszedł już spory kawałek aż znalazł swoje ulubione miejsce do odpoczynków. Zboczył z uczęszczanego szlaku i usiadł na niewielkiej polance otoczonej przez drzewa lecz dobrze widoczna z drogi. Po czym oddał się błogiemu lenistwu rejestrując każdy nawet najmniejszy dźwięk.
Powrót do góry Go down
Mazikeen
Córka Mafii
Mazikeen

Liczba postów : 61
Punkty aktywności : 470
Data dołączenia : 11/10/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 07 Sty 2020, 21:32

Po rozmowie z dziennikarzem/

Nie miała pojęcia w prawdzie gdzie się znajduje. Jednak miała to gdzieś. Gdy będzie trzeba na pewno znajdzie drogę powrotną, na razie potrzebowała chwili dla siebie, pożywienia się przede wszystkim ostatnio nie jadła i była naprawdę wycieńczona. Ostatecznie nie mając innego wyboru a nie chcąc się rzucać za bardzo w oczy udała się w pobliską puszczę z nadzieją, że znajdzie coś na przysłowiowy ząb. Gdyby to jej ojciec wiedział...byłaby dopiero jazda. Córka mafiozo posilająca się zwierzyną...kpina prawda? Tak czy inaczej dobre i to, nie miała zamiaru pożywiać się ludźmi i sprowadzać na siebie zaciekawienie innych. Musiała też znaleźć sobie lokum gdzie mogłaby przeczekać jakiś czas i ruszyć dalej. Krocząc tak dostrzegła w oddali sarnę. Szlachetne stworzenie i pełne gracji. Maz nie czekając rzuciła się przed siebie prosto na sarny. Dopadła do niej i wgryzła się trzymając z całej siły by nie zdołała się jej uwolnić. Nie miała pojęcia, że niedaleko odpoczywa inny półkrwi tak jak i ona. Skupiona na posiłku wyłączyła wszelkie bodźce by chociaż raz się odprężyć.
Powrót do góry Go down
Darion
The Deviant
Darion

Liczba postów : 6
Punkty aktywności : 483
Data dołączenia : 31/10/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 13 Sty 2020, 08:59

Odpoczynek, błogi spokój i natura. Tak to sprawiło, że mężczyzna zaczął się uspokajać. Nie miał pojęcia, że aż tak tego potrzebował. Owszem przez jakiś czas przebywał z ludźmi jednak jakoś udało mu się przed nimi ukryć to mim jest naprawdę. Owszem czasem musiał zaspokoić swój głód więc gdy był pewny, że wszyscy spali wymykał się z pokoi hotelowych czy też z tourbusa na postojach i po prostu polował. Owszem zawsze uważał, by nikt go nie widział, ale stres z tym związany sprawiał, że Darion stawał się coraz mocniej podenerwowany i pod koniec trasy po prostu zamykał się w pokoju czy też po prostu przesiadywał na dachach hoteli, by móc choć na chwilę odciąć się od wrzasków, tłumów i fanów. Oczywiście z kumplami z zespołu rozmawiał ale oni doskonale wiedzieli, że gdy ich basista zaczynał się izolować od otoczenia lepiej mu nie przeszkadzać i nie wchodzić w drogę. Teraz po ostatnim polowaniu nie miał ochoty na kolejne. Po prostu był syty. Jednak gdy tylko wyczuł zapach krwi i usłyszał ciche jakby się wydawało szelesty zerwał się na równe nogi. Jego zwierzak zaczął wściekle trzepotać skrzydłami jednak Darion nie chcąc zdradzać swojej obecności szybko uspokoił kruka mówiąc do niego ciche i uspakajające słowa. Na szczęście pomogło. Teraz mógł się skupić na kolejnych sprawach, które zakłóciły mu odpoczynek. Stanął wyprostowany, wciągnął powietrze nosem i nie dość, że wyczuł dość bliski jego samotni zapach krwi to jeszcze wyczuł woń i aurę innego wampira lub wampira półkrwi. Cicho cały czas uspokajając swojego ptaka ruszył w stronę zapachu. Nie wiedział z kim przyjdzie mu się zmierzyć i chociaż nie chciał walczyć podejrzewał, że konfrontacja może być nieunikniona. Skradał się i gdy przybliżył się już do miejsca uczty młodej kobiety przyklęknął i schował się za jednym z krzewów rosnących wokół. Przyglądał się jej i czekał na reakcję. Nie chciał się pierwszy ujawniać. Był pewny, czy kobieta go wyczuje czy jednak nie.
Powrót do góry Go down
Mazikeen
Córka Mafii
Mazikeen

Liczba postów : 61
Punkty aktywności : 470
Data dołączenia : 11/10/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPią 17 Sty 2020, 20:47

ps. wybacz za czekanie ale już nadrabiam <3


Maz była tak zajęta sobą i posilaniem się, że nienauczona ostrożności po prostu zlekceważyła "niebezpieczeństwo". Ale co się dziwić? W końcu tyle lat spędzonych w złotej klatce z posiłkiem na tacy miało też swoje minusy. Właśnie kończyła się posilać gdy wiatr nieco zmienił swój bieg a do jej nosa dotarł zapach innego wampira. Odruchowo napięła mięśnie i rozejrzała się dookoła.
- Wiem, że tutaj jesteś. Wyjdź i pokaż się...
Odezwała się spokojnie nie krzycząc bo nie było to potrzebne, byli wampirami, słuch posiadali bardzo wrażliwy i dokładny. Oblizała usta z krwi i lekko otarła je grzbietem nadgarstka. Spojrzała w stronę skąd dochodził zapach nieznanego osobnika oczekując pojawienia się mężczyzny by zarazem móc z nim pomówić na spokojnie o ile nie zacznie jej atakować.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 03 Sie 2020, 19:35

Było zimno i robiło się też naprawdę ciemno kiedy Estera swoim wolnym krokiem dotarła do miejsca które chyba tylko ona uznawała za istotne. Las zupełnie jak las, nie było tu nic niezwykłego kilka drzew i odrobina miejsca między nimi. Pogoda nie była łąskawa bo nadal padało, staruszka była zupełnie przemoczona i próbowała właśnie opanować zadyszkę kiedy spojrzała na łowców.
- Daj kosz... Trzeba rozłożyć koc tutaj. - wskazała odrobinę miejsca między drzewami.
- Połóż się od razu i uspokój oddech, mięśniak zajmie się resztą. No ruchy!- dodała sama siadając na jakimś powalonym drzewie nadal uspokajając oddech.
- A teraz runy, tam, tam i tam. - powiedziała wskazując kilka oddalonych drzew.
- Znasz runy srebra? Dalej... na wypadek gdyby ktoś chciał nam przeszkadzać a ty zajmował byś się czymś innym.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 03 Sie 2020, 19:51

Jane powtarzała słowa w myślach, które miała wypowiedzieć podczas robienia znaku, jak mantrę. Nie chciała się pomylić i ich zapomnieć. Trudno było zapamiętać coś, jeśli nie znało się danego języka. Nadal padał deszcz, a gdzieniegdzie dało się zauważyć nawet płatki śniegu. Janette miała wrażenie, że temperatura mogła spaść nawet poniżej zera. Cały czas oglądała się, by być pewną, że Valkyon za nimi podąża. Chciała się od niego uniezależnić, a mimo to cały czas kontrolowała czy gdzieś nie zniknął.
Łowczyni bez chwili zwłoki wyciągnęła koc z koszyka i rozłożyła go we wskazanym miejscu. Usiadła na nim i rozejrzała się za Rycerzem, który musiał spełniać polecenia wyszczekanej babci.
- Valkyon..- zawołała za nim, by zwrócić jego uwagę na siebie.- Nie martw się tak.- odparła i posłała mu uśmiech, choć wcale nie był taki radosny jak to sobie zaplanowała. Chciała w ten sposób jakoś rozładować stres, ale sama sobie nie uwierzyła. Położyła się w końcu plecami na kocu i zaczęła pracować nad swoim oddechem. Nie było to proste przez tą niską temperaturą i krople spadające jej na twarz, ale w końcu odcięła swoje myśli od otoczenia i zaczęła pracować nad nim.
Powrót do góry Go down
Valkyon
Smutny rycerz
Valkyon

Liczba postów : 422
Punkty aktywności : 1310
Data dołączenia : 14/03/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 03 Sie 2020, 21:24

Ruszyłem jako ostatni żeby widzieć wszystko dookoła towarzyszących mi kobiet. Sam nie wiedziałem czego się spodziewać, czy jakiegoś cmentarza, krwawego pentagramu, kamiennego stołu lub kręgu? Na pewno jednak nie spodziewałem się tego... Równie dobrze mogliśmy zostać w ogródku. Nie powiedziałem tego jednak na głos żeby nie narazić się teraz tej starej jędzy. Mimo to miałem wrażenie że przeczytała moje myśli bo w tym momencie zaczęła mnie traktować jak chłopca na posyłki. Niechętnie bo niechętnie wykonywałem jej polecenia, to wszystko mi się coraz mniej podobało. O ile w ogóle był moment żeby mi się podobało. Do tego nigdy nie lubiłem run, wycinałem właśnie pierwszą koślawą kiedy zawołała mnie Jane. Odwróciłem się natychmiast pewien że wiedźma coś zrobiła albo że dziewczyna dostrzegła zagrożenie. Zamiast tego jednak ona dokończyła co chciała powiedzieć a ja się uśmiechnąłem mimowolnie. Zanim ruszyłem do kolejnego, przeciwległego drzewa przyklęknąłem na chwilę przy niej.
- Gorąca czekolada... kiedy będzie po wszystkim ogrzejemy się, wysuszymy i napijemy gorącej czekolady jak na wyjeździe na nartach. Może zamówimy pizze... Zasłużyłaś na chwilę odpoczynku po tym wszystkim... - powiedziałem nie za bardzo wiedząc co dalej.
Chciał bym ją przytulić do siebie, jednak nie wiedziałem czy to aby na pewno dobry czas na to... Zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach. Podniosłem się i ruszyłem dokończyć swoje zajęcie.
- Co dalej? - zapytałem gdy już skończyłem.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 03 Sie 2020, 21:35

Kobieta zdawała się nie przejmować towarzyszącą jej dwójką. Grzebała w swoim koszyku a kiedy najwyraźniej znalazła to czego szukała wstała rozglądając się.
- Artysta to z ciebie żadny... ale wystarczy. Teraz zabierz swój scyzoryk i wynieś się przed linie run. Nie przeszkadzaj nam i pilnuj żeby nikt inny tego nie robił. Tutejsze stworzenia mnie znają i nie będą przeszkadzać ale ostrożności nigdy nie za wiele. No i nie będziesz mi się kręcił pod nogami. - powiedziała gestem ręki dając mu znak żeby się oddalił.
Podeszła bliżej swojej pacjentki wspierając się o swoją laskę i trzymając słoi w ręku. Uklękła przy łowczyni i odkręciła szklane naczynie.
- Wypij, możesz chwile sączyć lub wypić duszkiem ale ostrzegam... smakuje okropnie. - powiedziała spokojnie i przysunęła swój koszyk bliżej.
Płyn przypominał herbatę parzoną z fusami, w płynie pływały liście. W smaku jak i zapachu rzeczywiście było paskudne, przynosiło na myśl wodę z obornikiem. W czasie kiedy Jane mierzyła się z wywarem wiedźma ustawiła dwa kadzidła przy niej i je podpaliła, nie było to łatwe ze względu na pogodę.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyPon 03 Sie 2020, 22:37

Kiedy Valkyon do niej podszedł i zaczął mówić, wyobraziła sobie nawet ten uroczy moment. Przed oczami miała jak siedzi w domku na fotelu, owinięta kocem i patrząca na ogień w kominku, który on rozpalił. Potem Rycerz pochodzi no niej z kubkiem gorącej czekolady i siada na sąsiednim fotelu. Zaraz jednak przywróciła swój rozum do porządku, w czym pomagało jej rozmarudzone Wendigo w głowie. Jane postanowiła nie rozpraszać już Valkyona i postępować wedle porad Estery.
Gdy wręczyła jej słoik z tajemniczym naparem, Jane nie mogła się oprzeć i powąchała go. Pachniał paskudnie, czemu dowodził grymas, który pojawił się na ustach łowczyni. Zdecydowała się jednak wypić to duszkiem, bo sączenie okazałoby się męczarnią. Janette była zdolna do picia różnych alkoholi, więc z tym dziwnym napojem też sobie poradziła.
- Ohyda.- mruknęła i oddała staruszce słoik. Położyła z powrotem głowę na kocu i nawet zamknęła oczy, by już nic jej nie rozpraszało, a ona mogła uspokajać swój oddech.
Powrót do góry Go down
Valkyon
Smutny rycerz
Valkyon

Liczba postów : 422
Punkty aktywności : 1310
Data dołączenia : 14/03/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 14:10

Rzuciłem pogardliwe spojrzenie w kierunku wiedźmy i wziąłem głęboki wdech. Nie robiłem tego dla siebie tylko dla Jane, powtarzałem to w myślach jak mantrę i spokojniej zerknąłem na dziewczynę. Martwiłem się jak to wszystko się skończy a z drugiej strony chciałem żeby już się skończyło. Schowałem nóż z powrotem za pasek i ruczyłem przed linię run które sam narysowałem. Kiedy już stanąłem na swoim miejscu oparłem plecy o jedno drzewo i zaczesałem mokre włosy do tyłu. Spojrzałem w miejsce gdzie była Jane i Estera, nie było bardzo daleko ale jednak ledwo je widziałem.
- Powodzenia... - szepnąłem krzyżując ręce na klatce piersiowej.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 15:48

Łowca mógł rzucać w staruszkę swoimi spojrzeniami, minami i czymkolwiek jeszcze by chciał. Nie robiło to na niej większego wrażenia, zwłaszcza że teraz była zajęta. Zdmuchnęła płomień jaki zajął jej kadzidło pozwalając mu swobodnie się dymić i spojrzała na krzywiącą się dziewczynę. Zabrała od niej słoik i czekała, nie trwało to długo, zwłaszcza że Jane przymknęła oczy.... Krótko po tym jej oddech zrobił się miarowy co było najlepszym dowodem na to że Jane zasnęła. Estera odstawiła słoik do koszyka a wyjęła drugi z czerwoną gęstą mazią i narysowała nią runy dookoła dziewczyny. Kiedy skończyła uklękła kładąc swój kij na kolanach. Mruczała coś pod nosem jednak łowczyni nie słyszała już tego. Na początku zwyczajnie spała kiedy jednak otworzyła zaspane oczy zobaczyła las, zasypany śniegiem. Był dzień bo słońce świeciło między koronami pozbawionymi liśćmi. Łowczyni leżała na śniegu przykryta czarną, ciepłą skóra o grubym i gęstym włosiu. Palenisko obok niej jak i sam las mógł wydawać się jej znajomy. W tym miejscu była ostatnio i to z tego wcześniej pełnego ciepłego ognia paleniska wydobywał się głos czarodzieja który utrzymywał ją przy życiu. Teraz ogień zgasł, pozostało tylko parę niedopalonych kawałków drewna, ledwo rzażących się od wewnątrz. Mimo że ogień nie płonął, a wokół była masa nasypanego śniegu, nie było zimno. Wydawało się jest zupełnie sama jednak przy niej było wyleżane miejsce, a kiedy przyjżała się w śniegu były ślady potężnych łap prowadzących gdzieś między drzewa.

(Do odwołania proponuję żeby odpisywała teraz Jane, jak by coś się zmieniło poinformuję o tym w poście)
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 16:12

W naparze, który wypiła Jane musiało być coś co działało usypiająco, bo łowczyni szybko straciła kontakt z rzeczywistością. Tak jak się spodziewała, kiedy otworzyła z powrotem oczy nie była już w tym samym miejscu co wcześniej. Domniemała, że to jakiś obraz z jej i Wendigo podświadomości, które od opętania były se sobą jakoś połączone. Zdziwiło ją jednak okrycie z futra, które miała na sobie. Oczywiście od razu uniosła się do siadu.
- No to zaczynamy..- mruknęła do siebie, mobilizując się ze wszystkich sił, by przetrwać to co może ją czekać, czymkolwiek to było. Spojrzała na ognisku i od razu pomyślała o Jacobie. Miała wrażenie, że to palenisko może być jakimś łącznikiem z alternatywną rzeczywistością. Ognisko niestety zgasło, a Jane mogła zapomnieć o wsparciu blond czarodzieja. Podeszła to paleniska i ostrożnie szturchnęła je nogą, choć sama nie wiedziała, co chce tym osiągnąć. Rozejrzała się więc dookoła i dostrzegła, że obok miejsca, w którym leżała jest wygnieciony śnieg, jakby wcześniej przebywało tam coś wielkiego. Nietrudno było się domyślić co, a może kto. W normalnych okolicznościach więcej by się zastanawiała co zrobić, ale znała cel tego zadania i pamiętała poprzednie wizje. Dlatego ruszyła tą drogą, którą wskazywały ślady i czekała aż znajdzie bestię, która mieszała jej w głowie.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 19:19

Kiedy łowczyni kopnęła palenisko, nie stało się nic. Może po za faktem że część popiołu zsypała się z nadpalonego kawałka drewna. Ewidentnie jednak zgasło, pogoda różniła się również diametralnie od poprzedniej wizyty. Słońce migotało na śniegu i odbijało się od kory drzew które były mieszaniną sosen i co pewien kawałek białych brzóz z których gałęzi zwisały sople. Wiał delikatny wietrzyk ale jak na zimę był przyjemnie ciepły, wprawiał w ruch sople które uderzając o siebie zdawały się odgrywać tylko sobie znaną melodię. Jeśli już o melodii mowa, gdzieś wyżej w koronie poćwierkiwały się ptaki a w oddali dało się słyszeć nawet kukułkę. W porównaniu z poprzednim razem, z chłodem i zamiecią to dziś las sprawiał wręcz bajkowe wrażenie. Śnieg był głęboki do kolan i łowczyni trudno było się w nim poruszać, w pewnym momencie mogła też zauważyć że ślady których tropem szła zaczęły się zmniejszać. Gdy przeszła kolejny kawałek jakiś cień mignął między drzewami. Postać stała pod słońcę więc w pierwszej chwili Jane mogła dostrzec jedynie drobną budowę kobiety owiniętej futrem. Im była bliżej tym więcej szczegółów mogła dostrzec. Opaloną lekko czerwonawą skórę, czarne włosy ciasno związane w warkoczu, z ozdoba z piór na jego końcu. Dwa drobne warkoczyki puszczone po obu stronach twarzy ozdobione były czarnymi koralikami i kruczymi piórami. Na twarzy miała ślady czerwonej farby, wzór przedzielał jej drobną twarz na pół. Po za faktem że otulała się grubym, czarnym futrem nie miała na sobie nic, a jej ciemne, niemal czarne oczy spojrzały na nowo przybyłą dopiero kiedy Jane stała na wyciągnięcie dłoni. Las w tym miejscu się kończył, znajdowały się na wzniesieniu z którego stromy spadek prowadził na rozległą polanę. Widok rodem z filmów przyrodniczych z wyjątkiem wielkiego, czarnego stworzenia leżącego nieopodal krystalicznie czystego jeziora. Spał, głowę miał położoną na swoich szponiastych łapach, przez chwilę potrząsnął nią jak by zakręconym porożem chciał odpędzić niesforną muchę. Nie wykonał jednak żadnego innego ruchu.
- Rytsa Jane... - melodyjny głos kobiety rozległ się nagle kiedy ta sama przyglądała się stworzeniu na dole.
- A mogłaś oszczędzić sobie tyle cierpienia... - dodała z łagodnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 19:39

Pogoda, która towarzyszyła tej podróży była zdecydowanie przyjemniejsza niż poprzednim razem. Pomimo dużej ilości śniegu, nie doskwierał łowczyni zbyt silny chłód. Słońce łaskotało jej skórę na policzkach i odbijało się od białych zasp. Przez moment śnieg zdawał się być coraz głębszy, ale to nie zniechęcało Jane. Przebijała się przez bruzdy, aż dostrzegła sylwetkę kobiety, stojącej niedaleko. Łowczyni przyłożyła dłoń do czoła, robiąc sobie z niej coś na wzór daszka i zmrużyła oczy, by móc przyjrzeć się tajemniczej postaci, pomimo rażącego słońca. Kiedy podeszła do niej bliżej, mogła dostrzec już więcej. Swą urodą i dodatkami kojarzyła się z członkami jakiegoś plemienia, być może indiańskiego, ale i to nie było do końca pewne. Gdy Jane dotarła na szczyt swego rodzaju wzniesienia, dostrzegła w oddali Wendigo, które zdawało się wypoczywać. Pójście prosto do niego było bardzo kuszącą opcją, żeby zakończyć to jak najszybciej. Przypomniała sobie, że znajduje się jednak w podświadomości i to co zrobi może mieć wpływ na jej kontakt z potworem. Zastanawiała ją obecność kobiety, bo poprzednim razem byli tu tylko we dwoje. Oczywiście, były wizje i obrazy jej ojca, jednak przypominał raczej coś co widzi się w telewizorze, a nieznajoma nawiązała z nią kontakt i wyglądała jakby także tu "mieszkała".
- Czym jest życie bez cierpienia?- odparła, wzruszając lekko ramionami. Już zdążyła się wiele razy nasłuchać na temat tego, jakie mogła wieść życie, gdyby dołączyłaby do ich stada. Te słowa nawet już ją trochę nudziły i nie nakręcała się jakoś specjalnie, próbując bronić się przed zdaniem tej kobiety.- Kim jesteś?- spytała bez ogródek. Przez moment myślała o tym, by sięgnąć po swój sztylet, ale uznała, że na razie woli rozegrać to pokojową. Walka miała rozpocząć się w momencie, gdy będzie ścierała się z samym Wendigo. Kojarzyło jej się to z walką o dominację i o to, ko tu będzie rządzić.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 20:50

Z tej odległości wendigo mogło przypominać wylegującego się kota, w pewnym momencie przeciągnął się przesuwając pazurami jednej łapy po trawie. Jane jednak doskonale zdawała sobie sprawę z tego co to stworzenie było w stanie robić z takimi pazurami. To samo tyczyło się poroża i kłów oraz samej tylko masy stwora. Kobieta zdawała się obserwować to jak łowczyni patrzy na bestię po czym uśmiechnęła się. Na pierwsze słowa łowczyni nie zareagowała, zawiał akurat wiatr i dziewczyna otuliła się dokładniej.
- Amala... Jestem kimś kto kiedyś dokonał wyboru, zupełnie innego niż twój. - powiedziała w końcu odsuwając jeden z warkoczyków za ucho.
- Ostatnio... nie byłam sobą. Poznałyśmy się pod inną postacią, to ja sprawiłam że nrodził się twój towarzysz. - dodała lekko wskazując wednigo.
- Kiedyś stanęłam przed tym samym wyborem co ty, wybrałam inaczej... nie sądzę żeby to była zła decyzja ale... zupełnie nie pamiętam co mną kierowało. Kim byłam i co straciłam, wszystko co pamiętam to stado... Małego i wrednego Anamitra, trzymającego się z tyłu Bhuvi, tego który nas zdradził... Chakori. No i ciebie... - powiedziała wracając spojrzeniem na dziewczynę, spoważniała a uśmiech zniknął z jej twarzy.
- Zabiłaś wendigo i nas... jak by to ująć? Obudziłaś... mam wrażenie że spałam bardzo długo i nie pamiętam niczego sprzed snu. - kobieta zrobiła krok w jej stronę i wyciągnęła do niej rękę jednak zatrzymała się w połowie gestu.
- Będzie się upewniał czy tego nie chcesz... gdybyś niczego nie żałowała, gdyby jakaś cząstka ciebie tego nie chciała to nie było by go tutaj. Jeśli masz cokolwiek do czego możesz wracać nie poddawaj się. Dobrze zrobiła że go uśpiła... ta kobieta, będzie ci łatwiej. Przepraszam że ci to zrobiłam...
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 21:31

Jane ściągnęła lekko brwi i słuchała słów kobiety. Musiała teraz podzielić swoją uwagę między dalsze słuchani i jednoczesne analizowanie, by wyciągnąć jakieś wnioski. Łowczyni nie mogła się oprzeć temu by przyglądać się urodzie Amali. Była piękna, a te dodatki wydawały się bardzo spójne z nią.
- Dobrze rozumiem, że jesteś jego, to znaczy, jej pierwotną postacią?- spytała, wskazując również na bydle, rozciągające się na brzegu. Sposób, w jaki Amala do niej mówiła, wskazywał na to, że ona jest tym człowiekiem, który kiedyś oddał się Wendigo. Tego samego, który opętał Jane. Nasuwało jej to kolejne pytanie. Czy to polegało na czymś w rodzaju zbiorowej świadomości? Czy gdyby łowczyni się temu oddała, Wendigo wyszłoby z niej, a ona przybrałaby swoją formę. Czy może pozostałaby w tej jednej podświadomości, jakby dane stado było niezmienne i tylko nagromadzało dusze w danych ciałach?
- Ból przypomina mi o tym kim jestem. Ty najwidoczniej potrzebowałaś pobudki, bo ślepo podążałaś za stadem. Nie wiem jak ty to widzisz, ale dla mnie to jak przestać istnieć.- stwierdziła po chwili namysłu, co miało po części bronić jej postawy. Zaskakujące, a może nawet podejrzane było to, że z takim spokojem Amala z nią rozmawiała pomimo zabicia stada. Kiedy Indianka wyciągnęła w jej stronę dłoń, Jane automatycznie cofnęła się o krok. Nadal jej nie ufała, pomimo jej domniemanych pokojowych zamiarów.
- Mówiła, że muszę stoczyć z nim walkę, więc po co go usypiała?- zapytała. Czegoś tu nie rozumiała. Dopiero co słyszała o tym, że Wendigo ma się rozwścieczyć, aż w końcu zmęczyć i wtedy będzie odpowiedni moment na umieszczenie znaku. Czy symbol zadziała, kiedy Wendigo będzie po prostu spokojne?
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 22:10

Schowała swoją dłoń z powrotem pod ciepłe futro i przyglądała się badawczo łowczyni, coś w jej postawię wyraźnie ją rozbawiło.
- Masz na pewno wiele pytań riña... Jednak tak, to ja z tobą walczyłam ostatnio. To trudno opisać waszym językiem... - skrzywiła się lekko usilnie usiłując coś sobie przypomnieć.
- Byliśmy razem ale też osobno... to tak jak by siedzieć w pokoju i widzieć kilka obrazów jednocześnie po bokach tego co ty widzisz. Nie odczuwaliśmy siebie i swojego bólu ale widzieliśmy i słyszeliśmy się. To było niezwykłe... ta więź, szkoda że nie mogłaś tego doświadczyć. - mówiła z swego rodzaju nostalgią po czym lekko potrząsnęła głową.
- Po części tak było, nie byłam już sobą, dalej nie pamiętam czemu uległam i co pchnęło mnie w tą stronę ale myślę sobie że może tak jest lepiej. Jestem spokojniejsza... Teraz już wszyscy jesteśmy. - odpowiedziała tym razem z wyraźną ulgą.
Na pytanie Jane spojrzała na bestię.
- On to ty... Uspokoiła go żeby dać ci przewagę, nie spodziewa się teraz ataku. Ze mną spotkałaś się tutaj ostatnim razem i ja sprawiłam że zakiełkowało w obie ziarno niepewności, on jest tego wynikiem... to twój wendigo, nie mój czy kogokolwiek innego, tylko ty wiesz co może ci pokazać. Jeśli uda ci się go oswoić jak dzikiego mustanga to może być twoim sprzymierzeńcem bez tego wszystkiego co przechodziliśmy my. - dodała zagryzając wargi.
- Zrobisz coś dla mnie? Nie zapomnij że nie jesteśmy... nie byliśmy bestiami, nie tylko. Mam nadzieję że ci się uda i twoja droga będzie lepsza.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 22:27

Cóż..Jane nie było Jacobem ani nawet słodką Kristen. Miała pewne pytania, ale nawet nie była pewna czy chce je wszystkie zadawać. Z drugiej strony, z pewnością przysłużyłaby się bractwu, gdyby zdobyła większą wiedzę. To nadal nie zmieniało jednak faktu, że łowczyni nie była naukowcem. Nie bagatelizowała zdolności czarodziejów jak niektórzy z ich bractwa, ale nadal miała wrażenie, że jeśli chodzi o inteligencję, to była daleko za nimi.
- Nie zrozum mnie źle, ale nie chcę nie czuć. Ja i moje wspomnienia, i emocje tworzymy spójną całość, nie pozwolę, by mnie tego pozbawiono.- stwierdziła stanowczo. To w jaki sposób Amala opowiadała o ich stadzie potwierdzało jedynie teorie Jane o wspólnej świadomości. Mimo to miała wrażenie, że tylko ludzie zdesperowani zgadzali się na to połączenie. Łowczyni wierzyła, że świat ma jeszcze wiele do zaoferowania. Mimo przykrych wspomnień lubi swoje życie.
- Czyli, jeśli uda mi się oswoić go, nie będę już w stanie komunikować się z tobą i tobie podobnymi?- zapytała, tym razem z czystej ciekawości. To mogłaby być kolejna zaleta, zaraz po regeneracji, którą mogłaby dodatkowo wykorzystać do zdobywania pewnych informacji. Byłoby świetnie gdyby napar z ziół i drzemka wystarczały jej do połączenia się z tamtymi duszami, by nawiązać z nimi rozmowę. Wtedy robiłaby to właśnie wtedy, kiedy zapragnie, a nie w najmniej chcianych momentach.
- W porządku..- zgodziła się na prośbę Amali.- Obyś mogła dalej cieszyć się swoim spokojem.- powiedziała, życząc w ten sposób kobiecie dobrze, bo nie miała powodów już do wrogiego nastawienia. Jeśli chodzi o Wendigo, rządziły się jakimiś nieprzyziemnymi wartościami, które trzeba było po prostu zaakceptować. [b]- A tymczasem, trzymaj za mnie kciuki.[b]- dodała i posłała jej nikły uśmiech. Nawet nie wiedziała czy Amala zna to powiedzenie i taki gest, ale tym już się nie przejmowała. Tym razem sama wyciągnęła dłoń w kierunki Indianki, by ją pożegnać grzecznym uściskiem ręki. Potem ruszyła ostrożnie w kierunku Wendigo, by odbyć swoją walkę.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 22:56

Dziewczyna skinęła głową na znak że rozumie, nie naciskała ani nie przekonywała już. Być może czuła się winna z powodu tego co już zrobiła łowczyni. Na pytanie pokręciła zdecydowanie zaprzeczając.
- Kiedy go oswoisz utworzycie swoją więź, nasza zostanie zerwana więc to nasze ostatnie spotkanie. Jednak... kiedy Chakori stworzył więź z tą dziwną kobietą czuliśmy go, nie tak jak wcześniej, zupełnie jak by krzyczeć do siebie przez ścianę. Być może będziesz w stanie się z nim komunikować jeśli będziesz dość blisko. Pamiętaj tylko o tym że on nadal jest wendigo, nie był członkiem stada kiedy nas pokonałaś. - wyjaśniła jeszcze i otuliła się bardziej futrem.
Odprowadzała łowczynie wzrokiem i pomachała do niej.
- Będę... - szepnęła kiedy Janette zaczęła schodzić po stromym wzroku.
Jeśli łowczyni odwróciła się jeszcze raz mogła dostrzec stworzenie które spotkała już wcześniej, ciemne brązowe futro, prawie czarne i czaszka z krótkimi baranimi rogami. Amala zawracała właśnie z powrotem do lasu kiedy kilka drobnych ptaków rozsiadło się wygodnie na rogach. Przed Jane był jednak na pozór rozleniwiony wendigo, zupełnie nie traktował jej jako zagrożenie. Machnął parę razy ogonem i nawet się nie podniósł dopóki nie podeszła bliżej. Nawet wtedy jednak zwyczajnie uniósł się na przednich łapach i trzepnął głową jak by coś mu przeszkadzało w dostrzeżeniu łowczyni.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 23:07

Janette zbliżała się powolnymi i ostrożnymi krokami. Nie mogła w końcu ot tak zauważ Wendigo, które dręczyło ją już od dłuższego czasu. Ugięła lekko nogi, by być w gotowości do uników lub ucieczek. Po chwili jej towarzysz, bo tak go już chyba można nazwać, dostrzegł jej obecność i uniósł się na łapach.
- Tylko spokojnie..- powiedziała ściszonym tonem. Rozpięła powoli kawałek zamka swojej kamizelki, wy wsunąć pod nią swoją dłoń. Złapała za trzon od swojego sztyletu i trzymała do tak pod puchową połą, nie wyciągając przed oczy Wendigo.- Siedzimy w tym razem, mi też się to nie podoba.- mruknęła i ściągnęła znowu brwi. Czuła się jakby mówiła do nic nie rozumiejącego zwierzęcia i zastanawiała się czy w ogóle ma to sens. Uniosła swoją drugą rękę i otwartą dłoń skierowała do Wendigo, jakby to miało coś dać, albo go uspokoić. Przez moment nie wiedziała jak go podejść, więc zbliżała się ostrożniej i mniejszymi krokami.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 23:23

Stworzenie mogło sprawiać wrażenie jak by było pijane, ze wszystkich sił starało się skupić na łowczyni jednak jego czaszka zdawała się lekko opadać. Otrzepał się kolejny raz, zmuszając zmysły do skupienia się a na dźwięk głosu łowczyni otworzył pysk z którego wydobył się aż nazbyt dobrze znany jej śmiech.
- Głupia dziewczyno... - warknął groźnie i wstał lekko się chwiejąc.
- Jestem już tu i nic na to nie poradzisz! - ryknął i mimo że łapy odrobiny mu się plątały na początku to zaszarżował na nią.
Trzepał przy tym głową na lewo i prawo jak by wciąż nie do końca mogąc ją zlokalizować, cokolwiek zrobiła Estera najwyraźniej poważnie utrudniła stworzeniu stawianie oporu. Nie zmieniało to jednak faktu że nadal był silny z ostrymi zębami i pazurami.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptyWto 04 Sie 2020, 23:44

Okazało się, że nawet w tym alternatywnym świecie Wendigo było w stanie się z nią komunikować za pomocą słów. Niestety nie było nastawione tak pokojowo jak Amala. Łowczyni zdołała jednak spostrzec, że chwiejnie stawia kroki i było lekko otępiałe. Nie sądziła, że Estera aż tak pomocna się okaże.
Kiedy bestia nacierała prosto na nią, wyskoczyła w bok, robiąc przewrót na miękkim śniegu. Zaraz po tym uniosła się znów na równe nogi. Zrezygnowała na moment ze sztyletu pod kamizelką, a zamiast niego wyciągnęła z buta jeden ze swoich noży. Wzięła szybki zamach i rzuciła ostrzem, celując w kark lub szyję Wendigo. Potem ruszyła biegiem na niego i postanowiła zastosować swój stary trik. Chwyciła się jedną dłonią jego futra, a drugą wbitego noża, by wciągnąć się na jego grzbiet. Wydawało jej się, że to będzie najlepsza pozycja do zmęczenia bestii. Wyciągnęła nóż z ciała Wendigo takim pociągnięciem, by dodatkowo okaleczyć jego skórę. Potem wbiła go głęboko między jego łopatki, by na wypadek wierzgania zabolało go to dodatkowo.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 990
Data dołączenia : 05/06/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptySro 05 Sie 2020, 16:41

Łowczyni bez większych trudności usunęła się z trasy wendigo, ten przebiegł jeszcze kawałek zanim zupełnie wyhamował i się odwrócił. Otrząsnął się i już miał zamiar ruszyć po raz kolejny w natarcie kiedy nóż śmignął przy jego czaszce i wbił się w szyję. Stwór zaskowyczał i uniósł się na tylnych łapach, przez to łowczyni nie było łatwo wspiąć się na niego, jednak czując jak dziewczyna zaczyna się wspinać stwór runął w dół na cztery łapy. Osiągnął skutek odwrotny od zamierzonego bo Dziewczyną zarzuciło idealnie na jego grzbiet. Nie mogła jednak przytrzymać się noża bo siła z jaką się szarpnął sprawiła że ostrze poleciało gdzieś w śnieżną zaspę. Dziewczynie pozostało złapać się gęstej sierści kiedy bestia usiłowała wykręcić łeb tak żeby dosięgnąć ją zębami. Co ciekawe rana krwawiła obficie i nie goiła się tak szybko jak w wypadku wendigo ze stada. Widząc że kłapie paszczą zupełnie bez sensu zmienił strategię i ruszył przed siebie bez większego problemu pokonując zaspy śniegu długimi susami. Skakał i przyśpieszał po czym gwałtownie hamował byle tylko zrzucić nieproszonego gościa.
Powrót do góry Go down
Jane
Promyczek
Jane

Liczba postów : 230
Punkty aktywności : 1683
Data dołączenia : 20/05/2019

Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              EmptySro 05 Sie 2020, 16:50

Janette zaklęła cicho pod nosem, kiedy straciła jeden ze swoich noży. Ciekawa była, czy w rzeczywistości ostrze również zniknęło z jej buta. Wendigo zaczęło wierzgać, więc nim zdołała coś jeszcze zrobić, zacisnęła uda na jego grzbiecie i chwyciła się mocno jego sierści. Zauważyła, że zostawia po sobie ślady krwi, jakby jego rana się nie goiła tak jak powinna. To stworzyło kolejną obawę. Co się stanie, jeśli on umrze? Nie znała odpowiedzi na to pytanie, a nie mogła o to spytać Amali. Poza tym i dla niej chyba była to nowa sytuacja. Rozważania na temat życia tego Wendigo nie mogły trwać długo, bo miotało się na boki, próbując ją zrzucić. Jeżeli Jane odpuści to ona może zginąć, a to pewnie skutkowałoby czymś gorszym.
Sięgnęła w końcu po sztylet spod kamizelki, który miał dłuższe ostrze od nożów do rzucania. Użyła go tak jak planowała zrobić z ostrzem, które gdzieś zaginęło. Wbiła sztylet między łopatki Wendigo, albo tam gdzie wydawało się, że mogą się one znajdować. To powinno powstrzymać go przed dalszym wierzganiem, bo każdy ruch powinien być dla niego jeszcze bardziej bolesny.
- Uspokój się, ty wściekłą kupo futra.- burknęła przez zaciśnięte zęby, próbując jakoś poradzić sobie z bestią. Gdyby naprawdę chciała go teraz bardziej uszkodzić, rozcinałaby jego skórę jak popadnie. Nie wiedząc jednak co przyniesie śmierć Wendigo, wolała go doprowadzić do wycieńczenia tak jak było to od początku planowane.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Puszcza              Empty
PisanieTemat: Re: Puszcza    Puszcza              Empty

Powrót do góry Go down
 
Puszcza
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fostern :: Lasy Fostern-
Skocz do: