Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Izba Przyjęć

Go down 
AutorWiadomość
Virgo
Dziedziczka
Virgo

Liczba postów : 871
Punkty aktywności : 2155
Data dołączenia : 11/03/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptySob 14 Gru 2019, 23:37

Izba Przyjęć 01_mei10
Osoby przywiezione przez karetki mają pierwszeństwo ale przyjmowane są tutaj również osoby które po prostu przyszły z jakimś zdrowotnym problemem. Dyżur zawsze pełni tutaj przynajmniej trzech lekarzy a przy mniej poważnych sprawach pomaga zespół pielęgniarek, przez to na sali zawsze jest ruchliwie.
Powrót do góry Go down
Delilah
Córa Koryntu
Delilah

Liczba postów : 49
Punkty aktywności : 622
Data dołączenia : 21/10/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyPią 10 Sty 2020, 23:25

Gdy tylko wydostała się z klatki własnego bloku, przekonała się, że na własnych siłach do szpitala nie dotrze. Pomijając fakt, że nie znała jego dokładnej lokalizacji, ciężko jej było zmusić myśli do skupienia. Umysł zdawał się być jak za mgłą, reagował ospale i niechętnie na wszystkie bodźce. Nie miała pojęcia czy była to jedynie kwestia zmęczenia i nagłego skoku adrenaliny, który przeminął, czy może utraty nie takiej małej ilości krwi. Wolała nawet nie marnować siły, jaka jej pozostała na roztrząsanie swojego stanu, a raczej skupiła się na dotarciu na oddział.
Zbawieniem okazał się być postój taksówek na rogu ulicy. Delilah oparła się ciężko ręką o żółte drzwi najbliższego samochodu, musiała szarpnąć za klamkę, by je otworzyć. Wgramoliła się niezgrabnie na tylne siedzenie i spojrzała lekko nieobecnym wzrokiem na kierowcę, który przyglądał się jej badawczo i z lekkim zaniepokojeniem w brązowych oczach. Pytanie wypisane było na jego pomarszczonej już lekko od wieku twarzy, ale słowa padające z jej ust były lakoniczne.
- Najbliższy szpital - rzuciła jedynie i położyła głowę na zagłówku. Silnik zapłonął i auto ruszyło powoli, by wkrótce przyspieszyć na względnie pustych jeszcze ulicach. Przeszło jej przez myśl, że powinna zapiąć pasy, ale nie potrafiła w tym momencie znaleźć motywacji do ruchu. Próbowała powstrzymać powieki od opadania, ale była zmęczona, a mruczenie maszyny działało niemal usypiająco.
Obudziła się, gdy samochód szarpnął dość gwałtownie przy hamowaniu. W tym samym momencie kierowca odwrócił się do niej i zażądał zapłaty za swoją usługę. Z początku nie zrozumiała o co chodzi, potem spanikowała lekko, bo nie zabrała żadnej torebki. Całe szczęście grzebiąc po kieszeniach znalazła kilka banknotów, które zarobiła poprzedniej nocy w klubie oraz poczuła pod palcami plastikowy dowód tożsamości. Zapłaciła więc mężczyźnie i znowu bez grama gracji wypakowała się z samochodu.
Skupiła lekko nieobecny wzrok na wejściu oznaczonym jako SOR i zaczęła przecinać szpitalny parking w jego kierunku. Była tak blisko celu, że pozwoliła sobie na oddech ulgi. Lada moment wszystko przestanie boleć i postawią ją na nogi. Przynajmniej taką miała nadzieję.
Zaraz po przekroczeniu progu szpitala w powietrzu dało się wyczuć zapach leków i środków dezynfekujących. Z początku kręcił lekko w nosie, ale zanim kobieta dotarła do siedzącej za biurkiem recepcji pielęgniarki, już zdążyła zaakceptować chemiczną woń.
- Mam uzupełnić jakiś formularz, czy opatrzy mnie ktoś bez marnowania czasu? - Może mogłaby być milsza, a pewnie wręcz powinna zważywszy na to, że ta pielęgniarka potencjalnie mogła się nią zajmować. Problem w tym, że w swojej pogoni za pomocą była zupełnie ślepa na innych.
Powrót do góry Go down
Baba Jaga

Baba Jaga

Liczba postów : 14
Punkty aktywności : 362
Data dołączenia : 21/10/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptySob 18 Sty 2020, 20:49

Pielęgniarka Helga miała dziś wyjątkowo ciężki dzień. Rano jej mąż zrobił awanturę o za zimną kawę, dzieci płakały nawet, gdy zostawiła je za drzwiami przedszkola, a pies, hm, zrobił kupę na środek dywanu tuż przed przyjściem opieki społecznej poprzedniego wieczora. Tak więc nic dziwnego, że kobieta była przemęczona, poirytowana i miała sińce pod oczami większe od nich samych.
A potem zaczęło się to, co zawsze. Ganianie jej z piętra na piętro, z oddziału na oddział. Strzykawki, jedzenie, kroplówki, kawa dla ordynatora, plotki na pappierosku, by potem znowu to samo. Dlatego gdy jakaś poturbowana, ale pyskata gówniara po prostu bezceremonialnie zażądała, by Helga się nią zajęła, sprawiła, że kobieta zrobiła się czerwona ze złości i aż wstała ze swojego niewygodnego fotela.
- Proszę pobrać numerek i poczekać w kolejce. - wycedziła przez zaciśnięte zęby. - Nie jest pani pępkiem świata - dodała ciszej, ale nadal dało się ją usłyszeć. Wróciła potem na swój fotel, by przejrzeć komputer w poszukiwaniu skierowania dla pacjenta, któremu tamta przerwała.
Zerknęła jeszcze na młodą kobietę, czy na pewno posłuchała się jej komendy, zanim wróciła na stałe do swojego zajęcia.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyPon 13 Kwi 2020, 22:15

Jasper poprowadził wampirzyce aż do wyjścia z parku i później  przez miasto, pod drzwi szpitala.
- Nie poznałem jej... kiedy dotarliśmy z resztą wampirów Katheriny na wzgórze panna Tenebris leżała już nieprzytomna w kałuży własnej krwi. Katherina kazała zakuć ją w srebro i zabrać do lochów, później nikt nie mógł się do niej zbliżać za wyjątkiem jej i Elijaha. Z tego co mówili ci co przeszli na naszą stronę, różniły się od siebie i to bardzo... podobno Tenebris miała słabość do ludzkiego gatunku... były nawet plotki że miała kochanka który był zwykłym przemienionym. Stwierdził bym że to zwykłe plotki ale Katherina wyznaczyła nagrodę za głowę jednego przemienionego. - opowiadał i opowiadał.
W zasadzie większość drogi usta mu się nie zamykały, mówił o wszystkim i niczym, najwyraźniej chciał zająć czymś myśli dziewczyny. Ewidentnie w sali gimnastycznej, między kolegami był bardziej wojownikiem niż teraz.
- Cóż... nie uczestniczyłem w walce o przejęcie wzgórza ani też nie stałem im na drodze kiedy wrócili po swoją czystą... może potraktuje mnie łagodnie. Skoro jej pomogłaś to będzie mi miło jeśli się za mną wstawisz! Może posłucha... Kate zawsze ostrożnie podchodziła do tych co zmieniali strony... ale kto wie. - gdy weszli do środka w końcu zamilkł i zaczął się rozglądać.
Poszedł do recepcji, wampirowi było znacznie łatwiej dowiedzieć się czegokolwiek więc wrócił już po chwili i ruszyli korytarzem na izbę przyjęć.
- Usiądź... powiedzieli że jak będzie wolny to zawoła... chcesz iść sama?
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyCzw 23 Kwi 2020, 15:54

Opierałam się sporą częścią ciężaru ciała na Jasperze, ale, co ważniejsze, duchowo zrzucałam na niego część psychiczną ciężaru, jaki się nagle we mnie pojawił. Nawet przez chwilę poczułam się zaciekawiona, zamiast zestresowana.
- O jakim wampirze mówisz? - Lubiłam plotki. A co dopiero romantyczne plotki, takie lubiłam jeszcze bardziej.
Dotarcie do drzwi szpitala spowodowało u mnie drugą falę przerażenia, stresu i automatycznie pociągnęło moją dłoń na podbrzusze. Sama nie wiedziałam, czego oczekuję od tej wizyty. Jakaś mądrzejsza część mnie podpowiadała, żeby się nad tym nie zastanawiać na razie tylko iść.
Usiadłam grzecznie na krześle w poczekalni i wpatrywałam się w plecy mojego towarzysza, jak załatwiał mi wizytę. Chyba użył Dominacji, ale w tym momencie moralność mnie mało obchodziła. Powinnam też jej użyć, bo chyba nie mam ubezpieczenia...
- Co? - Pytanie wyrwało mnie z zamyślenia. - Ach, tak, chyba chcę wejść sama, tak myślę... Chociaż, jeśli nie usłyszę, bo będę w szoku? Może jednak chodź ze mną, tak, proszę. - Wyciągnęłam drżącą dłoń w stronę Jaspera i złapałam za nią. - Nie chcę być tam sama... Zawsze jestem sama...
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyPią 24 Kwi 2020, 22:41

Jasper przytaknął ruchem głowy kiedy stwierdziła że chce wejść sama, tak samo postąpił też kiedy wspomniała że może nie usłyszeć wszystkiego i kiedy zmieniła zdanie o samotnym wejściu. Jednak gdy zobaczył drobną, drżącą rękę wyciągniętą w jego stronę w jego oczach pojawiło się coś zupełnie nowego. Zamknął jej rękę w swojej pokrytej bliznami i usiadł na krzesełku obok.
- Wejdę z tobą... - powiedział wpatrując się przed siebie.
- Z resztą tak będzie bezpieczniej, nie do końca wiem jak takie wizyty wyglądają... użyje dominacji gdyby twoja tożsamość była zagrożona. Nie bój się, nie jesteś sama... - dodał i uśmiechnął się.
- Roderyk Thorn, kazała nam szukać przemienionego Europejczyka który podobno służył Tenebris jeszcze za poprzedniej głowy rodu. Ciekawe czy tatuś wiedział o tym jak dogłębnie służy jego córeczce... - wrócił do wcześniejszego tematu.
Wyraźnie widział jak dziewczyna jest zestresowana i chciał ją oderwać od tych myśli, po chwili jednak coś przyszło mu do głowy i szturchnął ją lekko ramieniem.
- Nie martw się... nawet jeśli to prawda, wampirom ciężko zachodzi się w ciąże na pewno nie jedna wiele by dała żeby móc zająć się twoim jeśli postanowisz je oddać. Po za tym, masz względy u nowej, starej pani Venandi... nawet jeśli mnie wypędzi, to tobą się zajmie. - może mało umiejętnie ale chciał jej przedstawić tą sytuację w nieco lepszym świetle.
Na szczęście nie było mu dane długo kontynuować bo z jednego z pokoi wyszedł młody lekarz. Poprawił okulary i podszedł bliżej specyficznej pary.
- Pani... państwo do ginekologa? Przepraszam, zupełnie nie rozumiem. Pielęgniarka twierdzi że była pani zapisana na dzisiaj a ja nie mam nawet pani nazwiska ani kartoteki. - stwierdził przekładając jakieś papiery.
W tym momencie jednak Jasper wstał.
- To raczej nie będzie potrzebne, przejdźmy już może do gabinetu... - powiedział pewnym głosem.
Lekarz chwilę mu się przyglądał po czym uśmiechnął się do wampirzycy.
- Oczywiście, zapraszam! - wskazał ręką drzwi.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyNie 03 Maj 2020, 01:16

Pokiwałam głową z wdzięcznością, czując czyjś miły dotyk i pewny uścisk. Chociaż ja czułam się zagubiona i świat wirował, to Jasper był skupiony i zarządzał sytuacją.
- Ja też nie wiem, jak wyglądają... - mruknęłam. - Jak na ironię, to moja pierwsza - uśmiechnęłam się blado. - Roderyk? To on był w rezydencji wtedy też, prawda? Pomagał Virgo i tej drugiej... Dogłębnie, hah - zaśmiałam się lekko, bo to naprawdę było śmieszne. Ale skurcz mięśni przypomniał mi, co mogę nosić w sobie i na nowo się zestresowałam, aż zrobiło mi się niedobrze.
- Nie wiem, czy oddam... - zaczęłam, ale wtedy podszedł do nas zdezorientowany lekarz. Gdy mówił, spróbowałam się skupić, by tym razem przydać się na coś, ale Jasper był szybszy, to raz, a dwa, chyba zapomniałam, jak się używa dominacji. Dobrze, że ktoś ze mną jest. Zrobiło mi się ciepło na sercu na myśl, że powiedział, że nie jestem tu sama.
Weszłam powoli za mężczyzną w kitlu do jasnego, pomieszczenia z ostrym światłem. Białe biurko, krzesła, parawan, jakaś półka i mądre książki, a za parawanem koszmar wszystkich nastolatek - to dziwne krzesło. Usiadłam z drżącymi kolanami przed biurkiem i zaczęłam wlepiać wzrok w lekarza.
- Po-podejrzewam, że jestem w ciąży - wydusiłam z siebie, po czym mnie zatkało i nie umiałam wydać z siebie nic więcej, poza błagalnym spojrzeniem, żeby ktoś powiedział, że to tylko sen.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyNie 03 Maj 2020, 22:20

Jasper nawet jeśli chciał coś jeszcze dodać to skupił się już tylko na lekarzu. Wstał kiedy Imoth ruszyła do gabinetu, chwile się wahając w progu. To była naprawdę niecodzienna sytuacja, dla obu ale tak jak powiedział wszedł razem z wampirzycą. Lekarz ruszył jako ostatni, zamykając drzwi i siadając za biurkiem. Lekarz był młody, przechodząc przy masywnym i wysokim Jasperze żeby dojść do swojego krzesła zdawał się też drobny. Gy wreszcie usiadł zaczesał krótkie brązowe włosy do tyłu i poprawił okulary. Towarzysz Imoth nie mogąc znaleźć sobie miejsca, ostatecznie stanął za nią rozglądając się po gabinecie. Jego wzrok na chwilę utknął na parawanie i tym co kryło się za nim, po czym odkaszlnął i położył dłonie na tyle krzesła na którym siedziała Imoth. Lekarz chwilę przyglądał się to jemu to jej po czym uśmiechnął się łagodnie.
- Rozumiem. Skąd to podejrzenie? Robiła pani test? Miesiączkuje pani? - zapytał powoli wyciągając długopis i notując coś.
Jasper natomiast znów odkaszlnął, kładąc dłoń na ramieniu wampirzycy.
- Może... po prostu się tym zajmę? - zapytał podczas gdy lekarz zerknął na parę.
- Nie ma się czego wstydzić, naprawdę niech pani opowie po prostu co się dzieje.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyPon 11 Maj 2020, 15:47

Wciągnęłam gwałtownie powietrze do płuc, bowiem nagle uderzył mnie taki gniew, którego nigdy się nie spodziewałam, że mogłabym odczuwać. Zmrużyłam oczy i zacisnęłam pięść na kolanie.
- Podejrzewam, to przyszłam sprawdzić - warknęłam, patrząc głęboko w oczy lekarza. - Nie potrzebujesz żadnych z tych informacji, do kurwy nędzy, więc zobacz na tym jebanym USG.
Część mnie była zaskoczona nagłą agresją w głosie, ale część wiedziała, że w końcu się to wydarzy. Ja nie wiedziałam, co się dzieje, a ten mnie pyta o jakieś pierdoły.
Nie będąc pewną, czy dominacja zadziałała na ginekologa, podeszłam do przerażającego fotela, nadal wkurwiona nie wiadomo na co, zdjęłam bezceremonialnie spodnie wraz z majtkami i po prostu się usadowiłam, gotowa na badanie. Nie będzie mnie żaden ludzki lekarz teraz uspokajał.
Uniosłam głowę i zerknęłam po raz kolejny na lekarza.
- No, do roboty!
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptySro 13 Maj 2020, 23:15

Lekarz spojrzał w oczy wampirzycy gdy ta warknęła w ego stronę i w tym momencie jego wzrok stał się lekko nieprzytomny jak to miało miejsce kiedy Jasper go hipnotyzował. Kiedy dziewczyna wstała tylko towarzyszący jej wampir zerknął w jej kierunku. Lekarz po prostu został dłuższą chwilę w bezruchu, póki Imoth go nie pogoniła. Na jej słowa drgnął lekko i spoglądał to na nią to na Jaspera który bez większego skrępowania przyglądał się pólkrwi.
- Słyszałeś. - stwierdził krótko wampir i usiadł na krześle które wcześniej zajmowała wampirzyca.
Ginekolog wstał wreszcie od biurka i przysunął maszynę z monitorem stojącą na ruchomym stoliku i sam usadowił się przy boku pacjentki. Bez słowa przygotował głowicę i przystąpił do badania włączając całą aparaturę. Jasper wyraźnie chwile się wahał ale po chwili w której lekarz wpatrywał się w ekran wstał podchodząc do drugiego boku wampirzycy.
- Świetnie sobie poradziłaś... - mruknął obserwując lekarza który nagle uśmiechnął się.
- No i proszę... - powiedział nie do końca wiadomo czy do nich, czy do siebie.
Zaraz jednak obrócił lekko ekran tak żeby Imoth i Jasper mogli na niego spojrzeć.
- Sądzę że to będzie koło 9 tydzień... gratuluję, faktycznie jest pani w ciąży. Proszę posłuchać...- powiedział naciskając jakiś przycisk po czym rozległo się z głośnika delikatne bicie serduszka.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyNie 07 Cze 2020, 23:55

Dalej byłam niemiłosiernie wkurwiona, że jakiś zbiorniczek z krwią będzie się dopytywał, kiedy ja sama nie wiem, o co mi chodzi, ale widok jego zamglonego wzroku, który dowodził, że jego świadomość jest na każde moje skinienie, podziałała uspokajająco i połechtała moje ego. Dodatkowo Jasper sam mi potwierdził, że dobra robota. Od razu urosłam o kilka centymetrów we własnych oczach.
Chwilę potem wszystko jebło, bo ten niedorobiony lekarz z radością na ryju oznajmił, że jestem w ciąży i puścił nagranie.
Wszystko we mnie zamarło. To był dowód. Dźwięk i obraz, niepodważalnie. Byłam w ciąży. Nie wiem z kim, nie wiem, co dalej, nie wiem czym będzie to dziecko. Nic nie wiem. W oczach stanęły mi łzy przerażenia, a mózg podpowiadał: "Zrób to, co znasz, będziesz bezpieczna w tym, co znasz".
Gdy lekarz przesuwał dalej głowicą maszyny, zgięłam się w pół, niezważając na lubrykant, którym pokrył moje podbrzusze. Złapałam go za szyję, zanim zdążył się zorientować i przysunęłam do siebie. Ugryzłam go krótko, lekko i płytko. Tak, by poczuć smak krwi. Przestraszonego i zamroczonego człowieka. Była w porządku, ukoiła nieco moje nerwy. To była pierwsza rzecz, którą znałam.
Po kilku szybkich i brudnych łykach, rzuciłam lekarzem gdzieś w kąt, chyba zemdlał. Trudno. Spojrzałam na Jaspera. Drugą rzeczą, którą znałam poza krwią był przecież seks.
- Ściągaj spodnie. Już - warknęłam.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyWto 09 Cze 2020, 22:22

Po chwili w której wampiry mogły wysłuchać bicia serca, lekarz wyłączył dźwięk. Jasper wydawał się zupełnie nieobecny, zerkał co chwilę na Imoth ale wyraźnie nie wiedział co powiedzieć. Nie zareagował kiedy półkrwi wgryzła się w szyję lekarza, podobnie zresztą jak jej ofiara. Syknął z bólu ale nie szarpał się ani nie walczył, a jego oczy wciąż pozostawały dziwnie zamglone. Jasper w tym czasie zaczął wracać do krzesła przed biurkiem zbierając po odrodzę spodnie dziewczyny. Kiedy ta odrzuciła mężczyznę ten obił się o ścianę żeby wylądować na podłodze. Wampir poświęcił dosłownie chwilę żeby zerknąć i upewnić się czy oddycha, po czym powoli przeniósł spojrzenie na Imoth. Przyjął jej rozkaz z niezmienioną miną, żeby zaraz rzucić w nią jej ubraniem.
- To nie załatwi problemu... Przez takie podejście jesteś w tej sytuacji. - powiedział nadal utrzymując spokój na twarzy.
- Potrzebujemy pomocy... Powinnaś iść do Tenebris, tak jak mówiliśmy wcześniej. Nie róbmy tutaj już większego przedstawienia, jeszcze ktoś zobaczy ten bałagan. - spojrzał znacząco w stronę poskładanego na podłodze mężczyzny.
Przyglądał się jak porusz się jego klatka piersiowa aż wreszcie westchnął.
- Powinniśmy odpocząć, przemyśleć to na spokojnie... Masz jakieś miejsce w Venandi? My mieliśmy wynajęte mieszkania w hotelach przed wprowadzeniem na wzgórze ale teraz raczej odpada, powinniśmy się przespać z tym.
Powrót do góry Go down
Imoth
Kwiatuszek
Imoth

Liczba postów : 126
Punkty aktywności : 1040
Data dołączenia : 02/09/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptySro 01 Lip 2020, 20:34

Wkurwiłam się. Ale tylko w pierwszej chwili. W sumie Jasper miał rację. Zerknęłam na zakrwawionego lekarza leżącego nieprzytomnie w kącie i wzruszyłam ramionami.
- Mam mieszkanie. Na blokowisku. Ale nie wiem czy lepszym pomysłem nie jest faktycznie pójście prosto do Tenebris. - Otuliłam się ramionami, powoli stąpając w stronę wyjścia z gabinetu. W mojej głowie gorączkowo biły się różne myśli i uczucia. Strach, gniew, wściekłość, żal.
- Dobra, chodźmy do Tenebris. Ja już nie wiem, co mam robić - oznajmiłam, podejmując tym samym decyzję sama przed sobą, co też mnie lekko zaskoczyło. - Prowadź - powiedziałam.
Powrót do góry Go down
Charon

Charon

Liczba postów : 299
Punkty aktywności : 992
Data dołączenia : 05/06/2019

Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć EmptyNie 12 Lip 2020, 22:53

Wampir chwilę milczał po czym westchnął spoglądając na to jaką postawę przyjęła wampirzyca.
- Nie wiemy jak wygląda sytuacja na wzgórzu, czy aby na pewno walki już się skończyła. Wolał bym się też nie pchać w moment kiedy Tenebris robi porządek w swoim domu... ty może jesteś ułaskawiona ale ja nadal nie. - powiedział znacznie łagodniej.
- Przeczekajmy dzień lub dwa... odpocznijmy i wtedy wrócimy do posiadłości. - dodał i ruszył do lekarza.
Pozbierał go i posadził niedbale na krześle przy biuru. Upewnił się czy mężczyzna o wszystkim zapomni i nie specjalnie wiedząc co poradzić z jego szyją nakleił na nią opatrunek. Kiedy skończył dołączył do wampirzycy i poprowadził ją przyśpieszonym krokiem najpierw na korytarz, a później zewnątrz szpitala.
- Prowadź, im szybciej się stąd zmyjemy tym lepiej...

[c.d]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Izba Przyjęć Empty
PisanieTemat: Re: Izba Przyjęć   Izba Przyjęć Empty

Powrót do góry Go down
 
Izba Przyjęć
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Venandi :: Szpital Specjalistyczny św. Sophii :: Parter-
Skocz do: